Prokuratura w Przemyślu rozdzieliła Ihorowi M. na pięć osobnych zbrodni stawiany dotychczas jeden zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa czterech innych osób na terenie klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.
Mężczyzna przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Wyraził żal. Grozi mu dożywocie.
Jak poinformowała w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch-
-Kurasiewicz, zmiana ma charakter techniczno-prawny.
– Wcześniej Ihorowi M. w ramach jednego czynu zarzucano dopuszczenie się zarówno zbrodni zabójstwa, jak i usiłowania zabójstwa czterech pokrzywdzonych. Aktualnie prokuratur przyjął, iż Ihor M. działał z zamiarem odnawialnym i popełnił pięć odrębnych zbrodni, opisanych szczegółowo w pięciu zarzutach, i w stosunku do każdego
z pokrzywdzonych z osobna – poinformowała prokurator.
Podkreśliła, iż w związku z zarzucanymi pięcioma zbrodniami przeciwko życiu Ihorowi M. grozi kara łączna dożywotniego pozbawienia wolności.
JG, PAP










