Upamiętnienie Polskich ofiar niemieckich służb

niepoprawni.pl 4 hours ago

Niemcy w ramach upamiętnienia ofiar Niemiec nazistowskich porzuciły na 'placu rzeźb' kamień i obsadziły go dookoła wysokimi i gwałtownie rosnącymi krzakami aby ten swój wstyd zasłonić.

A mają czego się wstydzić. Niemieckie państwo zabiło 5 milionów obywateli Polski.

Ten stan trwał od 2025 i Niemcy byli szczęśliwi.

Dla porównania - dla ofiar żydowskich wystawiono taki plac z blokami betonowymi. Ale to nie chodzi tylko o skalę upamiętnienia. Spójrzmy na napis:

Ale to nie chodzi tylko o skalę upamiętnienia. Spójrzmy na wygląd kamienia i płyty - oraz otoczenie (zdjęcie z otwarcia - 16 VI 2025)

]]>https://www.gov.pl/web/kultura/upamietnienie-polskich-ofiar-ii-wojny-swi...]]>

Co głosi napis na pękniętej płycie?

Nie ma spójności polskiej i niemieckiej wersji napisu. Nie ma mowy o odpowiedzialności Niemieckiego-nazistowskiego państwa za zbrodnie. Jest za to szpaler krzaków osłaniających ten kamień obrazy - aby nie zakłócał dobrego samopoczucia Berlińczyków.

Zerknijmy też kto otwierał - "Hanna Wróblewska, minister kultury i dziedzictwa narodowego i Wolframa Weimera, pełnomocnika rządu federalnego Niemiec ds. kultury i mediów". Pani minister w trampkach i rzecznik prasowy rządu Niemiec.

z treści wynika iż Niemcom jest przykro iż nieokreśleni nazisci spowodowali jakieś nieokreślone ofiary w określonym okresie czasu w terenie Polski gdy oni przypadkiem okupowali.

Równocześnie Polska jest obstawiana w roli tych którzy byli sprawcami a nie ofiarami.

Nie ma w tym pełni prawdy. Jest tania manipulacja.

A teraz przejdźmy do dnia dzisiejszego.

Grupa Polaków (głównie z ROG) chciała złożyć pod tym kamieniem kwiaty i postawić krzyż.

Niemiecka Policja postanowiła na niemiecki sposób rozwiązać problem. Zabrali krzyż i pobili ludzi. Dwie osoby wylądowały w szpitalu. Nikt nie atakował policji. Nie było niszczenia mienia. A jednak dowódca wydał rozkaz zaatakowania ludzi niosących Krzyż. Bo to Krzyż był problemem. I pamięć.

Read Entire Article