
Ponoć gdzieś w Niemczech wygrało AfD (Alternatywa dla Niemiec), co wywołało erupcję lewaków, co zaskakuje. Chociaż są w tej chwili ważniejsze sprawy[1] do omówienia poświęcę kilka zdań temu rzekomemu fenomenowi. Zaczynam nieoczekiwanie od zagadnienia najważniejszego:
Co wiemy o tej Afd?
Otóż nic nie wiemy. Pojawiająca się narracja pochodzi z takich źródeł, jak Niusłiki, TVNy, Wyborcza, Polityka. Jest takie pisemko Polityka, gdzie wciskają różną sieczkę. I teraz uwaga: zwróćcie uwagę na to, co te różne publikatory opowiadają o Kaczorze. Mówiąc krótko jest to stek bzdur, fejkniurów, ściem, pomówień i urojeń. Na tej podstawie uznajemy ich wiarygodność za zerową i mniemamy, iż o tej całej AfD też walą fejkniury. jeżeli chcą, żebyśmy się przejmowali ich wynurzeniami o AfD to niech się zaczną uwiarygadniać pisząc prawdę o Kaczorze. I może coś dopiero wtedy. Na razie zakładamy, iż są niczym Marysia kłapiąca o Stanowskim[2].
Czyli tu jest apel: nie bądźcie jak Marysia i piszcie prawdę o Kaczorze.
Przejdźmy zatem do zagadnień dalszych:
Zamiast biadolić pokażcie konkretne środki zaradcze. Np. odpalamy K dwójki, Kraby, i jedziemy wyzwalać Berlin od AfD. Przy okazji odbierzemy zagrabione przez Niemców dzieła sztuki i reparacje. I od razu jakoś raźniej jest.
Obecne buldupienie jest typowe ale i jest przykładem epatowania deficytami intelektualnymi. Zrozumcie wreszcie, iż zaatakowani ludzie będą się bronić. W 1920 roku np. nie udało się gdyż ponieśliście klęskę zadaną przez Polaków: chłopów i robotników broniących się przed lewackim krwiożerczym dyktatem. Teraz zdegenerowana agresja wasza spowodowała reakcję społeczną: ludzie się zaczęli organizować w celu obrony. Na zachodzie idzie to wolniej, bo mieli jakieś zaufanie do reżimu, iż demokratyczny, iż w interesie obywateli działa. Że to iż sio. A u nas to idzie szybciej.
Trzeba było protestować przy okazji merkelowego łilkomen. Bo to był impuls bezpośredni do obrony. A nie teraz zdziwko, iż co się dzieje?
Przypominam, iż to nie AfD przyjechało walczyć z Marszem Niepodległości tylko Antifa. I byli bardzo zdziwieni, iż są odbierani jako kontynuacja SS. Przywołuję też dyskusję CEP Zajączkowskiej z Gozdyrą[3], która ilustruje problem: Przywołujecie jakieś teksty AfD a tych z CDU czy SPD nie, przez co robicie fałszywe wrażenie, iż AfD najgorsza. A może właśnie najmniej jest tam tych różnych różności?
Na koniec dodam, iż to CDU i SPD są odpowiedzialne za zielone łady i inne badziewia, które nas wykańczają. Lewaki jednak są za nimi więc będą płakać jak się to powstrzyma. Nie jestem w stanie tez zweryfikować informacji, które przekazuje Rafał Otoka-Frąckiewicz, iż jest w AfD dużo ludzi o polskich korzeniach, a choćby wprost Polaków. Albo mamy to, co mówi You. Inf. Ziemkiewicz, iż lepszy jawny gorszy wróg niż tajny lepszy. Pamiętajcie, iż rozwój Polski może się odbywać głównie kosztem Niemiec. Nie wiem czy AfD jest gorsze od tego CDU. RAZ podaje też, iż AfD jest finansowane przez przemysł niemiecki który okazał się słabszy od lobby proeko, które siedzi w kieszeni Chińczyków. O tym to już kolejny wpis. Że jesteście ciemna masa niekumata. Nie pojmujecie mechanizmu demokratycznego.
Przypisy:
1. - Wychodzi 4 sezon Star Trek: Dziwne Nowe Światy, który jest fajoski.
2. - Przypominam ]]>https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1368170,o-wyborczej-redpilowo]]>
3. - ]]>https://www.facebook.com/scenapolityczna/photos/-zaj%C4%85czkowska-nie-d...]]>
4. - Na zdjęciu liderka AfD z partnerką. Alice Weidel i Sarah Bossard.
5. - Wpis ten ma charakter odezwy do lemingradu. Taka forma wyrazu artystycznego.










