Wacław Leszczyński: W służbie Zła
Wacław Leszczyński: W służbie Zła
data:07 stycznia 2026 Redaktor: Redakcja
Prawdopodobnie niezbyt wielu Polaków zdaje sobie sprawę z tego, iż ich poczucie przynależności do narodu polskiego w znacznej mierze jest zasługą Kościoła Katolickiego. Bo Kościół był nie tylko depozytariuszem i obrońcą wiary, ale także strażnikiem polskiej tożsamości narodowej.
On jednoczył księstwa piastowskie w okresie rozbicia dzielnicowego w wiekach XII-XIV. On łączył naród polski we wszystkich trzech zaborach w XIX-XX wieku. On bronił Polaków w czasach okupacji niemieckiej i rosyjskiej w latach 1939-89. O Jego znaczeniu dla Polski wiedzą jej wrogowie. Wiedzą też, iż aby ją pokonać, muszą zniszczyć polski Kościół, więc Go zwalczali i zwalczają.
W okresie rozbiorów w zaborze rosyjskim zamykano kościoły, zsyłano na Sybir polskich księży i biskupów. W zaborze pruskim, Niemcy w czasie „Kulturkampfu” blokowali obsadzanie parafii przez polskich księży, zamknęli seminarium duchowne, więzili arcybiskupa i biskupów. W czasie II Wojny Światowej Niemcy zamordowali ponad 2700 polskich księży i zakonników (w tym arcybiskupa i biskupa), a więzili ich ok. 4 tysięcy. Tak samo postępowali w tym czasie Rosjanie, zamykając kościoły, wywożąc na Sybir i mordując kilkuset polskich kapłanów.
W PRL, rządzonej przez namiestników okupanta rosyjskiego, w służbie Zła, zagrabiono dobra kościelne i ze ścian zdzierano krzyże. Podległe Rosji „służby” PRL zamordowały 10 kapłanów. Więziono Prymasa Wyszyńskiego, biskupów i kapłanów. Słabych psychicznie i moralnie księży wciągnięto do „księży patriotów” i nakłoniono (ok. 10% kleru) do bycia konfidentami „służb”. Zamierzano stworzyć „nowego człowieka”, internacjonalistę, na obraz sowiecki - obcego Przykazaniom: „czcij ojca i matkę swoją”, „nie zabijaj”, „nie kradnij”, „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, wzorem którego byłby Pawka Morozow (co zadenuncjował swego ojca). Od chwili, gdy rosyjski okupant obsadził rządy w Polsce swoimi namiestnikami wydawali oni przepisy by osiągnąć ten cel. Jego przeszkodą była religia, bo uczyła Dobra przeciwnego Złu. Już więc 13.09.1945 r. zaczęli ją zwalczać usuwając jej oceny ze świadectw szkolnych. Od 14.04.1950 r. ocena z religii nie była brana do średniej. W roku 1950/51 w programach nauczania, nie uwzględniono lekcji religii. W ostatnich klasach większości szkół średnich zmniejszono tygodniowy wymiar religii do 1 godziny, a w pozostałych mogła się ona odbywać tylko na ostatniej lekcji. W latach 50. utworzono sieć szkół TPD (świeckich) bez religii. W 1951 r. było już 6260 szkół bez nauki religii, co stanowiło ok. 25% wszystkich szkół. 4.08.1958 zabroniono nauczania religii w szkole podstawowej członkom zakonów. Od 8.12.1956 nauka religii mogła się odbywać tylko po godzinach zajęć lub przed ich rozpoczęciem. Wszystkie te przepisy wydawano bez ustaw, bezprawnie, w oparciu o prawo „tak, jak je rozumieli” zwierzchnicy władz PRL, rosyjscy okupanci. 15.07.1961 r. na ich polecenie ustawowo zlikwidowano naukę religii w szkołach.
Ostatnie okupacyjne wojska rosyjskie opuściły Polskę w 1993 r. Pozostała jednak we wszystkich instytucjach publicznych i społecznych rosyjska agentura popierana przez byłych beneficjentów PRL, funkcjonariuszy: „służb”, komitetów PZPR, aparatu sprawiedliwości, administracji państwowej i samorządowej, wojska i emerytowanych piosenkarzy, muzyków i aktorów oraz „przeterminowanych” aktorek i literatek oraz ich rodziny. Oni w miarę możliwości, kontynuowali nakazaną komunistom przez Rosję walkę z Kościołem. Ich poprzednicy czynili to dla chwały Stalina, a oni dla jego aktualnego następcy. Rozpoczęły ją opanowane przez komunistów media, wówczas jeszcze opiniotwórcze. Pisano w nich o zastąpieniu sekretarzy PZPR, klerem. Prymitywnym swoim zwolennikom wmawiano bajki o bogactwie kleru. Za rosyjską „pożyczkę” ohydny tygodnik redagowany przez rzecznika władz stanu wojennego bluzgał jadem na Kościół i ludzi wierzących. Potem oskarżano kapłanów o pedofilię. Niemoralni politycy zawieźli oszusta jako ofiarę pedofilii kleru do papieża i on na to fałszerstwo dał się nabrać. Stworzono atmosferę nienawiści do kleru i Kościoła, czego wynikiem były napady na kapłanów i ich mordowanie, akty bluźnierstw i zakłócania nabożeństw (m.in. przez polityków!), niszczenie kościołów i symboli chrześcijaństwa.
Wrogowie Kościoła zajadle z nienawiścią atakują Radio Maryja i jej twórcę O. Rydzyka za złamanie monopolu medialnego. Ojca Rydzyka oskarżano o kontakty z Rosją, pleciono (prymitywnym stronnikom) o jego bogactwie, kupnie drogiego auta i helikoptera. Chcą zniszczyć Muzeum im. Św. Jana Pawła II w Toruniu ze względu na jego patrona znienawidzonego przez nich i przez Rosję. W audycjach brukowych mediów szkalowali Kardynała Sapiehę i Jana Pawła II. Wzorem swych poprzedników z PRL propagują mordowanie dzieci nienarodzonych i zaczęli ze ścian urzędów zrywać krzyże. Tak jak tamci w tym samym celu, ograniczyli nauczanie religii. Tak, jak w PRL oceny jej nie są brane do średniej ocen, a jej lekcje muszą się odbywać przed lub po zajęciach i ograniczono ich wymiar bezprawnie do 1 godziny w tygodniu. Kampania nienawiści wydaje owoce, nieodpowiedzialni rodzice wypisują dzieci z lekcji religii, spadła liczba wiernych na mszach w niedziele, w wyborach do parlamentu połowa Polaków głosowała na wrogów Kościoła i są tego wyniki. Ale Zło nie zwycięży, jego działanie przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Radio Maryja mogło być lokalną toruńską stacją, a dzięki atakom na nie, stało się powszechne w całej Polsce. Muzeum im. Św. Jana Pawła II w Toruniu jest jednym z wielu i mało kto by o nim wiedział. A dzięki próbom jego zniszczenia, pół miliona Polaków protestuje przeciw atakom na nie. Tak Zło zamienia się w Dobro!
Wacław Leszczyński
W okresie rozbiorów w zaborze rosyjskim zamykano kościoły, zsyłano na Sybir polskich księży i biskupów. W zaborze pruskim, Niemcy w czasie „Kulturkampfu” blokowali obsadzanie parafii przez polskich księży, zamknęli seminarium duchowne, więzili arcybiskupa i biskupów. W czasie II Wojny Światowej Niemcy zamordowali ponad 2700 polskich księży i zakonników (w tym arcybiskupa i biskupa), a więzili ich ok. 4 tysięcy. Tak samo postępowali w tym czasie Rosjanie, zamykając kościoły, wywożąc na Sybir i mordując kilkuset polskich kapłanów.
W PRL, rządzonej przez namiestników okupanta rosyjskiego, w służbie Zła, zagrabiono dobra kościelne i ze ścian zdzierano krzyże. Podległe Rosji „służby” PRL zamordowały 10 kapłanów. Więziono Prymasa Wyszyńskiego, biskupów i kapłanów. Słabych psychicznie i moralnie księży wciągnięto do „księży patriotów” i nakłoniono (ok. 10% kleru) do bycia konfidentami „służb”. Zamierzano stworzyć „nowego człowieka”, internacjonalistę, na obraz sowiecki - obcego Przykazaniom: „czcij ojca i matkę swoją”, „nie zabijaj”, „nie kradnij”, „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, wzorem którego byłby Pawka Morozow (co zadenuncjował swego ojca). Od chwili, gdy rosyjski okupant obsadził rządy w Polsce swoimi namiestnikami wydawali oni przepisy by osiągnąć ten cel. Jego przeszkodą była religia, bo uczyła Dobra przeciwnego Złu. Już więc 13.09.1945 r. zaczęli ją zwalczać usuwając jej oceny ze świadectw szkolnych. Od 14.04.1950 r. ocena z religii nie była brana do średniej. W roku 1950/51 w programach nauczania, nie uwzględniono lekcji religii. W ostatnich klasach większości szkół średnich zmniejszono tygodniowy wymiar religii do 1 godziny, a w pozostałych mogła się ona odbywać tylko na ostatniej lekcji. W latach 50. utworzono sieć szkół TPD (świeckich) bez religii. W 1951 r. było już 6260 szkół bez nauki religii, co stanowiło ok. 25% wszystkich szkół. 4.08.1958 zabroniono nauczania religii w szkole podstawowej członkom zakonów. Od 8.12.1956 nauka religii mogła się odbywać tylko po godzinach zajęć lub przed ich rozpoczęciem. Wszystkie te przepisy wydawano bez ustaw, bezprawnie, w oparciu o prawo „tak, jak je rozumieli” zwierzchnicy władz PRL, rosyjscy okupanci. 15.07.1961 r. na ich polecenie ustawowo zlikwidowano naukę religii w szkołach.
Ostatnie okupacyjne wojska rosyjskie opuściły Polskę w 1993 r. Pozostała jednak we wszystkich instytucjach publicznych i społecznych rosyjska agentura popierana przez byłych beneficjentów PRL, funkcjonariuszy: „służb”, komitetów PZPR, aparatu sprawiedliwości, administracji państwowej i samorządowej, wojska i emerytowanych piosenkarzy, muzyków i aktorów oraz „przeterminowanych” aktorek i literatek oraz ich rodziny. Oni w miarę możliwości, kontynuowali nakazaną komunistom przez Rosję walkę z Kościołem. Ich poprzednicy czynili to dla chwały Stalina, a oni dla jego aktualnego następcy. Rozpoczęły ją opanowane przez komunistów media, wówczas jeszcze opiniotwórcze. Pisano w nich o zastąpieniu sekretarzy PZPR, klerem. Prymitywnym swoim zwolennikom wmawiano bajki o bogactwie kleru. Za rosyjską „pożyczkę” ohydny tygodnik redagowany przez rzecznika władz stanu wojennego bluzgał jadem na Kościół i ludzi wierzących. Potem oskarżano kapłanów o pedofilię. Niemoralni politycy zawieźli oszusta jako ofiarę pedofilii kleru do papieża i on na to fałszerstwo dał się nabrać. Stworzono atmosferę nienawiści do kleru i Kościoła, czego wynikiem były napady na kapłanów i ich mordowanie, akty bluźnierstw i zakłócania nabożeństw (m.in. przez polityków!), niszczenie kościołów i symboli chrześcijaństwa.
Wrogowie Kościoła zajadle z nienawiścią atakują Radio Maryja i jej twórcę O. Rydzyka za złamanie monopolu medialnego. Ojca Rydzyka oskarżano o kontakty z Rosją, pleciono (prymitywnym stronnikom) o jego bogactwie, kupnie drogiego auta i helikoptera. Chcą zniszczyć Muzeum im. Św. Jana Pawła II w Toruniu ze względu na jego patrona znienawidzonego przez nich i przez Rosję. W audycjach brukowych mediów szkalowali Kardynała Sapiehę i Jana Pawła II. Wzorem swych poprzedników z PRL propagują mordowanie dzieci nienarodzonych i zaczęli ze ścian urzędów zrywać krzyże. Tak jak tamci w tym samym celu, ograniczyli nauczanie religii. Tak, jak w PRL oceny jej nie są brane do średniej ocen, a jej lekcje muszą się odbywać przed lub po zajęciach i ograniczono ich wymiar bezprawnie do 1 godziny w tygodniu. Kampania nienawiści wydaje owoce, nieodpowiedzialni rodzice wypisują dzieci z lekcji religii, spadła liczba wiernych na mszach w niedziele, w wyborach do parlamentu połowa Polaków głosowała na wrogów Kościoła i są tego wyniki. Ale Zło nie zwycięży, jego działanie przynosi skutki odwrotne do zamierzonych. Radio Maryja mogło być lokalną toruńską stacją, a dzięki atakom na nie, stało się powszechne w całej Polsce. Muzeum im. Św. Jana Pawła II w Toruniu jest jednym z wielu i mało kto by o nim wiedział. A dzięki próbom jego zniszczenia, pół miliona Polaków protestuje przeciw atakom na nie. Tak Zło zamienia się w Dobro!
Wacław Leszczyński














