USA zapowiadają działania wobec “overcapacity” 16 gospodarek

chiny24.com 1 hour ago
Zdjęcie: Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer zapowiedział, że Waszyngton przedstawi w ciągu kilku tygodni środki wobec nadprodukcji (overcapacity) pochodzącej z Chin, Japonii i innych gospodarek.


Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer zapowiedział, iż Waszyngton przedstawi w ciągu kilku tygodni środki wobec nadprodukcji (“overcapacity”) pochodzącej z Chin, Japonii i innych gospodarek. Nie podał jednak, na czym miałyby polegać te działania, których towarów miałyby dotyczyć, ani kiedy mogłyby wejść w życie. Zapowiedź pada w trakcie postępowań wszczętych przez administrację USA w marcu wobec 16 gospodarek, w tym Chin, Unii Europejskiej i Japonii.

Greer wypowiedział się na ten temat 1 października w Milwaukee, podczas spotkań ministrów handlu G20. W rozmowie z Nikkei Asia powiedział, iż Stany Zjednoczone nie zamierzają biernie przyjmować napływu nadwyżek produkcji na swój rynek. Sformułowanie odnosi się do szerszej polityki administracji Donalda Trumpa, która łączy cła, postępowania handlowe i negocjacje dwustronne z planem zwiększania produkcji przemysłowej w USA.

Postępowanie wobec 16 gospodarek

11 marca Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych, czyli USTR, uruchomiło postępowania na podstawie sekcji 301 ustawy Trade Act z 1974 roku. Dotyczą one tego, co administracja określa jako „strukturalną nadwyżkę mocy i produkcji” w sektorach przemysłowych.

Poza Chinami postępowaniami objęto Unię Europejską, Singapur, Szwajcarię, Norwegię, Indonezję, Malezję, Kambodżę, Tajlandię, Koreę Południową, Wietnam, Tajwan, Bangladesz, Meksyk, Japonię i Indie

USTR sprawdza, czy polityki i praktyki badanych gospodarek są — w amerykańskiej ocenie — nieracjonalne lub dyskryminujące oraz czy obciążają handel Stanów Zjednoczonych. Zawiadomienie opublikowane w amerykańskim rejestrze federalnym wymienia jako możliwe następstwa środki taryfowe i pozataryfowe. Nie wskazuje natomiast, który środek zostanie wybrany wobec konkretnego państwa lub sektora.

Marcowe postępowanie USA w sprawie nadwyżki mocy produkcyjnych rozpoczęło się od konsultacji i publicznych przesłuchań. Do 2 października USTR nie opublikował końcowego rozstrzygnięcia w tej sprawie. Zapowiedź Greera jest więc sygnałem dalszego etapu postępowania, które może, ale nie musi spowodować wprowadzenie na przykład nowych ceł. To wszystko zaś odbywa się w chwili, gdy administracja Trumpa została zobligowana przez sąd do zwrotu wcześniej naliczanych podwyższonych ceł.

Co USA rozumieją przez nadwyżkę zdolności produkcyjnych

W dokumentach USTR „strukturalna nadwyżka” nie oznacza zwykłego, krótkotrwałego osłabienia popytu. Chodzi o zdolności produkcyjne, które według administracji są utrzymywane lub rozwijane mimo niewystarczającego popytu, między innymi przez działania państwa.

USTR wymienia w tym kontekście subsydia, preferencyjne kredytowanie, bariery dostępu do rynku, praktyki przedsiębiorstw kontrolowanych przez państwo, ograniczanie kosztów pracy oraz politykę kursową.

Lista sektorów wskazana przez USTR jest szeroka. Obejmuje między innymi aluminium, samochody, baterie, chemię, elektronikę, maszyny, robotykę, półprzewodniki, statki, moduły fotowoltaiczne i stal.

Co ciekawe, wszystko są to branże, których reprezentacja w USA jest marginalna, a odbudowanie ich wymagałoby nie tylko ogromnych nakładów finansowych, ale przede wszystkim konsekwentnej realizacji przez dekady.

Stal stała się tematem rozmów w Milwaukee

Dzień przed wypowiedzią dla Nikkei Asia Greer przewodniczył spotkaniu Global Forum on Steel Excess Capacity. Forum przyjęło tak zwane Milwaukee Framework, czyli dokument dotyczący wyłącznie przemysłu stalowego.

Sygnatariusze zapowiedzieli ograniczanie subsydiów podtrzymujących nierentowne huty, lepsze monitorowanie pochodzenia importowanej stali oraz wykorzystywanie, gdy uznają to za zasadne, postępowań antydumpingowych, antysubsydyjnych i ochronnych. Chiny i Indie nie należą do tego forum.

OECD, która wspiera prace forum, szacuje, iż nadwyżka światowych mocy produkcyjnych stali ponad popyt wzrośnie z 601 mln ton w 2024 roku do 745 mln ton w 2028 roku.

To frapujące konkluzje, biorąc pod uwagę chociażby sytuację branży stalowej w Polsce. Brak systemowego wsparcia przemysłu stalowego spowodował, iż utraciliśmy jako państwo zdolność do produkcji stali w skali, która zaspakajałaby nasze własne potrzeby. To absolutnie niezrozumiałe, zważywszy na trwającą od de facto 12 lat wojnę za naszą wschodnią granicą i oczywistą konieczność wzmocnienia swojego potencjału obronnego. Gdyby nie duże zdolności państw, z których możemy stal importować, nie mielibyśmy jej w ogóle.

Pekin odrzuca amerykańską definicję “nadwyżek mocy produkcyjnych”

Chińskie Ministerstwo Handlu odpowiedziało na wszczęcie postępowania 13 marca. Stwierdziło, iż USA nie powinny jednostronnie rozstrzygać, czy u partnerów handlowych występuje nadwyżka mocy produkcyjnych, i nie powinny na tej podstawie stosować ograniczeń jednostronnych.

W lipcu ministerstwo opublikowało obszerny dokument poświęcony temu sporowi. Jego autorzy przekonują, iż w gospodarce światowej podaż i popyt należy oceniać w skali międzynarodowej, a produkcja przekraczająca popyt krajowy nie jest sama w sobie dowodem nadwyżki mocy. Wskazują też, iż nie istnieje jedna powszechnie przyjęta definicja tego pojęcia.

Według danych przedstawianych przez MOFCOM wykorzystanie mocy produkcyjnych w chińskim przemyśle powyżej wyznaczonego progu wyniosło w 2025 roku 74,4 proc. Ministerstwo podaje, iż w branżach zaawansowanej produkcji, wysokiej klasy wyposażenia i nowych sektorach wykorzystanie było wyższe, natomiast część tradycyjnych branż surowcowych przechodzi dostosowanie związane ze zmianą struktury przemysłu. Jest to stanowisko chińskiej administracji w sporze z USA i Unią Europejską.

Negocjacje handlowe realizowane są równolegle

Zapowiedź Greera pojawia się kilka dni po konsultacjach gospodarczo-handlowych Chin i USA w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie. Obie strony uzgodniły utworzenie rady ds. handlu i rady ds. inwestycji, a także ramy wzajemnego obniżenia ceł na towary o wartości około 30 mld dolarów po każdej stronie.

Uzgodniono również przedłużenie do 10 stycznia 2027 roku wcześniejszego układu z Kuala Lumpur, który zawiesza część środków taryfowych i pozataryfowych. Uzgodnienia handlowe po wrześniowej wizycie Xi w USA nie zawierają jednak informacji o zamknięciu postępowania z sekcji 301 dotyczącego nadwyżek produkcji.

To oznacza, iż rozmowy o ograniczonych zmianach taryfowych i postępowanie dotyczące polityki przemysłowej biegną równolegle. Najbliższym sprawdzalnym krokiem będzie publikacja przez USTR konkretnych działań: ich podstawy prawnej, listy gospodarek i sektorów oraz ewentualnych stawek lub innych warunków. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy zapowiedź Greera oznacza nowe ograniczenia wobec Chin, działania wobec większej grupy państw czy dalszą presję negocjacyjną.

Dziś już jednak staje się jasne, iż trudno oczekiwać po administracji amerykańskiej racjonalnego, przewidywalnego działania. A to zdecydowanie wpłynie na postawę strony chińskiej, której asertywność zdaje się wyłącznie umacniać. Prawdopodobnie jest to jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji. Wcześniejsze doświadczenia uczą, ze Amerykanie traktują postawę koncyliacyjną jako przejaw słabości i wyłącznie wzmacnia ich roszczeniowość. Co – wedle Pekinu – od lat nie ma żadnego uzasadnienia.

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Źródła:

Read Entire Article