- Zawsze jest pewne ryzyko i na tym ta wojna hybrydowa polega, z którą mamy w tej chwili do czynienia - mówił w środowym "Gościu Wydarzeń" minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, pytany o to, czy mieszkańcy miast takich jak Płock czy Włocławek mogą spać spokojnie. W pierwszej z tych miejscowości mieści się rafineria, natomiast w drugiej - przedsiębiorstwo chemiczne.
"Zawsze jest pewne ryzyko". Minister o działaniach Rosjan wobec Polski

Na początku rozmowy prowadzący "Gościa Wydarzeń" Piotr Witwicki odniósł się do niedawnej próby sabotażu sieci energetycznej w Bergheim na zachodzie Niemiec, gdzie został uszkodzony transformator energetyczny. Jak dodał, nie można zakładać, iż jest to ostatnia tego typu prowokacja. - Czy polskie obiekty są na to przygotowane? - zapytał swojego gościa.
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zaznaczył, iż należy mieć świadomość, iż "żyjemy w bardzo rozchwianych czasach geopolitycznie". - Mamy wojnę w Ukrainie. Mamy zwiększającą się presję ze strony Rosji, która tę wojnę przegrywa i staje się coraz bardziej nerwowa. Zapowiedziała działania dywersyjne, sabotażowe w różnych miejscach - powiedział.
- My od dłuższego czasu mamy świadomość tego, w związku z tym wielkie nakłady są ponoszone ponoszone nie tylko na bezpieczeństwo państwa, na nasze uzbrojenie się, na zdolności obronne, ale również na elementy ochrony infrastruktury. To jest kwestia tarczy antydronowej, armady dronowej, która ma chronić nie tylko naszą granicę, spółki nasze największe, które mają infrastrukturę krytyczną, czy spółki energetyczne, czy Orlen też inwestują w te działania - wymieniał.
Minister wprost o bezpieczeństwie. "Nie mogę powiedzieć, iż wszystko jest doskonale"
W ubiegłym roku media nagłośniły przypadek Tomasza Sekielskiego, który operował cywilnym dronem nad terenami kilku spółek infrastruktury Polskiej Grupy Zbrojeniowej. - Ja mam cały czas przed oczami tę prowokację - powiedział Piotr Witwicki, który dodał, iż "wyglądało to wszystko bardzo groźnie". - Jaką mamy dzisiaj gwarancję, iż ktoś po prostu nie będzie w stanie latać dronem nad rafinariami? - dopytywał prowadzący "Gościa Wydarzeń".
Balczun odparł, że jest to też kwestia "obowiązującego prawa w Polsce, które też musi się zmienić". - Nie można strącać formalnie dronów, więc te regulacje muszą się zmienić, a jednocześnie spółki, w tym Orlen, pracują nad takimi systemami - zapewniał. - Rozmawiałem z szefem bezpieczeństwa Orlenu, członkiem zarządu, dwa dni temu raptem o tych kwestiach, więc nie mogę powiedzieć, iż tu już jest wszystko doskonale, bo wszyscy uczymy się żyć w takiej rzeczywistości, gdzie z samej swej natury działania sabotażowe próbują prześcignąć i wyprzedzić systemy - dodał minister aktywów państwowych.
Polityk zapewnił, iż odpowiednie rozwiązania są wdrażane, "natomiast jest to proces". - To, co widzimy po stronie przemysłu dronowego, to przecież każdy dzień, tydzień, miesiąc przynosi nam nowe technologie, zupełnie inne rozwiązania. wykorzystanie AI, działania bez czynnika ludzkiego i na te działania ofensywne trzeba przygotowywać działania reaktywne, więc ten proces trwa - kontynuował.
Witwicki dopytywał swojego gościa, czy mieszkańcy miejscowości takich jak Płock (gdzie mieści się rafineria Orlenu) czy Włocławek (w którym leży przedsiębiorstwo chemiczne Anwil) "mogą spać spokojnie". - o ile pojawią się działania, które trudno w tej chwili przewidzieć, no to zawsze jest pewne ryzyko i na tym ta wojna hybrydowa polega, z którą mamy w tej chwili do czynienia - odpowiedział mu Balczun.
Ceny paliw poszybowały. Minister broni rządu. "Reakcja była perfekcyjna"
W środowym "Gościu Wydarzeń" została też poruszona kwestia cen paliw. Piotr Witwicki zapytał swojego gościa o to, czy program CPN (Ceny Paliw Niżej - red.) "nie powinien trwać dłużej albo przynajmniej kończyć się trochę w innym kierunku, w inny dzień". Balczun powiedział, iż program "na pewno mógłby trwać dłużej", o ile Karol Nawrocki podpisałby ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent na początku sierpnia skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Wpływy z tej daniny miały sfinansować działania osłonowe na rynku paliw, czyli czasową obniżkę VAT i akcyzy w ramach programu CPN.
Jak ocenił Balczun, "tutaj jest zablokowane rozwiązanie, które miało ograniczyć wpływy wielkich i dochody wielkich koncernów paliwowych w interesie dobra wspólnego dobra obywateli i te pieniądze tak naprawdę byłyby przeznaczone na funkcjonowanie CPN-u".
Minister bronił także działań podjętych przez rząd w sprawie cen paliw. - My doprowadziliśmy do tego, iż mieliśmy najniższe ceny praktycznie paliwa w Europie. W związku z tym reakcja państwa na sytuację związaną z cieśniną Ormuz, na spekulacje na rynkach światowych, jeżeli chodzi o paliwo, o diesel przede wszystkim, którego ceny wzrosły o 65 proc. w ostatnich dniach, była absolutnie prawidłowa, perfekcyjna. Staliśmy się benchmarkiem dla innych państw - przekonywał.
Wałbrzych. Bójka policjantów w kolejce po paliwo. Minister Balczun komentuje
Poniedziałek był ostatnim dniem, kiedy na stacjach benzynowych obowiązywały obniżone ceny. W wielu punktach w całej Polsce ustawiały się długie kolejki. W Wałbrzychu doszło do awantury, w której - jak się okazało - brali udział policjanci, w tym również funkcjonariusz pełniący obowiązki komendanta policji w Jeleniej Górze.
Z nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych wynikało, iż przyczyną sporu była kolejka o paliwo. Minister aktywów państwowych zaprzeczył jednak tej wersji zdarzeń. - Chciałbym zdementować jedną rzecz, bo ta bójka, do której doszło na stacji benzynowej, jeżeli prawdą jest to, co w tej chwili już jest podawane, nie dotyczyła tankowania, tylko uszkodzenia samochodu - powiedział na antenie Polsat News.
W swoich kolejnych słowach Balczun zapewnił, iż nie chodziło "o te 40 zł, które można było zaoszczędzić". Powiedział też, iż jeżeli chodzi o wydatki państwa, to priorytetem jest bezpieczeństwo.
- Bezpieczeństwo państwa jest najważniejszym priorytetem w tej chwili, bo dyskutujemy o atakach na naszą infrastrukturę krytyczną, dyskutujemy o zagrożeniach, dyskutujemy o realnych zagrożeniach wojennych związanych z tym co się dzieje w Ukrainie. Wiemy, iż najbliższe miesiące będą kluczowe, a budżet państwa musi udźwignąć te ogromne nakłady - podsumował.











