USA: Wspinacz bezpiecznie zszedł z gór przebity na wylot kijkiem trekkingowym

naszdziennik.pl 2 hours ago

32-letni pielęgniarz David Cifaldi podczas zdobywania najwyższego szczytu w Montanie (USA) nadział się na własny kijek trekkingowy. Zamiast wezwać pomoc, bezpiecznie zszedł z wystającym
po obu stronach ciała przyrządem o długości
112 cm do zaparkowanego 1,5 km niżej samochodu – podała dzisiaj agencja AP.

Do wypadku doszło w czerwcu na płaskowyżu Froze-To-
-Death w paśmie Beartooth Mountains Gór Skalistych, który wznosi się na wysokości ponad 3 tys. m n.p.m.

Pielęgniarz ocenił, iż kijek pod lewym ramieniem
nie porusza się w ciele, nie ma dużego krwawienia,
on sam jest przytomny i nie odczuwa dużego bólu.
Wysnuł wniosek, iż narzędzie nie uszkodziło ważnych organów, wobec tego z pomocą dwóch towarzyszy
da radę zejść z płaskowyżu.

Na decyzję wpływ miało to, iż co prawda poszukiwanie
i przybycie pomocy jest darmowe, ale już lot helikopterem ratunkowym – nie. Ponadto wezwanie pomocy było zawsze możliwe, a trzej wspinacze powiadomili górską służbę ratunkową o tym, co się wydarzyło i jaką decyzję podjęli.

Droga na dół do samochodu zajęła im ponad sześć godzin. Samochodem jednego ze wspinaczy pojechali do najbliższej placówki medycznej, ale tam odesłano ich do szpitala, w którym Cifaldi jest zatrudniony. Rana została opatrzona, a pielęgniarz stawił się w pracy jeszcze
w tym samym tygodniu.

APW, PAP

Read Entire Article