Lista polityków opozycji represjonowanych przez ekipę Donalda Tuska powiększyła się w sobotę o Dariusza Mateckiego, posła Prawa i Sprawiedliwości. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa podjął decyzję, iż jeden z najbardziej rozpoznawalnych posłów opozycji zostanie tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Prokuratura stawia mu 6 zarzutów, wśród nich podjęcie fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych czy też rzekome ustawianie konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. – Decyzja ta od początku wyglądała na ustawkę, a jej uzasadnienie jest co najmniej wątpliwe. Przesłanki? Nie było żadnych. Nie ma mowy o mataczeniu, wysokość zagrożenia karą dotyczy zarzutów wyciągniętych z kapelusza, działania prokuratury budzące poważne wątpliwości co do ich legalności, a do tego sędzia Joanna Włoch z „Iustitii” – nie ma żadnego zaskoczenia – mówi „Naszemu Dziennikowi” Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości.