Wałbrzych: roczne dziecko spadło z okna. Nowe ustalenia policji

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Wałbrzych: roczne dziecko spadło z okna. Nowe ustalenia policji


Kilkunastomiesięczne dziecko wypadło z okna mieszkania przy ul. Kolejarskiej na Sobięcinie w Wałbrzychu w niedzielę 16 sierpnia po południu. Policja podała, iż okno miało otworzyć starsze rodzeństwo, matka była trzeźwa, a maluch po transporcie LPR do Wrocławia jest w dobrym stanie.

Wypadek na Sobięcinie

Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu w rejonie ulicy Kolejarskiej w wałbrzyskiej dzielnicy Sobięcin. Jak informował Dziennik Wałbrzych, około roczne dziecko wypadło z okna mieszkania znajdującego się na wysokim pierwszym piętrze. Na miejsce skierowano służby, a śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego lądował na parkingu pobliskiej galerii.

To sprawa, przy której trzeba zachować proporcje. Jest groźny wypadek, są policyjne czynności, ale nie ma podstaw, by wyprzedzać ustalenia śledczych ani wydawać domowe wyroki z kanapy. W centrum jest dziecko i jego bezpieczeństwo.

Nowe ustalenia policji

Według informacji podanych przez RMF24 i WP, w mieszkaniu przebywała matka z dwojgiem dzieci. Starsze dziecko miało otworzyć okno i nie zauważyć, iż młodszy maluch podszedł w pobliże parapetu. Policja przekazała, iż matka była wtedy w drugim pomieszczeniu i była trzeźwa.

RMF24 podało, iż policjanci prowadzą czynności wyjaśniające przebieg zdarzenia. To normalna procedura po tak poważnym wypadku z udziałem dziecka. Trzeba ustalić, czy zawiodła chwila nieuwagi, zabezpieczenie okna, układ mieszkania, czy jeszcze inny element, który może mieć znaczenie dla oceny sprawy.

Śmigłowiec zabrał dziecko do Wrocławia

Po przyjeździe ratowników zapadła decyzja o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziecko trafiło śmigłowcem do szpitala we Wrocławiu. Według późniejszych informacji przekazanych przez media stan malucha jest dobry.

Wcześniej DN informował już o akcji ratunkowej w tekście Wałbrzych: dziecko wypadło z okna. LPR zabrał je do Wrocławia. Nowe ustalenia pozwalają lepiej odtworzyć przebieg zdarzenia, choć ostateczne wnioski należą do policji i ewentualnie prokuratury.

Dom musi być twierdzą bezpieczeństwa

Takie wydarzenia uderzają w podstawowy nerw każdej rodziny: dom ma być najbezpieczniejszym miejscem dla dziecka. A jednak wystarczy chwila, otwarte okno, niski parapet, krzesło ustawione zbyt blisko, brak blokady. W polskich mieszkaniach to nie są abstrakcje, ale codzienność.

Dlatego ten wypadek powinien być potraktowany nie jako paliwo do łatwego potępienia, ale jako twarde ostrzeżenie. Rodzina jest pierwszą przestrzenią odpowiedzialności. Państwo może prowadzić czynności, służby mogą ratować, szpital może leczyć, ale codzienne zabezpieczenia zaczynają się przy własnym oknie, balkonie i drzwiach.

Nie ma tu miejsca na sensację. Jest wdzięczność za szybką reakcję ratowników i nadzieja, iż dziecko wróci do zdrowia bez trwałych konsekwencji. Jest też lekcja dla rodziców i opiekunów: przy małych dzieciach bezpieczeństwo nie znosi odkładania na później.

Źródło: Dziennik Wałbrzych, RMF24, WP Wiadomości, Onet.

Read Entire Article