W dyskusjach o dzieciach one same nigdy nie są najważniejsze. Służą jako narzędzie
Zdjęcie: Foto: Konrad Siuda/Weronika Porębska
Kiedy dzieci mają być argumentem – służą do zamykania dyskusji. Kiedy mają być zasobem – służą do podtrzymywania systemu. Kiedy mają być nagrodą – służą do legitymizowania światopoglądów. W każdej z tych ról są potrzebne, ale nigdy nie są najważniejsze same w sobie.










