Wykorzystując zamieszanie rewolucyjne i wojnę domową w Rosji, doprowadził do uzyskania przez Finów wymarzonej suwerenności, przez co nazywany był wówczas „fińskim Piłsudskim”. Notabene, obaj politycy kilkukrotnie mieli okazję się spotkać i ze sobą rozmawiać. Obaj bardzo celnie diagnozowali zagrożenie płynące ze Wschodu i obaj byli zdania, iż Rosja – bez względu na to, czy jest biała, czy czerwona – zawsze będzie zaciekle imperialistyczna, nie wyrzeknie się pretensji do wpływania na losy państw Europy Środkowo-Wschodniej i pełnienia tam roli hegemona.