Wicepremier od zadań specjalnych

gazetafenestra.pl 1 day ago
Radosław Sikorski jest istotną postacią w rządzie Donalda Tuska. / Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Min._Rados%C5%82aw_Sikorski_2024.jpg, fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministów (CC BY 3.0 PL)

„Nie możemy być frajerami”. Mocne słowa Radosława Sikorskiego w Sejmie to coś więcej niż tylko retoryka. Sikorski jest politykiem, którego komentatorzy nazywają „taranem” przygotowującym grunt pod najważniejsze decyzje rządu Donalda Tuska. To właśnie jemu premier powierza przywództwo w najtrudniejszych bitwach. Jak działania ministra spraw zagranicznych oceniają eksperci? Jaką rolę może jeszcze odegrać polski wicepremier od zadań specjalnych?

Urodzony w Bydgoszczy polityk to także autor książek i dziennikarz. W latach 2019–2023 był posłem do Parlamentu Europejskiego, a od 2023 roku ponownie objął stanowisko ministra spraw zagranicznych. W trakcie swojej kariery pełnił wiele ważnych funkcji w rządzie, w tym urząd wiceministra obrony narodowej. Po rekonstrukcji rządu w 2025 roku zaczął pełnić funkcję wicepremiera w rządzie Donalda Tuska, łącząc ją z szefostwem MSZ. Od tamtej pory Sikorski przestał być jedynie wykonawcą polityki zagranicznej, a stał się osobą odpowiedzialną za jej kreowanie. Wicepremier cieszy się również istotnym poparciem społecznym. W sondażu przeprowadzonym przez SW Research w 2025 roku na zlecenie Rzeczpospolitej” 52,1% Polaków oceniło dobrze jego pracę, z czego ponad 11% wystawiło mu ocenę celującą. Oceniany przez wielu komentatorów jako as w rękawie premiera, Sikorski stara się bezpardonowo walczyć z rosyjską dezinformacją, a także pozostać nieugiętym wobec nacisków ze strony innych państw.

Czas asertywności?

Jeszcze pod koniec 2025 roku profesor Rafał Chwedoruk oceniając działania rządu dla PAP, stwierdził, iż w wymiarze polityki zagranicznej można by oczekiwać więcej od ministra spraw zagranicznych. Ekspert wyraził taki pogląd zwłaszcza w kwestii relacji polsko-ukraińskich. Bieżący rok kalendarzowy zwiastuje jednak nowy plan działania ze strony Sikorskiego. W swoim expose z lutego 2026 roku wicepremier dokładnie przedstawił kierunki polskiej polityki zagranicznej. Minister nakreślił wizję Polski jako elementu trzeciego filaru globalnego układu sił, obok USA i Chin, pod warunkiem ścisłej integracji wewnątrz Unii Europejskiej. Wezwał Europę do wzięcia odpowiedzialności za kwestię obronności. Wystąpienie wicepremiera zostało dobrze ocenione m.in. przez komentatorów w programie Dzieje się” w TOK FM, którzy dostrzegli, iż Sikorski nie skupił się na krytykowaniu opozycji, a na sprawach istotnych dla Polski. Profesor Antoni Dudek również ocenił wypowiedź pozytywnie, skupiając się przede wszystkim na stosunku wobec Stanów Zjednoczonych. Wicepremier w swojej przemowie zaznaczył bowiem konieczność pozostania asertywnym, gdyż jak stwierdził: „nie możemy być frajerami”. Z kolei dr Janusz Sibora, historyk i znawca protokołu dyplomatycznego, był zdania, iż Sikorski podczas wystąpienia za mało czasu poświęcił reszcie świata, np. Japonii i Chinom. Część poświęconą kwestii Izraela i Palestyny nazwał natomiast zdecydowanym unikiem ze strony wicepremiera. Warto tutaj zaznaczyć, iż we wrześniu 2025 roku Sikorski stwierdził, iż działania Izraela w Strefie Gazy to straszliwa tragedia, jednak nie jest to ludobójstwo. Wykonywanie „uniku” przez wicepremiera w tej kwestii może sugerować, iż do pełnej asertywności w polityce zagranicznej jeszcze daleka droga.

Po pierwsze bezpieczeństwo

Biorąc pod uwagę napiętą sytuację na świecie, nikogo nie dziwi fakt, iż Radosław Sikorski uczynił kwestię bezpieczeństwa jednym ze swoich priorytetów. Pod jego kierownictwem polska dyplomacja skoncentrowała się przede wszystkim na bezpieczeństwie narodowym. Sikorski przejął bowiem najważniejsze kompetencje dotyczące funduszy unijnych na obronność i stał się architektem nowej, asertywnej polityki. Ponadto wicepremier kładzie spory nacisk na względną niezależność Polski, która w kontekście bezpieczeństwa rozumiana może być głównie jako niezależność militarna od Stanów Zjednoczonych. Pozostaje on więc zwolennikiem programu SAFE, mimo wyraźnego sprzeciwu strony amerykańskiej, wobec tego projektu, a także niechęci ze strony polskiej prawicy. Sikorski dostrzega w tym programie szansę dla Polski na częściowe uniezależnienie się od wsparcia militarnego USA. Między innymi z tego powodu skrytykował on złożony przez prezydenta Nawrockiego projekt ustawy o „Polskim SAFE 0%”. Polityk KO wprost nazwał pomysł „szarlatanerią” i wyraził pogląd, iż brak poparcia dla SAFE ze strony prezydenta to hańba. Najwięcej emocji budzi stanowcza postawa wicepremiera wobec Stanów Zjednoczonych. To właśnie „konflikt” z miliarderem Elonem Muskiem stał się symbolem nowej, ostrzejszej dyplomacji Sikorskiego. Wicepremier wdał się w nieprzyjemną dyskusję na portalu X z Muskiem, dotyczącą wykorzystywania Starlinków do ataków na ukraińskie miasta. Tę osobliwą wymianę zdań skomentowała dla Onetu prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolożka i ekspertka od wizerunku. Stanowczość Sikorskiego wobec Elona Muska, postaci lubianej przez polską prawicę, oceniła jako korzystną wizerunkowo dla wicepremiera. Wskazała, iż jego bezpardonowość sprawia, iż zyskuje w oczach zwłaszcza młodych obywateli. W relacjach z sojusznikami, szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi, Sikorski stara się pozostać stanowczy i domaga się szacunku dla polskich interesów.

Życiowa szansa

W felietonie dla Wirtualnej Polski z września 2025 roku dr. Barbara Brodzińska-Mirowska oceniła Radosława Sikorskiego jako jednego z niewielu polityków „wagi ciężkiej” w KO. Ekspertka zastanawiała się również, w jaki sposób wicepremier wykorzysta swój potencjał i pozycję. Z próbą odpowiedzi na te pytania wyszedł m.in. prof. Antoni Dudek. W wywiadzie dla Polsat News pod koniec 2025 roku stwierdził, iż nie można wykluczyć scenariusza, w którym Donald Tusk spróbuje uczynić Radosława Sikorskiego kandydatem na premiera w następnych wyborach parlamentarnych. Jego zdaniem w tym scenariuszu Sikorski mógłby być bardziej otwarty na szerszą koalicję z partiami będącymi w tej chwili w opozycji. Co więcej, zdaniem prof. Agnieszki Kasińskiej-Metryki, wypowiadającej się dla TOK FM, postrzeganie Sikorskiego jako naturalnego następcy Donalda Tuska staje się coraz bardziej oczywiste. Politolożka podkreśliła również GDZIE, iż został on za wcześnie skreślony po prawyborach prezydenckich w PO, w których przegrał z Rafałem Trzaskowskim.

Wspomniany już wcześniej dr Janusz Sibora wyraził podobny pogląd odnośnie wicepremiera. Stwierdził także, iż podczas expose Radosław Sikorski „wystąpił w roli kandydata na prezydenta w przyszłych wyborach”. Eksperci zwiastują więc świetlaną przyszłość wicepremierowi jako osobie nadającej się na kandydata na prezydenta w 2030 roku, bądź potencjalnego przyszłego premiera. Wicepremier wypadł również dobrze w sondażu przeprowadzonym w marcu na zlecenie Wirtualnej Polski przez United Surveys. Respondenci poproszeni o wskazanie polityka najlepiej dbającego o polskie interesy na arenie międzynarodowej na drugim miejscu wskazali właśnie Radosława Sikorskiego. Warto zaznaczyć, iż choćby wśród ankietowanych deklarujących poparcie dla Koalicji Obywatelskiej wicepremier uplasował się wyżej w rankingu od premiera Donalda Tuska, ustępując jedynie prezydentowi.

Radosław Sikorski przez jednych oceniany jest jako polityk odważny, który potrafi postawić się swoim przeciwnikom politycznym, a także silniejszym państwom. Z drugiej strony jego zdecydowanej i ostrej dyplomacji nie można określić mianem całkowicie asertywnej, mimo podejmowanych działań w celu zachowania stanowczości. Wicepremierowi daleko do miana polityka bezbłędnego, jednak niezaprzeczalnie jest on wyróżniającym się aktorem na scenie politycznej, który nieprędko ją opuści i z pewnością odegra na niej jeszcze istotną rolę. Niewykluczone, iż zobaczymy go jeszcze w roli kandydata na głowę państwa bądź szefa rządu po wyborach parlamentarnych w 2027 roku.

Roksana ŚWIĘTOCHOWSKA

Read Entire Article