US Treasury Secretary Warns World: “I Wouldn’t Advise another Countries to Retaliate”

news.5v.pl 19 hours ago

Prezydent USA Donald Trump podpisał w środę rozporządzenie nakładające „cła wzajemne” o stawce co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, zaś w przypadku Unii Europejskiej — 20 proc. Trump określił je mianem „deklaracji niepodległości gospodarczej” Ameryki i „dniem wyzwolenia”.

— Jedną z wiadomości, którą chciałbym przekazać dziś wieczorem, jest to, aby wszyscy usiedli wygodnie, wzięli głęboki oddech i nie odpowiadali od razu. Zobaczymy, co z tego wyniknie, a jeżeli odpowiecie, to właśnie tak dojdzie do eskalacji, a potem stanie się to pełnoprawną wojną handlową — powiedział później minister finansów USA Scott Bessent w wywiadzie dla CNN, pytany o ewentualny odwet na ogłoszone w środę przez prezydenta Trumpa „cła wzajemne”.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Bessent przyznaje, iż w USA dojdzie do wzrostu cen

Bessent sugerował, iż w takim wypadku nałożone cła mogą zostać podwyższone jeszcze bardziej. Nie potrafił jednak udzielić konkretnej odpowiedzi na to, czy prezydent Trump może zgodzić się na obniżenie ceł w drodze negocjacji z liderami państw. Stwierdził, iż bardziej dalsze kroki zależą od tego, co Trump usłyszy od szefów firm na temat ich planów przeniesienia produkcji do Stanów Zjednoczonych.

Szef resortu finansów przyznał, iż w wyniku ceł mogą wzrosnąć ceny dóbr w USA, ale sugerował, iż będzie to wzrost niewielki, bo część podwyżek zostanie przyjęta przez sprzedawców, a część zniwelowana przez umocnienie się kursu dolara.

Minister odpowiadał też na krytykę wyliczonych przez Biały Dom stawek ceł dla poszczególnych krajów, które według słów Trumpa miały odpowiadać połowie zsumowanych ceł i innych barier handlowych stosowanych przez inne państwa wobec USA. Bessent przekonywał, iż liczby te opierały się mocno na danych urzędu Przedstawiciela USA ds. Handlu (USTR) i jeżeli zostaną zakwestionowane w drodze sądowej, administracja będzie w stanie je obronić.

Jak jednak przyznał USTR, stawki ceł nie odpowiadają cłom innych krajów, ale proporcjonalnej wielkości deficytu handlowego z poszczególnymi krajami. Państwa zaś, które więcej z USA importują, niż eksportują i tak jednak otrzymają 10 proc. cło minimalne (np. Wielka Brytania i Australia). W efekcie cła stosowane przez inne państwa nie mają żadnego znaczenia dla stawki, którą nałożyły USA, a jedynym kryterium jest bilans handlowy.

Read Entire Article