10 years since "Black Thursday". A decade of fighting for the rights of people taking out Swiss franc loans

instytutsprawobywatelskich.pl 3 weeks ago

15 stycznia 2015 roku kurs franka szwajcarskiego przekroczył 5 zł. W tym czasie zawiązano stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu, które na początku 2025 roku w Warszawie zorganizowało konferencję z okazji rocznicy tzw. czarnego czwartku. Część spotkania poświęcono także innym palącym tematom dotyczącym kredytów jak choćby kredytom hipotecznym opartym o wskaźnik oprocentowania WIBOR. Mówiono także o Sankcjach Kredytu Darmowego i nieautoryzowanych transakcjach płatniczych, czyli takich na które płatnik nie wyraził wymaganej zgody.

15 stycznia 2015 roku kurs franka szwajcarskiego umocnił się względem innych walut.

Było to spowodowane decyzją Szwajcarskiego Banku Narodowego (SBN), który postanowił porzucić politykę obrony minimalnego kursu wymiany euro na franka szwajcarskiego.

Thomas Jordan, prezes SBN, usprawiedliwiał to w swoim oświadczeniu tym, iż „utrzymywanie sztywnego kursu nie było już uzasadnione z uwagi na znaczące osłabienie euro wobec dolara amerykańskiego, co z kolei przekładało się na osłabienie franka wobec dolara, na co SNB nie mógł już sobie dłużej pozwolić”. Oznaczało to, iż SBN już więcej nie będzie interweniować, by nie płacono za 1 euro mniej niż 1,2 franka szwajcarskiego.

Spowodowało to efekt kuli śnieżnej, panikę i lukę w płynności kredytobiorców – wstrzymanie notowań par walutowych (jedna kwotowana a druga bazowa cena pokazuje, za ile można kupić jednostkę waluty bazowej w walucie kwotowanej) na kilkanaście minut spowodowało wtedy wielomilionowe straty wielu klientów brokerów.

Stracili też kredytobiorcy, szczególnie na rynku mieszkaniowym, których raty kredytów poszybowały w górę.

Działamy bez cenzury. Nie puszczamy reklam, nie pobieramy opłat za teksty. Potrzebujemy Twojego wsparcia. Dorzuć się do mediów obywatelskich.

Wzmocnij kampanie obywatelskie Instytutu Spraw Obywatelskich

Przekaż swój 1,5% podatku:

Wpisz nr KRS 0000191928

lub skorzystaj z naszego darmowego programu do rozliczeń PIT.

Co w sprawie kredytów „frankowych” mówiono na konferencji?

Głównym tematem było podsumowanie dziesięciu lat walki tzw. frankowiczów z bankami. Temat wprowadził prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, Arkadiusz Szcześniak. Przez „czarny czwartek” w Polsce trzeba było zapłacić choćby 5 zł za jednego franka szwajcarskiego.

Saldo kredytów wzrosło o kilkadziesiąt procent. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wyszło protestować na ulice, głównie w Warszawie, ale też przed siedzibami banków w innych miastach. Problem dotyczył blisko miliona rodzin.

Z czasem ilość udzielanych kredytów frankowych zmalała – na koniec 2024 roku było ich 265 tysięcy, czyli jedna czwarta tego ile 10 lat temu. Ponadto dekadę temu 27 procent kredytów miało wyższe saldo niż w czasie ich wpłaty przez bank na konto. Postanowiono walczyć z tym problemem i szukać rozwiązań.

W 2016 złożono w Sejmie poselski projekt ustawy o restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych dla innej waluty niż polska. Nie został on uchwalony.

W tym samym czasie powstało kilka projektów ustaw, ale również nie zostały nigdy przyjęte.

Do dzisiaj brakuje kompeksowego rozwiązania problemu kredytów walutowych. Udało się jedynie uchwalić ustawę o wsparciu kredytobiorców mających kredyt mieszkaniowy i znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Jest ona pomocna dla kredytobiorców w walucie polskiej, ponieważ przyznaje prawo do zwrotnego wsparcia w spłacie kredytu.

Jeszcze przed 2009 rokiem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów badał sposób kształtowania kredytów walutowych, co zaowocowało wyrokami Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o ich niezgodności z prawem w roku 2010 i 2011. Banki już wtedy wiedziały, iż umowy o kredytach „frankowych” są niezgodne z prawem, a i tak ich udzielały i udzielają ich do dzisiaj.

Po „czarnym czwartku” pojawił się pierwszy raport Rzecznika Finansowego na temat kredytów walutowych, a w 2018 roku powstał raport Najwyższej Izby Kontroli, w którym stwierdzono, iż pozwalając bankom na udzielanie takich kredytów, pozwolono im na zbyt wiele.

Chociaż już w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność umów z konstytucją, niekorzystna sytuacja dla kredytobiorców trwała.

Ówczesny premier, Jarosław Kaczyński, mówił, iż frankowicze muszą samodzielnie dochodzić swoich praw, nie przewidywał rozwiązania ustawowego. Do 2024 roku było aż 200 tys. spraw w polskich sądach dotyczących kredytów walutowych.

Przełomowe orzeczenie sądu

Przed 2015 rokiem zdarzały się ważne orzeczenia sądów w sprawie frankowiczów. Jeden z przełomów nastąpił w 2010 roku w sprawie państwa Dziubak przeciwko Raiffeisen.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał, iż takie kredyty z klauzulą przeliczaną na inną walutę mogą być unieważniane.

Wypowiadająca się na konferencji adwokatka dr Izabela Pączek stwierdziła, iż to orzeczenie otworzyło tysiącom rodzin drogę do ubiegania się o swoje prawa przed sądami. Polskie sądy zaczęły orzekać na korzyść kredytobiorców. w tej chwili w przypadku 98 procent spraw dotyczących kredytów z walutą obcą indeksowanych lub denominowanych stwierdza się nieważność takich umów.

Reakcją banków były pozwy o wynagrodzenie za korzystanie z ich kapitału. Zostało to zaskarżone do TSUE, stroną był prezez Stop Bankowemu Bezprawiu. TSUE stwierdziło w 2023 roku, iż bankom nie należy się żadna kompensata. W grudniu 2023 roku orzeczono również, iż bankom nie przysługuje waloryzacja. To wszystko sprawiło, iż kredytobiorcy przestali się bać pozywać banki.

Paneliści mówili też o upadłości Getin Banku spowodowanej przekroczeniem progów kapitałowych – jest obawa czy frankowiczom uda się coś z tego banku odzyskać.

Adwokat Marcin Żurowski mówił o tym, co pozostało do rozstrzygnięcia w sprawie kredytów walutowych. To m.in. orzeczenie o przedawnieniu roszczeń banków względem kredytobiorców o zwrot kapitału, przedawnienie roszczeń kredytobiorców względem banków czy powództwa banków o zwrot kapitału.

Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!

Dołącz do nas!

Co to WIBOR?

Przy okazji rocznicy „czarnego czwartku” poruszono szereg palących tematów dla kredytobiorców. WIBOR to skrót od Warsaw Interbank Offered Rate – oznacza to stopę procentową, po jakiej banki udzielają pożyczki innym bankom. Wyznaczana jest jako średnia arytmetyczna wielkości oprocentowania podawanego przez największe banki działające w Polsce, uczestniczące w WIBOR, po odrzuceniu wielkości skrajnych. W dni robocze Komisja Nadzoru Finansowego wyznacza go codziennie o godz.11:00. Ta stopa procentowa generuje ukryte koszty dla kredytobiorców, które podwyższają raty kredytów choćby dwukrotnie.

Ale to nie jedyne pozafrankowe tematy, które pojawiły się na konferencji. Jednym z nich była Sankcja Kredytu Darmowego. Mogą się o nią ubiegać osoby, które spełniają pewne warunki, jak na przykład kredyt w wysokości poniżej 255 500 zł, umowa z bankiem zawiera błędy albo nie ma jasno określonego harmonogramu spłaty kredytu. Wtedy można złożyć oświadczenie, by skorzystać z sankcji kredytu darmowego. Wtedy kredytobiorca zwraca jedynie faktycznie otrzymane środki, bez konieczności spłaty odsetek czy innych opłat.

Read Entire Article