Pierwsze zgłoszenie o zamachu w centrum Krakowa wpłynęło 7 listopada o godz. 15.00 i 15 sekund. W trzeciej minucie policjanci starli się z uzbrojonym napastnikiem, a w całe działania zaangażowano ponad tysiąc funkcjonariuszy. Ujawniona chronologia pokazuje błyskawiczną reakcję służb, choć nie mogła ona zapobiec śmierci sześciu osób.
Pierwsze zgłoszenie 15 sekund po godz. 15
Polska Policja opublikowała chronologię działań po sobotnim zamachu na Rynku Głównym w Krakowie. Pierwsze z blisko 40 zgłoszeń dotarło do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 15.00 i 15 sekund. W drugiej minucie na miejscu pojawili się strażnicy miejscy.
W trzeciej minucie interwencję podjęli policjanci. Doszło wtedy do wymiany ognia z uzbrojonym napastnikiem i rozpoczął się pościg. Dyżurny kierował do akcji następne patrole. Ta sekwencja ma znaczenie, ponieważ po tragedii pojawiły się zarzuty o opóźnioną reakcję służb. Przedstawione godziny i liczby przeczą takiemu obrazowi.
Ratownicy i strażacy ruszyli do rannych
Pierwsze zespoły ratownictwa medycznego dotarły na miejsce w czwartej minucie od zgłoszenia. Dwie minuty później do działań weszły pierwsze zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Według policyjnego zestawienia do akcji skierowano 30 załóg policji oraz 24 zastępy straży pożarnej z 62 strażakami.
Skala mobilizacji rosła wraz z napływem informacji o rozmiarze ataku. Łącznie w zabezpieczanie terenu, poszukiwania, działania kontrterrorystyczne i czynności procesowe zaangażowano ponad tysiąc policjantów. Wcześniej informowaliśmy, iż sześć osób zginęło, a w Polsce ogłoszono żałobę narodową.
Dwóch policjantów zostało rannych
Funkcjonariusze, którzy jako pierwsi stanęli naprzeciw uzbrojonego mężczyzny, narażali własne życie, by zatrzymać atak. Dwóch policjantów zostało rannych. Jakub Kulik i Artur Morański trafili do szpitala w poważnym stanie. Napastnik został postrzelony i zatrzymany.
Szybkość reakcji zasługuje na uznanie, ale nie zmniejsza bólu rodzin zabitych i rannych. Śledczy muszą teraz ustalić pełny przebieg zbrodni, jej motyw oraz wszystkie okoliczności. Dla Polaków stawka jest konkretna: sprawne służby, dobrze przygotowane procedury i zdolność do natychmiastowej ochrony ludzi w miejscach publicznych. Krakowska tragedia pokazała, iż w chwili próby liczy się każda sekunda.
Źródło: WP Wiadomości, komunikat Polskiej Policji.
Źródło: WP Wiadomości












