Where did Jeffrey Epstein and his luck come from? The Epstein Files – part II 1

niepoprawni.pl 2 hours ago

Akta Epsteina pokazują, iż tzw. elity zachowują się jak zwykłe zwierzęta. Pedofilia, gwałty, tortury, chore rytuały. To wszystko jest tak obrzydliwe, iż wiele osób nie wie choćby jak zareagować. W głowie im się nie mieści, iż te wszystkie znane osoby – prezydenci, ministrowie, naukowcy, biznesmeni – mogły w wielu przypadkach świadomie pchać się w takie bagno. A jednak taka jest prawda i nie możemy jej przemilczeć czy udawać, iż nic się nie stało. Uprzedzam, iż ten tekst będzie wymagał od Was trochę cierpliwości. Najpierw musimy prześledzić „karierę” Epsteina i sposoby jego działania. Dopiero później skupimy się na konkretnych wątkach z akt oraz długiej liście postaci, które brały w tym wszystkim udział.

Skąd wziął się Jeffrey Epstein?

Jeffrey Epstein urodził się w 1953 roku i mieszkał na Brooklynie w rodzinie żydowskich imigrantów. W pierwszych latach swojego życia generalnie nie wyróżniał się na tle rówieśników. Kiedy poszedł do szkoły, dał się poznać jako dość bystry uczeń.

Po szkole średniej trafił do Cooper Union, a po kolejnych dwóch latach przeniósł się na New York University. Nigdy jednak nie ukończył studiów i nie zdobył dyplomu.

I już w tym miejscu dochodzimy do pierwszego, nietypowego zdarzenia w życiu Epsteina. Pomimo braku wykształcenia, zdołał on zdobyć pracę w prestiżowej prywatnej szkole na Manhattanie o nazwie Dalton School. Przyjęto go tam za sprawą rekomendacji dyrektora szkoły Donalda Barra, któremu zdarzało się zatrudniać nietypowych kandydatów. A za takiego mógł uchodzić wówczas Epstein.

Dlaczego powinniście zapamiętać postać Donalda Barra? Z dwóch powodów:

  1. Donald Barr w trakcie II Wojny Światowej służył w OSS (Office of Strategic Services). Były to służby wywiadowcze, które uznawane są za poprzednika CIA. OSS działało do 1946 roku, a CIA powstało rok później. Do tematu OSS jeszcze wrócimy.

  2. Rok przed zatrudnieniem Epsteina, Donald Barr napisał powieść science-fiction „Space relations”. Główny bohater powieści wkracza w życie innej społeczności, w której niewolnictwo wciąż jest normą. Dominacja ma jednak charakter nie tylko polityczny, ale też osobisty i erotyczny – w ten sposób kształtowane są relacje. Trudno nie zauważyć faktu, iż właśnie w taki sposób swoje relacje często kształtował Jeffrey Epstein.

Przygoda Epsteina w Dalton School potrwała tylko do 1976 roku, kiedy to został zwolniony. Jeszcze w tym samym roku trafił na Wall Street, a konkretnie do banku Bear Stearns. Trudno powiedzieć, czy zdecydowała o tym znajomość z rodziną Alana Greenberga (pracownik banku, późniejszy CEO) czy rekomendacja którejś z wpływowych osób jakie Epstein poznawał w Dalton School.

Tak czy inaczej, nasz antybohater trafił na rozmowę kwalifikacyjną i dał się poznać jako bardzo charyzmatyczna postać oraz świetny sprzedawca. W ten sposób Jeffrey Epstein wylądował na Wall Street w wieku 23 lat na stanowisku młodszego tradera.

Dwa lata później przedstawiciele Bear Stearns odkryli, iż Epstein skłamał ws. swojego wykształcenia. Zapytany o tą kwestię stwierdził wprost, iż „nikt nie dałby mu szansy bez ukończonych studiów”. Ponownie był na tyle przekonujący, iż Michael Tennenbaum dał mu drugą szansę.

]]>Epstein zaczął budować relacje z bogatymi klientami]]>. Rozbudowywał też swoją wiedzę na temat unikania podatków. Jak się pewnie domyślacie, gwałtownie połączył oba te elementy i zaczął pomagać najbogatszym klientom Bear Stearns w budowaniu strategii pozwalających uniknąć płacenia podatków.

Korzystał również z faktu, iż Bear Stearns jako bank inwestycyjny pomagał spółkom w wejściu na giełdę i wybrani klienci banku mogli często zakupić akcje wcześniej po preferencyjnej cenie. Tak się składa, iż jedną z nich była ówczesna dziewczyna Epsteina. W ten sposób zarabiał on łatwe pieniądze.

Jeffrey Epstein w 1980 roku. Źródło: Wikipedia

W 1981 roku pracodawca ukarał Epsteina dwumiesięcznym zawieszeniem (za to, iż udzielił on swojemu znajomemu pożyczki niezgodnej z prawem). On sam jednak zdecydował się wówczas porzucić etat i zaczął działać na własną rękę.

Miał już znajomości, charyzmę i sporo wiedzy. Założył więc własną firmę i sporo podróżował po świecie, rozbudowując sieć kontaktów. Poznawał właścicieli największych firm czy też polityków. W niektórych przypadkach kończyło się wyłącznie na wymianie doświadczeń i informacji, a w innych Epstein był ostatecznie zatrudniony do wykonania różnych zadań z obszaru finansów. Dla przykładu, Michael Stroll (właściciel dużej firmy z branży rozrywkowej) powierzył Epsteinowi 450 tys. USD, aby zyskać na przygotowywanej przez niego inwestycji w ropę naftową. Efekt? Stroll stracił niemal całe środki, a Epstein uniknął kary.

Z drugiej strony – w tamtym czasie Epstein zajmował się również odzyskaniem pieniędzy dla kilku hiszpańskich rodzin (środki przepadły wraz z upadkiem jednego z brokerów). Zajęło mu to sporo czasu, ale ostatecznie Epstein miał odnaleźć te środki na kontach jednego z kanadyjskich banków, a dokładniej w jego oddziale na Kajmanach. Była to prawdopodobnie pierwsza akcja pokazująca czego był w stanie dokonać za sprawą swoich znajomości oraz cwaniactwa. Po odzyskaniu środków, hiszpańscy klienci podzielili się z Epsteinem sporą kwotą. Prawdopodobnie właśnie wtedy Jeffrey Epstein został milionerem.

Trzeba jednak w tym miejscu podkreślić, iż wbrew powielanej narracji, nie był on utalentowanym inwestorem. Był za to genialny w manipulowaniu ludźmi, budowaniu sieci kontaktów, a kiedy trzeba było – również w okłamywaniu swoich klientów. Dodatkowo nie miał żadnych problemów z uwodzeniem pięknych kobiet, które potem wykorzystywał do zdobywania informacji.

Jak Epstein zbudował swoją fortunę?

Kariera Epsteina mocno przyspieszyła w 1987 roku. Właśnie wtedy poznał on dwóch ważnych klientów, którzy pomogli mu się znacząco wzbogacić. Pierwszym z nich był Stefan Hoffenberg, właściciel Towers Financial Corporation. Oficjalnie była to spółka zajmująca się skupowaniem i ściąganiem długów. W praktyce: była to piramida finansowa. Firma emitowała obligacje oferujące wysoki procent. Nie generowała jednak żadnych istotnych zysków z realnej działalności. Klasyka gatunku – starzy inwestorzy dostawali odsetki tylko dlatego, iż pojawiały się kolejne grupy naiwnych.

W tamtym czasie Hoffenberg zatrudnił Epsteina jako konsultanta. W trakcie kolejnych sześciu lat, firma oszukała inwestorów na 450 mln USD, co w przeliczeniu na dzisiejsze dolary oznaczałoby: 2 000 000 000 USD (słownie: dwa miliardy dolarów). Kiedy oszustwo wyszło na jaw, Hoffenberg został skazany na 20 lat więzienia. W swoich zeznaniach opisywał Epsteina jako architekta całego przedsięwzięcia, ale służby najwyraźniej nie były zainteresowane tą postacią. Po raz kolejny Jeffrey Epstein uniknął kary.

Tuż po nawiązaniu współpracy z Hoffenbergiem, Epstein zdecydował się założyć firmę, która miała zajmować się zarządzaniem majątkami bogatych osób. W praktyce miała ona jednego głównego klienta – Lesa Wexnera, właściciela marek L Brands oraz Victoria’s Secret.

Tak się składa, iż w 1985 roku Wexner znalazł się w nieciekawym położeniu ze względu na swoje oszustwa podatkowe. W pewnym momencie w tej sprawie zeznawać miał Artur Shapiro – prawnik z kancelarii, która pomagała Wexnerowi w zarządzaniu majątkiem oraz obsługiwała jego operacje finansowe. Do przesłuchania nie doszło, Shapiro został zamordowany dzień wcześniej.

Ostatecznie w 1986 roku Wexner poznał Epsteina, a ten bardzo gwałtownie został jego prawą ręką. Wexner całkowicie zaufał swojemu nowemu znajomemu, pozwalając mu kontrolować swój majątek oraz inwestycje.

Pełnomocnictwo od Lesa Wexnera dla Jeffreya Epsteina. Źródło: DOJ

W czasie, kiedy Epstein jednocześnie działał z oboma wyżej wymienionymi klientami, poznał jeszcze jedną istotną osobę, a mianowicie Ghislaine Maxwell. Był to rok 1990. Ghislaine była córką Roberta Maxwella – potentata z branży medialnej, który miał być mocno związany z izraelskim Mossadem (i nie tylko). Kiedy rok później Maxwell zginął w niejasnych okolicznościach wypadając ze swojego jachtu, na jego pogrzebie zjawiło się kilku ważnych przedstawicieli służb wywiadowczych.

Źródło: The Daily Beast

Ghislaine Maxwell przeniosła się wówczas do Nowego Jorku, gdzie znalazła wsparcie u Jeffreya Epsteina. W zamian ona wprowadziła go w towarzystwo brytyjskich elit, pokazywała, jak się ubierać i zachowywać. Epstein po raz kolejny rozbudował swoją siatkę kontaktów. Jednak Ghislaine nie była dla niego przelotną znajomością. Stała się jego kluczową partnerką w działaniach dużo gorszych niż oszustwa podatkowe.

Na początku lat 90-tych Epstein miał zatem niezłe pieniądze, a jednocześnie inkasował olbrzymie prowizje od Lesa Wexnera. Był ewidentnie nietykalny i dokładnie tak się zachowywał. Najpierw w stosunku do swoich klientów, a potem coraz częściej w stosunku do kobiet.

Zanim jednak do tego przejdziemy odnotujmy jak gwałtownie Epstein rozbudowywał swoją sieć kontaktów. Tylko w pierwszej połowie lat 90-tych:

  • za pośrednictwem Lynn Forester poznał Billa Clintona (ówczesnego prezydenta USA),

  • za sprawą darowizn na Uniwersytet Harvarda poznał ważnego prawnika Alana Dershowitza,

  • balował z Donaldem Trumpem (tamtego okresu dotyczą pierwsze oskarżenia kobiet względem Trumpa, przy czym Epstein miał brać udział w całym procederze).

W 1996 roku pojawiły się pierwsze oskarżenia od poszkodowanych kobiet. Maria Farmer zgłosiła, iż zarówno ona jak i jej siostra zostały wykorzystane seksualnie przez Epsteina i Maxwell. Te dwie sytuacje miały mieć miejsce na Ranczu Zorro w Nowym Meksyku oraz w posiadłości Wexnera w Ohio. O wszystkim powiadomione zostało FBI, jednak służby tradycyjnie nic z tym nie zrobiły. Dodajmy w tym miejscu, iż już w tamtym okresie Maxwell miała być mocno zaangażowana w „rekrutację” nowych dziewczyn dla Epsteina.

Dwa lata później Epstein zakupił wyspę Little St. James o wielkości 30 hektarów, dziś określaną jako „wyspa pedofilów”.

Proceder handlu ludźmi i wykorzystywania kobiet oraz dzieci rozwijał się pod koniec XX wieku, a także na początku XXI wieku – poświęcę mu osobną część.

Czytaj dalej: ]]>Independent Trader - niezależny portal finansowy]]>

Źródło: ]]>Independent Trader]]>

Autor: ]]>Marcin Kremiec]]>

Read Entire Article