To, iż osoby starsze mają już ograniczoną sprawność, nie oznacza „ograniczenia ich osobowości” ani ich praw. Zwrócił na to uwagę
ks. abp Ettore Balestrero.
Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie mówił w środę podczas posiedzenia on-line Rady Praw Człowieka ONZ o „poważnym ryzyku, iż w przypadku osób o ograniczonych zdolnościach poznawczych coraz częściej mówi się w ich imieniu, zamiast ich słuchać”. Stanowi to naruszenie godności ludzkiej. Nie jest ona bowiem „ani nabywana, ani tą, na którą się zasługuje”, i nie musi być uzasadniana żadnymi zdolnościami.
„Człowieka nie definiuje jego świadomość, intelekt ani zdolności” – stwierdził ks. abp Balestrero. „Cechy te mogą słabnąć, a choćby zanikać, ale godność człowieka nie zanika wraz z nimi”. Ta wrodzona godność jest zresztą uznana również w Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ jako podstawa równych i niezbywalnych praw.
Uznanie tej godności ma miejsce przede wszystkim
w rodzinie. „Jeśli osoby starsze z zaburzeniami funkcji poznawczych mogą żyć w takim środowisku, nie są postrzegane jako ciężar, który należy odsunąć na bok, ale jako cenni członkowie społeczeństwa” – stwierdził stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie.
APW, KAI













