Wacław Leszczyński: Wojna
Wacław Leszczyński: Wojna
data:19 września 2026 Redaktor: Redakcja
Siła Rosji wynika z jej dyktatorskich rządów, gdzie obywatel się nie liczy. Tak było i za carów i po Rewolucji 1917 r. i tak jest dziś.
.jpg)
W krajach demokratycznych, gdy trzeba wprowadzić nowy podatek, to realizowane są dyskusje, nim z nich nie wynikną ustawy parlamentu. A w kraju dyktatorskim na jeden rozkaz dyktatora Stalina (czy Hitlera) taki podatek jest nakładany. Rosjanie od wieków są przyzwyczajeni do posłuszeństwa pod groźba utraty życia. Takie ich zachowanie wynika z 250 letniej mongolskiej niewoli. W 1238 r. Mongołowie pod wodzą Batu-chana zdobyli Moskwę paląc ją i mordując jej mieszkańców. Władcy Moskwy musieli od tego czasu jeździć z darami do Chana Złotej Ordy i korzyć się, by zyskać prawo do rządzenia swym księstwem. Moskiewski książe Dymitr nazwany Dońskim, chcąc zrzucić jarzmo mongolskie, zwyciężył chana Mamaja w 1380 r. w bitwie na Kulikowym Polu (nad Donem). Za to chan Tochtamysz w 1382 r. spalił Moskwę. Wyzwoliła się Moskwa spod tatarskiego jarzma dopiero w 1480 r. po nierozegranej bitwie nad rzeką Ugrą. Jeszcze w 1571 r. Tatarzy Krymscy zdobyli i spalili Moskwę, a w latach 1610-1612 na Kremlu urzędowali Polacy, ale od tego czasu potęga Rosji rosła przez 380 lat (do rozpadu ZSRR). Władcy Moskwy swoich poddanych traktowali tak, jak ich traktowali Mongołowie. A oni terroryzowani od XII wieku przez najeźdźców i swych książąt nie sprzeciwiali się władzy. Zbuntowali się tylko dwa razy: w czasie Wielkiej Smuty (lata 1598-1613) i w czasie rewolucji w latach 1917-18. Ale nie walczyli o demokrację, tylko grabili i mordowali. A potem znów „po dawnemu” posłusznie wykonywali rozkazy zwierzchników, często z narażeniem życia. Pisał o tym Adam Mickiewicz: „biedny narodzie żal mi twojej doli. Jeden znasz tylko heroizm - niewoli”.
Rosja od lat prowadzi wojnę z demokratycznymi krajami mając w nich silną agenturę. Jej agenci usadowieni we władzach państw wpływają na losy świata. W czasie II Wojny Światowej kierowali kontrwywiadem brytyjskim i byli związani ze śmiercią gen. Władysława Sikorskiego. Doradcami prezydenta Franklina Roosevelta byli rosyjscy agenci i dzięki temu w Jałcie w 1945 r., zapadły ustalenia w wyniku których Rosja okupowała Polskę przez 44 lata.
w tej chwili Rosja pod dyktatorskimi rządami zamierza powrócić do swej potęgi sprzed 1991 r. Chce podbić lub zwasalizować kraje, te które wchodziły w skład ZSRR i te które były (jak Polska) przez nią okupowane. Zdaje sobie jednak sprawę z potęgi NATO. Dąży więc do osłabienia państw wchodzących w jego skład. Jej więc agentury wmówiły skorumpowanym marksistom kierującym Unią Europejską i państwami Zachodu „religię klimatyczną”, rujnującą gospodarkę tych krajów. Wywołali też wpuszczenie do Europy milionów imigrantów z Azji i Afryki, wprowadzających chaos i brak bezpieczeństwa, ich utrzymanie kosztuje, wobec tego brak środków na obronność.
Polska należy do NATO i posiada jedną z najliczniejszych w nim armii. W razie agresji Rosji na jakiś kraj NATO może służyć mu pomocą zbrojną. Dlatego Rosja swymi działaniami chce Polskę osłabić, w czym znaczny udział ma wysoko usytuowana rosyjska agentura. Gdy Rosja nasyłała w 2021 r. nielegalnych, agresywnych imigrantów na polską granicę, to ta agentura przeszkadzała w tym Służbie Granicznej i Wojsku Polskiemu, fałszywie oskarżając je o różne zbrodnie i plotąc o kobiecie w ciąży przerzucanej przez druty i podobne brednie. Agentura broniła przed polskimi „służbami” rosyjskiego szpiega Rubcowa, a przed wymianą go przez służby USA, udostępniła mu akta, żeby wiedział jak się śledzi i wynajduje ich szpiegów. Wpuszczono do Polski znanych Ukrainie dywersantów, którzy wysadzili tory kolejowe i czekano aż powrócą do Rosji. Nieuchwytni są podpalacze różnych obiektów. Doprowadzono do rozbicia prawicy, wpierw Konfederacji, potem PiS, co ma na celu utrzymanie władzy Koalicji.
Ukraina obroniła się przed agresją głównie dzięki polskiej pomocy. Żeby zrazić Polskę do Ukrainy, agentura działająca w jej władzach, chwali banderowskich zbrodniarzy. Bandy tych zboczeńców i dzikusów mordowały okrutnie polskie kobiety i dzieci i choćby posłów (Zygmunta Rumla), czego nie robili choćby Tatarzy. A we władzach OUN musiała być agentura rosyjska. Rzeź Wołyńska nie była w interesie Ukrainy, bo wtedy ani Niemcy, ani Rosja nie dawały zgody na ukraińskie państwo. To ludobójstwo na polskiej ludności było w interesie Rosji. Od agresji 17 września 1939 r. mordowała ona i zsyłała w głąb ZSRR Polaków, ale to „odpolszczenie” okupowanych ziem II RP udało się tylko w małej części. Całą tę „brudną robotę” wykonali Ukraińcy, co utrudnia im wejście do UE i NATO.
Koalicja 8 gwiazdek straszy atakiem Rosji na Polskę i wojną, ale nie zabezpiecza przed nią ludzi. A rosyjska agentura działa i wprowadza w Polsce chaos osłabiający państwo. Ona upowszechniała rosyjskie hasło wyborcze „8 gwiazdek”, ona wymyśliła pojęcie „neo-sędziów” i „nieistnienie” Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa - konstytucyjnych organów państwa. Ona Prezydenta RP obrzuca oszczerstwami i wulgaryzmami (to typowe dla tego środowiska), a celuje w tym stara 2-rzędna artystka i PZPR-owcy. Agentura chce Prezydenta obalić, bo on ma dobre stosunki z USA i nie pozwala na demontaż Polski. Ona powoduje też bezprawne zajęcie publicznych instytucji oraz podpowiada myśl o zamachu stanu i wywołania wojny domowej. Putin się cieszy, bo osłabiona chaosem prawnym i organizacyjnym Polska mu już nie zagrozi. Polacy muszą być czujni i w razie ataku na organy demokracji, czynnie, masowo zaprotestować. I nie wolno poddawać się propagandzie agentury i władz przeciw opozycji, co ma odwrócić uwagę od afer ludzi Koalicji 8 gwiazdek, stanu państwa i deficytu budżetowego.
Wacław Leszczyński










