„Zginęli, ponieważ byli wierni swojej Ojczyźnie. To dzięki nim możemy żyć w wolnej Polsce. Jesteśmy im winni pamięć, szacunek i prawdę” – napisał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w liście, który został odczytany podczas obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Uroczystości odbyły się przed Muzeum Katyńskim na Cytadeli Warszawskiej.
Niedzielne uroczystości 86. rocznicy zbrodni katyńskiej rozpoczęły się polową mszą świętą i trzykrotnym uderzeniem w Dzwon Katyński. – Rana po stracie bliskich wciąż jest niezagojona – zaznaczył w homilii ks. płk SG w st. spocz. Zbigniew Kępa. – Zamiast szczerego uznania winy przez spadkobierców najwyższych urzędów rządu sowieckiego, wciąż jest taktyka kluczenia, wypierania się i przerzucania winy na innych. Przebaczeniem zaś można obdarować tylko tego, kto szczerze przyznaje się do popełnionego zła, choćby ono było wielkie i odrażające – powiedział duchowny.
List do uczestników uroczystości skierował premier Donald Tusk. „Obchodząc tę rocznicę, chcemy również pamiętać o wszystkich tych, którzy przez minione dziesięciolecia, mimo zakazów i szykan, przechowali prawdę o tej zbrodni” – napisał szef rządu. „Dla Polaków była to lekcja realizmu politycznego i doświadczenie osamotnienia” – dodał. Premier wyraził uznanie dla rodzin ofiar, które przez cały ten czas pielęgnowały pamięć o swoich najbliższych i apelowały o prawdę.
REKLAMA
Donald Tusk zaznaczył także, iż pamięć o zbrodni katyńskiej wymaga od współczesnych pokoleń nie tylko złożenia hołdu, ale także zaciągnięcia zobowiązania wobec przodków. „Należy przyrzec tym, którzy oddali życie w Katyniu, iż Polska już nigdy nie będzie samotna w konfrontacji ze złem, kłamstwem, z niesprawiedliwością. Jest naszym obowiązkiem właśnie w imię tej pamięci, wzmacnianie Polski” – zapewnił szef rządu.
„Od ponad ośmiu dekad wspominamy oficerów Wojska Polskiego, funkcjonariuszy Policji Państwowej, Straży Granicznej, Służby Więziennej oraz przedstawicieli inteligencji – wszystkich tych, którzy zostali rozstrzelani” – napisał z kolei wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, w liście który odczytał Paweł Zalewski, sekretarz stanu w MON-ie. „Dziś to na nas spoczywa odpowiedzialność za podtrzymywanie pamięci o pomordowanych. Zginęli, ponieważ byli wierni swojej Ojczyźnie. To dzięki nim możemy żyć w wolnej Polsce. Jesteśmy im winni pamięć, szacunek i prawdę” – dodał szef MON-u.
W imieniu rodzin i bliskich pomordowanych polskich oficerów wystąpiła Izabella Sariusz-Skąpska, prezes Federacji Rodzin Katyńskich. Zaznaczyła, iż rocznicowe uroczystości nie są jedynie czasem cichej zadumy, ale także czasem na głośne upomnienie się o pamięć, która „nie jest na sprzedaż”. Jej zdaniem, pamięć ta staje w tej chwili wobec nowego zagrożenia – komercjalizacji. – Apelujemy do rodzin katyńskich. Zadbajcie o swoje dziedzictwo, przewidując, kto się nim zajmie i upewniając się, czy wie, jak to zrobić – mówiła Izabella Sariusz-Skąpska. Zdaniem prezes Federacji, zbyt wiele dokumentów i pamiątek trafia do antykwariatów i na aukcje kolekcjonerskie. – jeżeli szukacie bezpiecznego miejsca, gdzie zajmą się tymi przedmiotami konserwatorzy, powierzcie je Muzeum Katyńskiemu – dodała i zapowiedziała działania Federacji Rodzin Katyńskich na rzecz ratowania tego materialnego dziedzictwa.
Wiosną 1940 roku, na polecenie Biura Politycznego KC WKP(b), funkcjonariusze NKWD zamordowali blisko 22 tys. polskich obywateli, w tym przedwojennych oficerów Wojska Polskiego i policji, którzy dostali się do sowieckiej niewoli. Celem było m.in. zniszczenie polskich przedwojennych elit. Egzekucje przeprowadzone zostały w Katyniu pod Smoleńskiem, ale też w Charkowie, Twerze, Kijowie i Mińsku. 13 kwietnia 1943 roku berlińskie radio poinformowało o odnalezieniu przez niemiecką armię mogił polskich oficerów, których w Katyniu pomordowali Sowieci. Na pamiątkę tego wydarzenia ustanowiony został Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.