Zagrożenie dla wolnego handlu ze strony Trumpa zbliża Chiny, Japonię i Koreę Południową

chiny24.com 1 week ago

Niepewność geopolityczna spowodowana protekcjonistyczną polityką prezydenta USA Donalda Trumpa „America First” przynosi zaskakujące efekty.

W sobotę 22 marca doszło w Tokio do spotkania szefów dyplomacji trzech państw, a byli nimi: japoński minister spraw zagranicznych Takeshi Iwaya, chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi i południowokoreański minister spraw zagranicznych Cho Tae-yul. Było to pierwsze takie spotkanie od 2023 roku.

„Globalna struktura gospodarcza stoi w obliczu poważnych zmian” – powiedział chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi podczas dialogu gospodarczego na wysokim szczeblu między Japonią a Chinami, który miał miejsce również w sobotę. „Unilateralizm i protekcjonizm stają się coraz powszechniejsze”.

Wang nalegał na szybkie wznowienie rozmów o wolnym handlu między Japonią, Chinami i Koreą Południową. Powtórzył również, iż Chiny są zainteresowane przystąpieniem do Kompleksowego i Progresywnego Porozumienia o Partnerstwie Transpacyficznym (Comprehensive and Progressive Agreement for Trans-Pacific PartnershipCPTPP), którego członkami są Australia, Brunei, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam.

Ponieważ Japonia, Chiny i Korea Południowa są ze sobą powiązane wieloma zależnościami handlowymi, wolny handel jest kwestią, na której te państwa powinny się skoncentrować w obliczu wojny celnej Trumpa.

12 marca br. administracja Trumpa nałożyła dodatkowe 25% cła na import aluminium i stali, i planuje ogłosić kolejne taryfy celne na samochody i inne produkty już w kwietniu.

Japonia starała się o zwolnienie z ceł w ramach rozmów międzyrządowych, ale Stany Zjednoczone jak dotąd nie wyraziły zainteresowania propozycjami japońskimi. Trump oświadczył przedstawicielom Tokio, iż Japonia korzysta z ochrony wojsk USA, a ta ochrona wiąże się z konkretnymi kosztami.

„Gospodarczo zbijają na nas fortunę” – powiedział Trump o Japonii w tym miesiącu podczas jednego ze swoich wystąpień publicznych.

Retoryka Trumpa wstrząsa również Koreą Południową. „Średnia stawka celna w Korei Południowej (na amerykańskie produkty) jest czterokrotnie wyższa” niż ta, którą Stany Zjednoczone nakładają na Koreę Południową, powiedział Trump w swoim orędziu o stanie państwa. Seul zaprzeczył temu twierdzeniu, mówiąc, iż w ramach umowy o wolnym handlu efektywna stawka celna na produkty amerykańskie wynosi 0,79%.

Ponieważ impeachment prezydenta Korei Południowej Yoon Suk Yeola pozostawia kraj w politycznym chaosie, Seul walczył o zbudowanie relacji z Trumpem. Tymczasem Departament Energii USA określił Koreę Południową jako „kraj wrażliwy”, wymagający szczególnej uwagi w obszarach takich jak bezpieczeństwo, terroryzm i nierozprzestrzenianie broni jądrowej.

Japonia i Korea Południowa od dekad polegają na amerykańskim wojsku w zakresie własnego bezpieczeństwa. Teraz jednak odczuwają niepewność choćby w tak fundamentalnych kwestiach.

Chiny z zadowoleniem przyjmują tę zmianę stosunków i próbują zacieśnić relacje z Koreą Południową i Japonią w ramach układów bez udziału USA. Co istotne: zbliżenie między Waszyngtonem a Moskwą w związku z inwazją Rosji na Ukrainę czyni ofertę Chiny bardziej jeszcze interesującą dla dwóch sąsiadów.

„Świat jest zajęty Ukrainą i nie może poświęcić pełnej uwagi Chinom” – powiedział wysoki rangą urzędnik w japońskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych. „Ważne jest, aby Japonia, jako sąsiad, ustanowiła silne linie komunikacji (z Chinami)”.

Część klasy politycznej w Japonii podchodzi z rezerwą do zbliżenia z Chinami. Z japońskiego punktu widzenia nie poczyniono bowiem żadnych istotnych postępów w nierozstrzygniętych kwestiach, takich jak wielokrotne wtargnięcia chińskich statków na wody terytorialne wokół administrowanych przez Japonię wysp Senkaku, czy w sprawie przedłużającego się przetrzymywania obywateli Japonii podejrzanych o działalność szpiegowską.

Chiny, Japonia i Korea Południowa planują zorganizować szczyt w Japonii jeszcze ew tym roku, ale data tego spotkania nie została jeszcze ustalona. Japonia i Korea Południowa doświadczają w tej chwili zawirowań politycznych w swoich krajach.

Japoński premier Shigeru Ishiba spotyka się z krytyką za rozdanie bonów podarunkowych o wartości 100 000 jenów (670 USD) parlamentarzystom LDP. Niektórzy członkowie jego partii rozważają choćby usunięcie Ishiby ze stanowiska przed wyborami do izby wyższej parlamentu, które odbędą się latem.

Kłopoty w kraju mogą uniemożliwić Ishibie skupienie się na polityce zagranicznej.

W Korei Południowej trwa proces impeachmentu prezydenta Yoon Suk Yeola. Trudno przewidzieć, jak potoczą się losy samego prezydenta, jak i parlamentu Korei Południowej w obecnym składzie.

Na tym tle sytuacja Chin stanowi znaczący kontrast. Państwo Środka nie boryka się z wewnętrznymi turbulencjami, asertywna polityka zagraniczna przynosi pozytywne efekty, sytuacja ekonomiczna kraju jest znacznie klarowniejsza niż w przypadku wielu innych państw borykających się z trudnościami o charakterze systemowym. Pekin z pewnością będzie chciał wykorzystać te okoliczności w budowaniu i wzmacnianiu relacji z Japonia i Koreą Południową. Im te relacje mocniejsze, tym słabsze wpływy administracji amerykańskiej.

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Read Entire Article