"Dzisiejszy wyrok oznacza zgodę na bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy Putina i Łukaszenki" - oświadczył Zbigniew Ziobro w odniesieniu do wtorkowego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, iż były minister sprawiedliwości naruszył dobra osobiste reżyserki Agnieszki Holland.
Ziobro przegrał w sądzie z Holland. Były minister zabrał głos

Sąd Okręgowy w Warszawie uznał we wtorek, że Zbigniew Ziobro naruszył dobra osobiste reżyserki Agnieszki Holland i zobowiązał byłego ministra sprawiedliwości do opublikowania na platformie X przeprosin o następującej treści: "Ja, niżej podpisany Zbigniew Ziobro przepraszam Agnieszkę Holland za wielokrotne naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności nazwiska, czci, godności osobistej oraz twórczości artystycznej poprzez porównywanie jej i wyreżyserowanego przez nią filmu 'Zielona granica' do działalności propagandystów III Rzeszy i Stalinizmu oraz innych zbrodniczych reżimów poprzez oskarżenie jej o moralną zbrodnię oraz używanie innych haniebnych i stygmatyzujących określeń. Zbigniew Ziobro".
ZOBACZ: "Żarty" na lotnisku, papieros i agresywna pasażerka. Interweniowała Straż Graniczna
Dodatkowo polityk ma wpłacić 50 tysięcy złotych na rzecz Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu".
Sąd wydał wyrok w sprawie Zbigniewa Ziobry. Polityk nie kryje oburzenia
We wtorek zamiast przeprosin na profilu Ziobry na platformie X pojawiło się oświadczenie, w którym były minister ocenił, iż wydając wyrok Sąd Okręgowy w Warszawie stanął po stronie tych, którzy "publicznie" atakują polskich żołnierzy, nazywając ich m.in. "głupcami w mundurach" oraz "sadystami". Stwierdził, iż z wyroku sądu wynika ponadto, iż Holland "może również odczłowieczać polityków poprzedniego rządu, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, i nazywać ich 'faszystami', 'brunatną' czy 'okupantami Polski'".
Przy okazji polityk stwierdził, jakoby film "Zielona granica" w reżyserii Agnieszki Holland był przykładem "bezkarnego znieważania polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy (Władimira) Putina i (Aleksandra) Łukaszenki".
ZOBACZ: Przypadek gruźlicy w zachodniopomorskiej szkole. Uczniowie i nauczyciele pod nadzorem sanepidu
"Sąd uznał, iż nie wolno mi stwierdzić, iż wywiad Agnieszki Holland promujący film 'Zielona granica', do którego odniosłem się we wpisie na platformie X, był przykładem skrajnie perfidnej, odczłowieczającej i odrażającej propagandy. Nie wolno mi także wskazać, iż film ten w sposób fałszywy i haniebny przedstawiał polskich żołnierzy oraz funkcjonariuszy jako sprawców przestępstw, nieludzkiego traktowania migrantów i moralnego zwyrodnienia. To właśnie jest istota tego wyroku" - grzmiał Ziobro w mediach społecznościowych.
"Jednej stronie wolno wszystko: obelgi, oszczerstwa, najcięższe historyczne porównania i publiczne oczernianie ludzi w mundurach" - kontynuował były minister sprawiedliwości, przekonując, iż "drugiej stronie nie wolno choćby użyć mocnej, zdecydowanej oceny w obronie żołnierzy, dobrego imienia państwa i zwykłej prawdy". "Ci, którzy stają w obronie Polski, munduru i honoru żołnierza, mają milczeć, przepraszać i płacić" - dodał.
Jak wskazał Ziobro, wtorkowy wyrok uderza w niego tym bardziej, iż "sprawcą tej prowokacji jest osoba, której twórczość kiedyś cenił", szczególnie jeżeli chodzi o filmy opowiadające o "totalitaryzmach, Holokauście i dramatach historii". "Osoba o takiej wiedzy historycznej powinna rozumieć wagę słów, ciężar oskarżeń i odpowiedzialność za publiczne fałszowanie obrazu ludzi pełniących służbę dla państwa" - podsumował były minister, zapowiadając, iż wyrok zostanie niezwłocznie zaskarżony.
Agnieszka Holland wygrała w sądzie ze Zbigniewem Ziobro
Spór między byłym ministrem sprawiedliwości a Holland sięga jesieni 2023 roku i odnosi się do filmu "Zielona granica", który poruszał temat kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy. W jednym ze swoich wpisów na platformie X Ziobro zasugerował, iż reżyserka inspiruje się metodami propagandowymi stosowanymi przez reżimy totalitarne.
ZOBACZ: Nie potrafią skakać na skakance, mają problemy z chwytaniem piłki. Alarmujące dane ze szkół
"W III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców. Dziś mają od tego Agnieszkę Holland" - stwierdził były minister sprawiedliwości.
W odpowiedzi Holland zdecydowała się skierować sprawę do sądu. Reżyserka domagała się od Ziobry przeprosin oraz wpłaty 50 tysięcy złotych na rzecz Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu". Jak twierdziła, "potrzeba bardzo wiele złej woli i całkowitego braku zasad moralnych", by "Zieloną granicę" porównać z "nazistowską propagandą".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni















