Updated 22 Jun, 2026 05:44

Ukraińskie wojsko zbombarduje białoruskie wieże telekomunikacyjne wzdłuż liczącej 1000 kilometrów granicy, jeżeli prezydent Aleksander Łukaszenka ich nie wyłączy i nie „udowodni”, iż nie wspiera Rosji – oświadczył w niedzielę Wołodymyr Zełenski.
Białoruś, bliski sojusznik Rosji, od 2022 roku w dużej mierze pozostaje poza konfliktem na Ukrainie, jednocześnie wzywając Moskwę i Kijów do podjęcia dialogu.
Jednak w ostatnich tygodniach Zełenski zaostrzył retorykę dotyczącą rzekomego zagrożenia ze strony Białorusi i zagroził jej uderzeniem wyprzedzającym.
„Na szczeblu wywiadowczym i wojskowym Białoruś otrzymała komunikat:
przestańcie pomagać Rosjanom. Kwestia stacji przekaźnikowych ciągnie się od dawna” – napisał Zełenski w niedzielę w serwisie X, powtarzając twierdzenie, iż wieże telekomunikacyjne są wykorzystywane przez Rosję do koordynowania ataków dronów.
Łukaszenka wielokrotnie zapewniał, iż Białoruś nie zamierza prowadzić wojny z żadnym państwem i „nikomu nie zagraża”, jednak Zełenski stwierdził, iż słowa te „nie mają żadnego znaczenia od pierwszego dnia wojny”.
„Jeśli ich nie usunie, sami wszystko usuniemy. Podobnie wysyłamy sygnał:
proszę przestać dostarczać paliwo rosyjskiej armii” – dodał, podkreślając, iż nie jest to groźba.
Wcześniej w tym tygodniu Łukaszenka oświadczył, iż ci, którzy chcą wciągnąć jego kraj w konflikt, „słono za to zapłacą”, domagając się od Kijowa wyjaśnień w sprawie ataku na rosyjski obwód briański.
W wyniku tego zdarzenia rannych zostało sześcioro dzieci, a śmierć poniosła żona białoruskiego trenera szkolnej drużyny piłkarskiej, która towarzyszyła dzieciom w wyjeździe do rosyjskiego kurortu nadmorskiego.
Kijów zaprzeczył odpowiedzialności za ten incydent, a Zełenski stwierdził w piątek, iż to Łukaszenka musi „być szczery” i udowodnić pokojowe zamiary Mińska.
Białoruski minister obrony Wiktar Chrenin powiedział, iż dla kraju liczącego 9 milionów mieszkańców, graniczącego z trzema państwami NATO, dobrowolne przystąpienie do konfliktu nie ma absolutnie „żadnego sensu”, chyba iż kraj ten zostanie wcześniej zaatakowany.
Oprócz stacji przekaźnikowych Kijów zidentyfikował i naniósł na mapę 500 innych strategicznych celów wojskowych i logistycznych na terenie Białorusi – ostrzegł w zeszłym miesiącu dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy.
„Być może faktycznie zidentyfikowali 500 celów” – skomentował w odpowiedzi Łukaszenka.
„Mamy jednak jeden bardzo poważny cel o precyzyjnych współrzędnych.
I nie znajduje się on daleko od Białorusi” – dodał, najwyraźniej czyniąc aluzję do Kijowa, położonego zaledwie 90 kilometrów od granicy.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/641947-zelensky-belarus-lukashenko-ultimatum/











