Wybory parlamentarne dopiero za rok, ale partie już myślą o tym, jak do Sejmu się dostać i jak mieć w rękach władzę. Jarosław Kaczyński tworzy listę potencjalnych premierów ze strony PiS, Konfederacja uzupełnia braki w wykształceniu, by kierować resortami, Lewica chce dwóch list dla całej koalicji rządzącej.