Z kim USA negocjują zawieszenie broni?

dakowski.pl 2 hours ago

Z kim USA negocjują zawieszenie broni?

Thomas Röper anti-spiegel.ru/mit-wem-verhandeln-die-usa-ueber-einen-waffenstillstand/

Wojna w Iranie

Trump oświadczył, iż USA negocjują z Iranem zakończenie walk i iż rozmowy przebiegają bez zarzutu. Iran jest jednak zaskoczony i twierdzi, iż nie wie, z kim USA negocjują; w każdym razie rząd Iranu nie utrzymuje z rządem USA żadnych kontaktów.

Anti-Spiegel 25 marca 2026

Gdyby nie było to tak tragiczne, z tak wieloma ofiarami i niszczycielskimi konsekwencjami dla świata wojny z Iranem, byłoby wręcz komiczne. Po fiasku planu USA i Izraela, mającego na celu zmianę reżimu w Iranie poprzez szybką dekapitację, Trump ogłasza teraz, iż USA prowadzą rozmowy z rządem Iranu, podczas gdy ten ostatni twierdzi, iż nic o tym nie wie.

Co więcej, Iran emanuje pewnością siebie. Doradca irańskiego Najwyższego Przywódcy oświadczył, iż Iran zaprzestanie działań wojennych tylko wtedy, gdy wszystkie sankcje wobec tego kraju zostaną zniesione. Amerykańskie media donoszą, iż Iran zamierza nałożyć opłatę za tranzyt przez Cieśninę Ormuz i iż Iran będzie ją pobierał.

TASS wyjaśnił tę absurdalną sytuację w artykule, który przetłumaczyłem.

Początek tłumaczenia:

Negocjacje Schrödingera: Iran nie rozumie, z kim USA negocjują zawieszenie broni

Biały Dom poinformował, iż negocjacje w sprawie zawieszenia broni między Waszyngtonem a Teheranem przebiegły „idealnie”. Jest jednak pewien haczyk: Iran nic o tym nie wie. TASS informuje o bieżącej sytuacji.

Rozmowy pokojowe między USA a Iranem są w stu procentach realne. Istnieją jednak tylko w umysłach jednej strony: Amerykanów. Biały Dom negocjuje porozumienie z jakimś „przywódcą”, ale prawowite kierownictwo Iranu nic o tym nie wie. Teheran uważa w tej chwili swoją pozycję za korzystniejszą i nie spieszy się z powrotem do porozumień sprzed eskalacji.

Sytuacja jest szczególnie niestabilna, ponieważ zaledwie kilka dni temu rząd USA próbował zidentyfikować najważniejsze postacie w irańskim kierownictwie i podobno teraz już prowadzi negocjacje.

Nadzieja na postęp

23 marca prezydent USA Donald Trump ogłosił konstruktywne negocjacje w celu zakończenia działań wojennych na Bliskim Wschodzie. W rezultacie Pentagon przełożył ataki na irańską infrastrukturę energetyczną o pięć dni. Teheran jednak dementuje te doniesienia. Według źródła w irańskiej agencji prasowej Tasnim, Trump powstrzymał się od ataków, ponieważ „zagrożenia militarne ze strony Iranu stały się bardziej wiarygodne”.

Agencja poinformowała również, iż Cieśnina Ormuz nie będzie już otwarta dla żeglugi, tak jak przed atakiem. „Na tym poziomie wojny psychologicznej ani Cieśnina Ormuz nie powróci do stanu sprzed wojny, ani spokój nie powróci na rynki energetyczne” – podkreśliło źródło.

Prezydent USA wydaje się niewzruszony tymi oświadczeniami. Jak informuje CNBC, Trump ma nadzieję na osiągnięcie „znaczącego postępu” w zakończeniu działań wojennych z Iranem w ciągu pięciu dni. Zakłada, iż ​​w Iranie nastąpiła „zmiana reżimu”, ponieważ w negocjacjach w imieniu Republiki Islamskiej uczestniczą „zupełnie inne osoby”.

Turcja, Egipt i Pakistan prowadzą mediacje między Iranem a USA. Według Axios „wysocy rangą urzędnicy z tych trzech państw przeprowadzili oddzielne rozmowy z wysłannikiem Białego Domu Stevem Witkoffem i irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Araghchi”.

Negocjacje nie mają sensu

Izrael nie jest bezpośrednio zaangażowany w negocjacje z Iranem; Stany Zjednoczone jedynie dzielą się informacjami ze swoim sojusznikiem. Trump uważa, iż ​​Izrael będzie niezwykle zadowolony z nadchodzącego porozumienia. „Rozmawialiśmy niedawno z Izraelem. To oznacza pokój dla Izraela, długotrwały, gwarantowany pokój” – powiedział.

Prezydent USA podkreślił, iż porozumienie z Iranem „musi być dobre” i wykluczać przyszłe konflikty, a także zrzeczenie się przez Republikę Islamską broni jądrowej.

Iran nie zgadza się z tym podejściem. Ebrahim Rezaei, rzecznik Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Zagranicznych Madżlisu (jednoizbowego parlamentu Iranu), oświadczył, iż negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi są bezcelowe w obecnych okolicznościach. „Trump albo kłamie, albo mówi bzdury. Niszczycielskie ataki sił zbrojnych i wzrost cen ropy naftowej doprowadziły diabła do rozpaczy” – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei zaprzeczył doniesieniom o „jakichkolwiek negocjacjach lub rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi w ciągu ostatnich 24 dni od rozpoczęcia wojny”. Zauważył, iż w ostatnich dniach kilka zaprzyjaźnionych państw zwróciło się do USA z prośbą o rozmowy w celu zakończenia wojny, na co Iran odpowiedział stosownie.

Nie jest jasne, z kim negocjują

Trita Parsi, wiceprezes Instytutu Quincy’ego ds. Odpowiedzialnej Sztuki Rządzenia w Waszyngtonie, uważa, iż ​​Trump nie ma opcji, by dalsza eskalacja konfliktu zbrojnego przyniosła korzyści Waszyngtonowi. W rozmowie z agencją informacyjną TASS stwierdził, iż USA „nie mają przekonujących dowodów na to, iż jakiekolwiek negocjacje z Iranem miały miejsce”.

Przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf również oświadczył w mediach społecznościowych, iż „nie odbyły się żadne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi, a fałszywe informacje są rozpowszechniane w celu manipulowania rynkami finansowymi i ropą naftową oraz uniknięcia dylematu, w jakim znalazły się Stany Zjednoczone i Izrael”.

Tymczasem rząd Izraela utrzymuje, iż Waszyngton jest w kontakcie z Ghalibafem. Według źródła w stacji telewizyjnej N12, Izrael wiedział o mediacjach kilku państw między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, ale oświadczenie Trumpa o postępach w tych kontaktach zaskoczyło stronę izraelską. Następnie pojawiły się doniesienia, iż ​​spotkanie przedstawicieli USA i Iranu może odbyć się w tym tygodniu w stolicy Pakistanu, Islamabadzie.

Prezydent USA oświadczył, iż USA utrzymują kontakt z „kluczową postacią” w Iranie, ale nie z nowym Najwyższym Przywódcą Republiki Islamskiej, ajatollahem Mudżtabą Chameneim. „Nie zapominajcie, iż wyeliminowaliśmy pierwszy, drugi i pod wieloma względami trzeci szczebel przywództwa. Ale negocjujemy z osobą, która moim zdaniem cieszy się największym szacunkiem – Przywódcą” – dodał Trump. „Nikt nigdy nie słyszał o drugim Najwyższym Przywódcy, Synu. Nikt. Syn się z nami nie kontaktował. Nie wiemy nawet, czy jeszcze żyje” – powiedział prezydent.

Doniesienia te są całkowicie oderwane od rzeczywistości

Według Trumpa informacje o nowych kontaktach między USA a Iranem mogły nie zostać przekazane tym irańskim urzędnikom, którzy temu zaprzeczają. Dodał, iż Iran zajmuje poważne stanowisko: „Negocjujemy z Iranem od dłuższego czasu. Ale tym razem traktują to poważnie”.

Jednocześnie Ebrahim Rasouli, doradca przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, podkreślił, iż doniesienia o rzekomo rychłym spotkaniu przedstawicieli Iranu i USA są całkowicie nierealne. Stwierdził, iż Teheran nie powróci do ram negocjacyjnych ustanowionych przez Amerykanów przed agresją. Wcześniej, jak powiedział Rasouli, „przedstawione inicjatywy były wspólne, ale teraz to my ustalamy szczegóły i dyktujemy warunki”.

24 marca rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt określiła sytuację wokół negocjacji z Iranem jako niestabilną. Stwierdziła, iż ​​są to delikatne dyskusje dyplomatyczne i iż Stany Zjednoczone nie będą wydawać oświadczeń za pośrednictwem prasy. „Sytuacja jest dynamiczna, a założenia dotyczące spotkań nie powinny być uznawane za ostateczne, dopóki Biały Dom ich oficjalnie nie ogłosi” – powiedziała w wywiadzie dla ABC.

Rosja również zwróciła uwagę na sprzeczne informacje ze strony USA i Iranu dotyczące możliwych negocjacji i stwierdziła, iż ​​nikt nie zna prawdziwej sytuacji. „Istnieje wiele różnych, niekiedy sprzecznych, oświadczeń. przez cały czas uważnie monitorujemy sytuację i mamy nadzieję na szybkie przejście na pokojowe rozwiązanie” – powiedział agencji TASS rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

Read Entire Article