Wilkołaki, czyli Kto stoi za Watykanem.

wiernipolsce1.wordpress.com 1 hour ago

Książka autorstwa Olgi Czetwierikowej „ Оборотни, или Кто стоит за Ватиканом” odsłania prawdziwe cele i plany Watykanu, który jako instytucja kościelna i struktura państwowo-polityczna posiada unikalną zdolność wpływania zarówno na politykę globalną, jak i na świadomość religijną narodów świata.

Autorka bada, jak obecność potężnego aparatu administracyjnego i rozległej sieci licznych organizacji, a co najważniejsze, wykorzystanie wyrafinowanych, tajnych mechanizmów masowej manipulacji, pozwala mu aktywnie prowadzić operacje wywiadowcze, zarządzać przepływami finansowymi i kontrolować procesy polityczne w ścisłej współpracy ze światowymi kręgami rządzącymi. Ostatecznym celem Watykanu jest jednak osiągnięcie ideologicznego i duchowego przywództwa w skali globalnej, mającego na celu ustanowienie nie chrześcijaństwa, ale antychrześcijańskiej, uniwersalnej, synkretycznej religii, zainicjowanej przez Sobór Watykański II. Dlatego w centrum zainteresowania autorki omawianej książki znajduje się proces głębokiej transformacji, a raczej likwidacji katolicyzmu, która w ostatnich dekadach była sukcesywnie i stopniowo przeprowadzana przez samą władzę papieską, zachowując jedynie jej zewnętrzną powłokę, za którą kryje się jeden antykościół – globalny Babilon.

Ze wstępu do książki:

” w tej chwili Rosja dynamicznie integruje się z zachodnim porządkiem świata, dokonując gruntownej przebudowy naszych wartości cywilizacyjnych. Aby to osiągnąć, trwa przebudowa świadomości naszych obywateli, w ramach której siły, które tradycyjnie uosabiały normy i wartości całkowicie nam obce i są naszymi głównymi przeciwnikami, są postrzegane jako sojusznicy i przyjaciele. W sferze religijnej i ideologicznej taka przebudowa ma miejsce również w odniesieniu do Watykanu, który odgrywa kluczową rolę w tych planach.

Watykan jest strukturą kościelno-państwową o unikalnych możliwościach wywiadowczych, dyplomatycznych, finansowych i organizacyjnych, pozwalających mu konsekwentnie realizować swoje cele pod osłoną licznych zakonów, fundacji i stowarzyszeń religijnych. Mówiąc o Watykanie, mamy na myśli zarówno organ zarządzający Kościołem rzymskokatolickim, jak i państwo – czyli Stolicę Apostolską i Państwo Watykańskie – i to jest jego cecha charakterystyczna. Należy tu podkreślić, iż termin „Kościół katolicki” nie odnosi się do Kościoła Chrystusowego, ale do instytucji będącej quasi-Kościołem.

Stolica Apostolska, monarchia teokratyczna reprezentowana przez Papieża i Kurię Rzymską, jest instytucją posiadającą osobowość prawną, co oznacza, iż ​​działa jako suwerenny byt sui generis (unikalny sam w sobie), uznany na mocy prawa międzynarodowego i będący stałym obserwatorem przy ONZ. Może zawierać traktaty, nawiązywać stosunki dyplomatyczne, przyjmować ambasadorów i wysyłać misje dyplomatyczne (nuncjatury apostolskie). Ponadto Stolica Apostolska posiada terytorium pomocnicze – Państwo Watykańskie, zarządzane przez Papieża za pośrednictwem Papieskiej Komisji ds. Państwa Watykańskiego oraz gubernatoratu złożonego z kardynałów mianowanych przez Papieża. Status państwa został określony w Traktacie Laterańskim, zawartym między Stolicą Apostolską a rządem B. Mussoliniego w 1929 roku. Zgodnie z tym Papież jest jednocześnie biskupem Rzymu – głową Kościoła katolickiego – świeckim suwerenem w charakterze monarchy i suwerenem Państwa Watykańskiego.

Ideą fundamentalną katolicyzmu, leżącą u podstaw sztywnej, hierarchicznej struktury całego systemu i przekształcającą go w potężną siłę organizacyjną, jest idea prymatu papieskiego, czyli prymatu biskupa Rzymu. Wyraża się ona w uznaniu papieża za wikariusza Chrystusa na ziemi, widzialną głowę Kościoła powszechnego, posiadającą pełną, najwyższą i powszechną władzę. Idea ta zaczęła się kształtować w pierwszej połowie pierwszego tysiąclecia i utrwaliła się jako doktryna już w IX wieku.

Wyrosła ona z faktu, iż biskupi rzymscy zaczęli na swój sposób interpretować prymat honorowy, który został uznany dla Stolicy Rzymskiej zgodnie z kanonem 3 II Soboru Powszechnego i kanonem 28 IV Soboru Powszechnego. Prymat ten był początkowo rozumiany jako „przewodnictwo w miłości” i nie przyznawał papieżowi żadnych uprawnień. Został on ogłoszony ze względu na znaczenie Rzymu jako stolicy cesarstwa, a więc zgodnie ze starożytnym zwyczajem, i utrzymany choćby po przeniesieniu stolicy do Konstantynopola w 330 roku. Jednak wraz ze zmieniającymi się okolicznościami historycznymi (ostateczny podział cesarstwa, inwazja niemiecka, upadek i zniszczenie systemu politycznego na Zachodzie) zmieniła się również pozycja biskupa rzymskiego. Stając się jedynym przedstawicielem porządku i najwyższą władzą w Rzymie, biskup ten coraz gorliwiej dążył do wzmocnienia pozycji i roli Stolicy Konstantynopolitańskiej. Ponieważ papieże nie mogli już powoływać się na wyjątkową pozycję Rzymu, aby uzasadnić swój prymat, rozwinęła się teza, która przez cały czas stanowi podstawę papieskich roszczeń do prymatu: biskupi rzymscy są następcami apostoła Piotra, który jako „książę apostołów” posiadał specjalne uprawnienia, które im przekazano.

Doktryna o św. Piotrze jako „księciu apostołów” i fundamencie całego Kościoła, przewyższającym inne pod względem starszeństwa święceń, została po raz pierwszy sformułowana przez papieża Leona I Wielkiego (440–461) w jego kazaniach.[1] Zgodnie z tą doktryną wszyscy pasterze Kościoła, apostołowie i kapłani, otrzymali swoją władzę od Chrystusa, ale wszystkie dary i prerogatywy apostolstwa, kapłaństwa i pasterstwa zostały w pełni i przede wszystkim przekazane Piotrowi, a przez niego i za jego pośrednictwem wszystkim innym apostołom i pasterzom. Ponieważ biskupi rzymscy są następcami apostoła Piotra, ich komunia z nim, zarówno w głębi, jak i w owocach, odtwarza jego komunię z Chrystusem. Dlatego posiadają oni pełnię autorytetu Piotra, a Stolica Rzymska jest duchowym centrum całego świata chrześcijańskiego.

Leon I wyciągnął z tej teorii następujące praktyczne wnioski:

1) skoro cały Kościół opiera się na niezłomności Piotra, każdy, kto odstępuje od tej twierdzy, stawia się poza mistycznym ciałem Chrystusa – Kościołem;

2) każdy, kto narusza autorytet biskupa rzymskiego i odmawia posłuszeństwa tronowi apostolskiemu, nie chce podporządkować się apostołowi Piotrowi.

3) Kto odrzuca autorytet i prymat apostoła Piotra, będąc aroganckim w duchu pychy, rzuca się w dół.

Już na sesjach IV Soboru Powszechnego legaci papiescy tak go opisywali: „Święty i Najświętszy Papież Leon, głowa Kościoła powszechnego, ozdobiony godnością apostoła Piotra, który służy jako fundament Kościoła i skała wiary itd.”[2] ale podczas gdy Ojcowie Soborowi postrzegali te określenia jedynie jako tytuł honorowy, kolejni papieże zaczęli interpretować je jako wyraz ich powszechnej władzy.

Pierwsze wyraźne sformułowanie idei absolutnej władzy papieża w Kościele powszechnym, a także koncepcji teokracji papieskiej, dał papież Mikołaj I (858–867). Jako pierwszy nazwał siebie wikariuszem Chrystusa na ziemi, posiadając najwyższą jurysdykcję nad biskupami wschodnimi i stojąc ponad soborami i synodami. Na poparcie tego twierdzenia papież powoływał się na słynną „Donację Konstantyna” i fałszywe Dekretały Izydora, spisane prawdopodobnie około 850 roku. Jak pisał jezuita Memburg, Mikołaj I wyniósł autorytet papieski do poziomu, jakiego nigdy wcześniej nie osiągnął, zwłaszcza w stosunku do cesarzy, królów, książąt i patriarchów.[3] Po nim Jan VIII (872–882) usiłował wzmocnić pozycję papiestwa, odgrywając decydującą rolę w kształtowaniu idei „wspólnoty politycznej wszystkich chrześcijan jako takich” ze stolicą w Rzymie. Zdefiniował Kościół Rzymski jako „mający władzę nad wszystkimi narodami i do którego wszystkie narody są przyprowadzone jako do wspólnej matki i głowy”.[4]

W ten sposób Stolica Rzymska zaczęła być postrzegana jako centrum Kościoła Powszechnego, a prymat papieski rozumiany jako powszechne nauczanie i autorytet administracyjny biskupa rzymskiego, mające boskie pochodzenie. Umożliwiło to papieżom niedopuszczalną zmianę Credo, znaną jako Filioque.

Chociaż papieska idea wypaczała sens Ewangelii, Kościół Wschodni początkowo obojętnie reagował na nowe wnioski biskupów rzymskich. Wschód słabo znał to, co działo się w Kościele Zachodnim, ale ponieważ Rzym zawsze okazywał się surowym obrońcą i gwarantem prawosławia w walce z herezjami, jego autorytet znacznie się wzmocnił. Tymczasem Rzym umiejętnie wykorzystywał milczenie Wschodu, a każde rzymskie roszczenie, niepoddane natychmiastowej krytyce, stawało się częścią zachodniej tradycji kościelnej i z czasem zyskiwało na znaczeniu. W rezultacie relacje między dwiema częściami chrześcijaństwa zaczęły nabierać charakteru, który wyraźnie odzwierciedlał brak równowagi na korzyść Rzymu: asertywność z jego strony i pewną racjonalność ze strony Wschodu. W rezultacie poważne polemiki z roszczeniami papieża rozpatrywano zbyt późno, gdy zyskały one autorytet starożytności i głęboko zakorzeniły się w świadomości zachodniego chrześcijaństwa.

Wyszło to na jaw w 1054 roku, kiedy to po odmowie patriarchy Michała Cerulariusza z Konstantynopola poddania się Rzymowi, doszło do wzajemnej ekskomuniki między patriarchą a legatami papieskimi. Jednak już w 1009 roku, po tym, jak papież Sergiusz IV w liście inauguracyjnym wyłożył Credo, dodając filioque, patriarcha Sergiusz II z Konstantynopola usunął imię papieża z dyptyków i od tego czasu nie umieszczano w nich żadnego imienia papieskiego.

Później, autorytet papieża został wzmocniony dogmatem o nieomylności nauczania papieskiego, sformułowanym w czwartym rozdziale Konstytucji dogmatycznej Pastor Aeternus (Wieczny Pasterz), przyjętej na Soborze Watykańskim I w 1870 roku za pontyfikatu papieża Piusa IX. Brzmi on następująco: „Papież, gdy przemawia ex cathedra – to znaczy, gdy sprawując swój urząd nauczyciela i pasterza wszystkich chrześcijan, mocą swego najwyższego autorytetu apostolskiego postanawia, iż ​​dana nauka w sprawach wiary i moralności ma być przyjęta przez cały Kościół – posiada, dzięki Boskiej opiece obiecanej mu w osobie świętego Piotra, tę nieomylność (infallibilitas), którą Boski Odkupiciel zechciał obdarzyć swój Kościół, gdy ustala on naukę w sprawach wiary i moralności. W związku z tym te papieskie postanowienia są nieodwołalne same w sobie, a nie na mocy zgody Kościoła”. „Jeśli ktokolwiek, nie daj Boże, ośmieliłby się sprzeciwić Naszej definicji, niech będzie wykluczony ze wspólnoty wiernych”[5].

Jednak idea ta zawiera wiele niejasności. Chociaż nieomylność jest niedobrowolna i wchodzi w życie dopiero po spełnieniu pewnych warunków, same te warunki są niezwykle niejasne, a większość papieskich definicji jest w jakiś sposób związana z kwestiami wiary lub moralności; w każdej encyklice papież występuje jako pasterz. Czy to oznacza, iż ​​wszystkie papieskie encykliki są nieomylne? Co znamienne, sam Pius IX kategorycznie odmówił podania jasnych kryteriów nieomylności, deklarując w 1871 roku: „Niektórzy chcieli, abym jeszcze bardziej doprecyzował definicję soborową. Nie chcę tego robić. Jest wystarczająco jasna”. W rezultacie papież otrzymał pełne prawo do uznania każdego ze swoich osądów dotyczących wiary i moralności za prawdę objawioną, potencjalnie nieomylną, mogąc się nią stać w każdej chwili.

Skąd się to wzięło i dlaczego było to możliwe? Faktem jest, iż prawosławni i katolicy mają odmienne rozumienie nieomylności Kościoła. Teologia prawosławna rozumie nieomylność Kościoła jako jego zdolność do niezmiennego zachowania nauki Chrystusa. Wyklucza możliwość postępu dogmatycznego i wychodzi z założenia, iż ​​nauka chrześcijańska jest zawsze identyczna w swojej treści, a rozwój jest możliwy jedynie w stopniu przyswojenia prawdy objawionej przez Boga, ale nie w jej obiektywnej treści. Kościołowi nie obiecano nowych objawień.

Katolicyzm jednak zaczął uznawać możliwość rozwoju dogmatycznego. Koncepcja ta została sformułowana w połowie XIX wieku przez angielskiego teologa, kardynała Johna Newmana (1801–1890), byłego anglikanina, który przeszedł na katolicyzm. Jego istota tkwi w fakcie, iż treść wiary i Objawienia była początkowo jedynie szczątkowa, w postaci niejasnych aluzji w Piśmie Świętym i Tradycji Świętej, nie do końca jeszcze zrozumiana przez sam Kościół. Jej zakres rozszerzał się w toku dziejów Kościoła, objawiając się i formułując w jego świadomości. Apostołowie rozumieli wiarę chrześcijańską jedynie w jej najbardziej podstawowej formie, a Kościół dopiero z czasem stopniowo rozpoznawał i formułował nowe prawdy wiary (!), budując dogmatyczne wnioski na podstawie domniemanych, objawionych przez Boga przesłanek. Podejście to jest związane z katolickim rozumieniem dogmatycznej treści wiary chrześcijańskiej jako specyficznego zbioru wiedzy, ustrukturyzowanego w logicznie spójny system filozoficzno-teologiczny, a nie jako niezmiennego i racjonalnie nieuchwytnego doświadczenia komunii z Bogiem. To właśnie ta koncepcja stała się przesłanką i fundamentem dla twierdzenia idei nieomylności Biskupa Rzymskiego.

Dogmat o nieomylności został przyjęty, gdy wojna o zjednoczenie Włoch dobiegała końca, dokładnie w miesiącu, w którym wojska Garibaldiego wkroczyły do ​​Rzymu, który stał się stolicą Królestwa Włoch. Papież został zdetronizowany, tracąc władzę doczesną, ale zostało to zrekompensowane wzmocnieniem jego autorytetu w Kościele. Z powodu okoliczności sobór nigdy nie zajął się kwestią kolegialnej władzy biskupów w jedności z papieżem, w wyniku czego umocniła się absolutna władza papieża. Pod tym autorytetem biskupi ostatecznie utracili niezależność, stając się de facto jego sługami, wdrażając decyzje papieża w sprawach doktrynalnych, duszpasterskich i dyscyplinarnych.

Dokumenty Soboru Watykańskiego II (1962–1965) i późniejsze deklaracje Kościoła katolickiego potwierdziły status papieża. Konstytucja dogmatyczna o Kościele (Lumen gentium) potwierdziła „naukę o ustanowieniu, ciągłości, znaczeniu i znaczeniu świętego prymatu Biskupa Rzymskiego oraz jego nieomylności nauczania”. Chociaż dokument powrócił do tematu kolegialności i autorytetu „kolegium biskupów”, wyraźnie stwierdził, iż „kolegium, czyli ciało biskupów, sprawuje władzę jedynie wspólnie z Biskupem Rzymskim, następcą Piotra, jako swoją głową, a jego prymat władzy nad wszystkimi, zarówno pasterzami, jak i wiernymi, pozostaje nienaruszony. Na mocy bowiem swego urzędu, to znaczy jako Wikariusza Chrystusa i Pasterza całego Kościoła, Biskup Rzymski posiada w Kościele pełną, najwyższą i powszechną władzę, którą zawsze może swobodnie sprawować”[6].

Jeśli chodzi o „inne Kościoły i Wspólnoty kościelne”, chociaż Sobór uznał, iż w nich „znajdują się liczne zasady uświęcenia i prawdy”, mogą one otrzymać „pełnię środków zbawienia” jedynie za pośrednictwem Kościoła katolickiego: „Ci, którzy wierzą w Chrystusa i zostali należycie ochrzczeni, pozostają w pewnej wspólnocie z Kościołem katolickim, a pełna wspólnota jest możliwa jedynie dzięki uznaniu autorytetu następcy Piotra, czyli Papież Rzymu”. Zatem prawdziwa „jedność chrześcijan”, zgodnie z nauczaniem Stolicy Apostolskiej, jest możliwa jedynie dzięki uznaniu Papieża za następcę Piotra i głowę Kościoła chrześcijańskiego.

Ponieważ idea prymatu Papieża Rzymu głęboko przeczy naukom Jezusa Chrystusa i stała się głównym źródłem błędów i dewiacji w Kościele rzymskokatolickim, prawosławie definiuje katolicyzm jako herezję. Jest to definicja podana przez naszych Ojców Świętych, z której wywodzi się tradycja patrystyczna.

Z błędami papieskimi walczyli znani hierarchowie, kapłani, mnisi i świeccy Kościoła prawosławnego: św. Grzegorz Palamas, św. Marek z Efezu, św. Melecjusz Wyznawca z Galicji, św. Nikodem ze Świętej Góry i wielu innych, którzy twierdzili, iż „kto w zdrowej wierze obala choćby najmniejsze choćby przykazanie, kala wszystko” i iż „kto przyjmuje heretyka, przyjmuje te same oskarżenia”. Na tej podstawie patriarcha Konstantynopola Cyryl VI (1769–1821), pomimo sprzeciwu biskupów pod wpływem papiestwa, wydał encyklikę, w której ekskomunikował z Kościoła tych, którzy uznawali sakramenty katolików za prawowitych. Potępienie papizmu jako herezji zawarte jest w encyklice patriarchów wschodnich z 1848 r.[7] oraz w encyklice Jego Świątobliwości.

Synod Patriarchatu Konstantynopolitańskiego w 1895 roku (za patriarchy Antymosa VII) stwierdził, iż Filioque, prymat papieski i nieomylność papieska są sprzeczne z Ewangelią i Tradycją, a papizm został zaklasyfikowany jako „heretycki chwast” w Kościele Bożym, odcięty od zdrowego ciała Kościoła powszechnego.

Tak pisali nasi Święci Ojcowie z XIX wieku.

Święty Ignacy (Brianczaninow) (1867): „Papizm – tak nazywa się herezja, która ogarnęła Zachód, z której wyrosły różne nauki protestanckie, niczym z gałęzi drzewa. Papizm przypisuje papieżowi atrybuty Chrystusa, a tym samym neguje Chrystusa. Niektórzy zachodni pisarze niemal wprost sformułowali to wyrzeczenie, twierdząc, iż o wiele mniejszym grzechem jest negacja Chrystusa niż negacja papieża. Papież jest bożkiem papistów; jest ich bóstwem. Z powodu tego straszliwego błędu łaska Boża opuściła papistów; oddali się oni samym sobie i szatanowi – twórcy i ojcu wszystkich herezji, w tym papizmu. W tym stanie ciemności zniekształcili pewne dogmaty i sakramenty, pozbawiając Boską Liturgię jej istotnego znaczenia, eliminując z niej wezwanie Ducha Świętego i błogosławieństwo ofiarowanego chleba i wina, przez które zostają one przeistoczone w Ciało i Krew” Chrystusa… Żadna herezja nie wyraża tak otwarcie i bezczelnie swojej nieumiarkowanej pychy, okrutnej pogardy dla ludzkości i nienawiści do niej”.

Święty Teofan Pustelnik (1894): „Kościół łaciński ma apostolskie pochodzenie, ale odstąpił od tradycji apostolskich i uległ zepsuciu”. Jego głównym grzechem jest żądza tworzenia nowych dogmatów… Latynowie zepsuli i zbezcześcili Świętą Wiarę, przekazaną przez Świętych Apostołów… „Wierzyć po łacinie… to odstępstwo od Kościoła, herezja”.

Naukę patrystyczną o papizmie przyjęli niemal wszyscy teologowie prawosławni XX wieku. Święty Justyn (Popowicz), znany w całym świecie prawosławnym (1974), wskazując na trzy rodzaje upadku człowieka – upadek Adama, upadek Judasza i upadek papieża, napisał: „Chrystus został wepchnięty do nieba, a na Jego miejsce ustanowiono „wicekróla” – papieża; Bóg-człowiek został zastąpiony przez człowieka i miłość – poprzez systematyczną eliminację i zniszczenie wszystkiego, co nie czci papieża, choćby poprzez przymusowe nawrócenie na wiarę papieską i spalenie „grzeszników na chwałę łagodnego i dobrego Pana Jezusa”. Święty Justyn wiązał źródła wszelkich innych odchyleń w doktrynie katolickiej z kwestią prymatu papieskiego.

A oto, jak trafnie napisał F.M. Dostojewski: „Katolicyzm rzymski jest gorszy niż sam ateizm. Ateizm głosi jedynie nicość, ale katolicyzm idzie dalej: głosi wypaczonego Chrystusa, Chrystusa zniesławionego i zbezczeszczonego przez samego siebie, Chrystusa w opozycji! Głosi Antychrysta…”. „Katolicyzm rzymski nie jest już chrześcijaństwem. Rzym głosił Chrystusa, który uległ trzeciej pokusie diabła, ogłaszając całemu światu, iż Chrystus nie mógłby stanąć na Ziemi bez ziemskiego królestwa; Katolicyzm w ten sposób ogłosił Antychrysta i w ten sposób zniszczył cały świat zachodni. „Kościół rzymski w swojej obecnej formie nie może istnieć”. Sama głośno to ogłosiła, deklarując tym samym, iż jej królestwo jest z tego świata i iż jej Chrystus „nie może utrzymać się na tym świecie bez ziemskiego królestwa”. Kościół katolicki wyniósł ideę świeckiej suwerenności Rzymu ponad prawdę i Boga; w tym samym celu proklamował nieomylność swojego przywódcy… Kościół katolicki nigdy, przenigdy nie odda tej władzy nikomu i wolałby raczej zobaczyć całkowity upadek chrześcijaństwa niż upadek świeckiego państwa Kościoła…”.

Główne aspiracje papiestwa zawsze były skierowane ku prawosławnemu Wschodowi. A jego misja wobec Rosji pozostaje niezmienna: dąży do zmiany fundamentów rosyjskiego porządku duchowego, do erozji wielowiekowych zasad ideologicznych ukształtowanych przez wiarę prawosławną i, ostatecznie, do wchłonięcia prawosławia przez katolicyzm pod zwierzchnictwem papieża rzymskiego. Taki jest cel wszystkich niedawnych działań Stolicy Apostolskiej, mających na celu coraz większe zbliżenie nas do katolicyzmu – kamień milowy, do którego spotkania Papieża z Patriarchą Moskiewskim miało się stać, i ostatecznie się stało, ważnym kamieniem milowym.

Tymczasem plany Watykanu są ambitne. Po apostazji z Soborem Watykańskim II w odniesieniu do fundamentalnych zasad doktryny chrześcijańskiej, „otworzył się” na aktywną komunikację ekumeniczną z przedstawicielami różnych systemów religijnych i ideologicznych, zachowując jednocześnie w pełni zasadę prymatu papieskiego. Pozwoliło mu to rościć sobie prawo do duchowego przywództwa w skali globalnej.

Jednakże, dokonując silnej ekspansji ideologicznej, dostarczając religijnego i moralnego uzasadnienia dla potrzeby „globalnej władzy politycznej” i zabiegając o uznanie autorytetu Watykanu jako wiodącej siły duchowej we współczesnym świecie, samo papiestwo jest w rzeczywistości jedynie narzędziem w rękach potężniejszych sił, wprowadzających uniwersalną religię światową i globalną etykę dla całej ludzkości.

W jaki sposób katolicyzm odszedł od doktryny chrześcijańskiej, co kryje się za papieskim projektem globalnego rządzenia i jakie są prawdziwe plany Watykanu w tym zakresie?

Książka ta zgłębia kwestię prawosławia. Czerpie z niewykorzystanych dotąd źródeł zagranicznych, co pozwala na lepsze zrozumienie znanych już faktów i szerszą perspektywę zachodzących procesów.

Odrzuciliśmy Latynów tylko dlatego, iż są heretykami. Dlatego też zjednoczenie się z nimi jest całkowicie błędne”. „Latynowie są nie tylko schizmatykami, ale także heretykami. Nasz Kościół milczał na ten temat, ponieważ ich rasa jest znacznie liczniejsza i silniejsza od naszej”.
Święty Marek z Efezu

W historii ludzkości mamy trzy główne upadki: Adama, Judasza, papieża… papiestwo, ze swoją moralnością, jest czymś więcej niż arianizm… dogmat o nieomylności papieża jest nie tylko herezją, ale panherezją. Ponieważ żadna herezja nie powstała tak fundamentalnie i wszechstronnie przeciwko Bogu-człowiekowi Chrystusowi i Jego Kościołowi, jak papiestwo ze swoją nieomylnością papieża. Nie ma co do tego wątpliwości. Ten dogmat jest herezją herezji, bezprecedensowym buntem przeciwko Jezusowi Chrystusowi.
Św. Justyn (Popowicz)


Przypisy:

1 Болотов В.В. Лекции по истории древней церкви. Том III. — М.,1994. С. 281–283.

2 Архимандрит Владимир (Гетте). Папство как причина разделения церквей. — М.: ФондИВ, 2007. С.73.

3 Там же. С.181.

4 Жильсон Э. Философия в средние века: От истоков патристики до конца XIV в. — М.: Республика, 2004. С. 192.

5 Aubert R. Vatican I. — Paris: Éditions de l’Orante, 1964. P. 321–322.

6 Документы II Ватиканского собора. Догматическая конституция о Церкви (Lumen gentium).

7 Окружное послание Единой, Святой, Соборной и Апостольской Церкви ко всем православным христианам (1848 г.). — Режим доступа: http://www.voskres.ru/bogoslovie/poslanie.htm

(wybór i tłum. PZ)

cdn.

Read Entire Article