Walcz za nas, my cię okradniemy

niepoprawni.pl 1 hour ago

Kilka dni temu na wszystkim znanej stronie braci Karnowskich jakiś redaktor zamieścił niezwykle dumny artukuł, w którym udowodnił sondażem, iż ma być pobór do wojska, jakie to wspaniałe, cudownbe, itd.

Na prawicy tu wielu neoconsów jest oburzonych, jak można nie chcieć poboru do wojska??

Ty gnojku! Idź do wojska, bo co za facet z ciebie! Walcz!

Walcz. Za co?

Za system zaprojektowany specjalnie po to, by okradać obywatela?

Za tą biurokratyczną machinę, która ciągle gra ci na nosie i kopie cię w zad, a ty nic nie możesz z tym zrobić?

A może za te setki posłów, ministrów i ekspertów, którzy tobie każą walczyć, a sami uciekną?

Za tych obłudników przekonujących cię, iż inflacja to je dobre, bo jesteś takim bezmózgim debilem, iż uważasz, iż gospodarka ciągle musi rosnąć?

Czy może za tych oszustów wciskających ludziom wiatraki i za te lemingi, co się na to nabierają?

Za tych wszystkich polityków, politykierów i politruków stojących murem za mordowaniem dzieci, miałbyś walczyć ty, który uszedłeś ich cichemu ludobójstwu?

Za tą opętaną ministrzycę "zawiązującą" pakty z szatanem? (Pakty się ZAWIERA; zawiązać to sobie możesz buty.)

A gdzie tam. Nem nem soha.

"Za" głosują głównie kobiety, i tak się składa, iż bab do woja nie biorą. Tak, towarzyszczyco piekielna ministrzyco, taką mamy równość, iż chop ma umrzeć za twój czerwony zad, a kobiety nie muszą.

Jak ma już być pobór, niech idą do wojska ci, którzy są za.

Niech do wojska idą kobiety, urzędnicy, posłowie, ministrowie i eksperci. I oczywiście sondażyści.

Pobór do wojska to praktycznie wyrok śmierci. To już nie te czasy, kiedy Bartek Zwycięzca mógł przełamać linie Francuzów. To już nie te czasy, kiedy armie toczyły bitwy w polu, a miejscowi ludzie się im przyglądali z zaciekawieniem.

Jak to ktoś powiedział, nowoczesna wojna toczona jest między dwiema fabrykami dronów, i człowiek ma nieprzyjemność znaleźć się na ich linii ognia.

Przed dronem nie da się ukryć. Przed dronem nie da się uciec. Dron uderza i zabija. Koniec.

Coś w tym jest... Zełeński mówił o zbudowaniu na Ukrainie wielkiego Izraela, i swoich mężczyzn wysyłają na pastwę dronów (ruscy zresztą robią to samo), a w ich miejsce importują arabów, murzynów i hindusów, żeby było różnorodnie i multi kulti.

A zgadnijcie gdzie i kiedy wymyślono pobór do wojska?

Nie gdzie indziej, jak w praojczyźnie komunizmu, czyli w rewolucyjnej Francji.

Między innymi dlatego wybuchło powstanie w Wandei.

Dlaczego mamy walczyć za rząd, który nas nienawidzi i prześladuje?

Wandejczycy zawalczyli przeciwko takiemu rządowi, i zostali zdławieni i utopieni.

Gdyby była wojna, to i tak by to sensu nie miało.

Jak Balázs Orbán, minister węgierski, powiedział jakiś czas temu, iż jakby Rosja zaatakowała Węgry, to by się nie bronili, to na całym świecie był krzyk, iż jak można.

Ale miał rację. Węgry nie są w stanie się obronić. I Polska też nie. Szczególnie za rządów naszego niezwyciężonego wodza.

Najlepszą opcją w takiej sytuacji jest po prostu być na miejscu i bronić swojej rodziny, swego dobytku.

Powinno być jakieś przeszkolenie ze strzelania, z obrony cywilnej, itd. Zamiast poboru. I to szkolenie powinno być dla WSZYSTKICH, także dla kobiet, urzędników, i innych "równiejszych" naszego świata.

(I oczywiście broń powinna być dostępna bez papierku, bo po papierku mogą cię najeźdzcy znaleźć i odstrzelić.)

Ale co ja się łudzę. Jak znam życie, to dopóki nie będzie lepiej będzie tylko gorzej.

Read Entire Article