Washington undermines European safety doctrine and pushes for "NATO 3.0"

dakowski.pl 10 hours ago

(Źródło zdjęcia: Dunya)

Waszyngton podważa europejską doktrynę bezpieczeństwa i naciska na „NATO 3.0”: Raport

Z redakcji

Stany Zjednoczone domagają się, aby ich europejscy sojusznicy przyjęli „pełną odpowiedzialność” za swoją konwencjonalną obronę począwszy od tego lata.

Według raportu opublikowanego 26 maja przez Der Spiegel , Stany Zjednoczone realizują „fundamentalną restrukturyzację” swoich zobowiązań w zakresie bezpieczeństwa europejskiego, przechodząc od tradycyjnej strategii „dzielenia się obciążeniami” do strategii „przesuwania obciążeń”.

W ramach nowej wizji zwanej „NATO 3.0” Waszyngton oczekuje, iż jego europejscy sojusznicy przejmą odpowiedzialność za całość konwencjonalnej obrony kontynentu.

W tym nowym kontekście Stany Zjednoczone będą przede wszystkim zapewniać odstraszanie nuklearne, a nie wszechstronne wsparcie militarne, które dotychczas gwarantowały.

Ta zmiana, która według raportu zaskoczyła europejskich polityków, wiąże się z drastycznymi cięciami amerykańskich zasobów wojskowych, które wcześniej były przeznaczone na „model sił zbrojnych NATO”.

Tłumaczenie „X” : Administracja Trumpa planuje cięcie zobowiązań wojskowych NATO, aby skupić się na Azji — Administracja Trumpa zaskoczyła europejskich sojuszników planami znacznego zmniejszenia ich wkładu wojskowego w NATO i wzywa państwa europejskie do szybkiego zamknięcia powstałej luki w zabezpieczeniach. Według doniesień niemieckiego Der Spiegel, wysoki rangą urzędnik Pentagonu podzielił się tą wiadomością podczas poufnego spotkania w siedzibie NATO w Brukseli, pozostawiając europejskich urzędników oszołomionych skalą zbliżającego się wycofania sił USA. Alexander Velez-Green, wysłannik sekretarza obrony USA Pete’a Hegsetha, poinformował sojuszników, iż Waszyngton znacznie zmniejszy zasoby, które wnosi do puli łatwo dostępnych sił NATO. Planowane cięcia obejmują redukcję o jedną trzecią udziału myśliwców, mniejszą liczbę bombowców strategicznych i niszczycieli oraz całkowite wycofanie okrętów podwodnych z modelu sił zbrojnych NATO. Stany Zjednoczone zmniejszą również swoje zobowiązania dotyczące dronów operacyjnych, samolotów do tankowania w powietrzu i innych zasobów morskich. Chociaż Waszyngton zamierza utrzymać swoją siłę odstraszania nuklearnego w Europie, źródła wojskowe wskazują, iż państwa europejskie mają w tej chwili przejąć główną odpowiedzialność za obronę konwencjonalną. Przedstawiciele USA uzasadniali cięcia, twierdząc, iż ten krok dałby Pentagonowi większą elastyczność strategiczną w przekierowaniu zasobów na potencjalny konflikt w Azji, zamiast wiązać je formalnymi zobowiązaniami NATO.

Alexander Velez-Green, wysłannik Sekretarza Obrony USA Pete’a Hegsetha, niedawno poinformował sojuszników, iż Waszyngton zamierza zmniejszyć o jedną trzecią liczbę samolotów bojowych oraz znacząco zredukować liczbę bombowców strategicznych, niszczycieli morskich i samolotów tankujących w powietrzu.

W raporcie wskazano, iż Stany Zjednoczone planują całkowicie zaprzestać dostarczania okrętów podwodnych do puli NATO i oczekują, iż Europejczycy dostarczą własne drony rozpoznawcze i bojowe.

Głównym powodem wycofania sił jest reorganizacja sił zbrojnych USA w regionie Azji i Pacyfiku, choć przedstawiciele władz zwrócili również uwagę na potrzebę elastyczności w przydzielaniu zasobów na operacje wojskowe w Azji Zachodniej i na półkuli zachodniej.

Według doniesień Waszyngton przygotowuje się na potencjalny „konflikt na dwóch frontach”, zaznaczając, iż amerykański wywiad wskazał rok 2027 jako „kluczową datę”, kiedy Chiny mogłyby rozpocząć ofensywę na Tajwan.

Biorąc pod uwagę taką możliwość, USA nie chcą już, aby ich najważniejsze zasoby były „zamrożone” poprzez wiążące zobowiązania NATO.

Raport podkreśla niezwykle szybką transformację, w ramach której Stany Zjednoczone żądają, aby ich europejscy sojusznicy przedstawili do początku czerwca konkretne propozycje mające na celu zamknięcie tych nowo powstałych luk wojskowych, mając na celu sformalizowanie nowego modelu na szczycie w Ankarze w lipcu .

Choć oficjalnie kierownictwo NATO przedstawia ten krok jako sposób na zmniejszenie „nadmiernej zależności” od Stanów Zjednoczonych, europejscy dyplomaci uważają, iż wymogi są o wiele bardziej rygorystyczne, niż oczekiwano, a europejscy szefowie państw i rządów są podobno zaskoczeni skalą i tempem żądań.

Podczas tajnych spotkań niektórzy przedstawiciele interpretowali naleganie USA na szybką realizację postanowień jako „pośrednie zagrożenie” dla tych, którzy nie zareagują szybko.

Zgodnie z nowym „podziałem obciążeń” prezydent USA Donald Trump ogłosił 22 maja, iż ​​wyśle ​​do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Jak donoszą źródła, decyzja ta miała być motywowana osobistymi relacjami z prezydentem Polski Karolem Nawrockim i poparciem dla niego.

Decyzja ta „wywołała zamieszanie” w Pentagonie, gdyż jest sprzeczna z wcześniejszymi rozkazami redukcji amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, takimi jak planowane wycofanie ponad 5000 żołnierzy z Niemiec.

Choć polskie władze z zadowoleniem przyjęły zwiększenie liczebności wojsk, przedstawiciele amerykańskiej obrony i dyplomaci skrytykowali tę zmianę kursu, uznając ją za nieprzemyślaną i wskazując, iż stwarza ona wrażenie strategicznej niespójności, szczególnie teraz, gdy USA przygotowują się do poinformowania sojuszników z NATO o swojej przyszłej obecności wojskowej.

Źródło: Waszyngton zmienia doktrynę bezpieczeństwa Europy, dążąc do „NATO 3.0”: Raport

=======================

mail:

„Choć polskie władze z zadowoleniem przyjęły zwiększenie liczebności wojsk…” – nie mogę się powstrzymać: kiedy te „polskie władze” znajdą swoje wieszaki na latarniach?

Read Entire Article