Ukraiński nożownik zarżnął Polaka

magnapolonia.org 4 hours ago

Poniedziałkowy poranek w Poznaniu przyniósł makabryczne odkrycie, które ponownie każe przemyśleć stan bezpieczeństwa na polskich ulicach. Na skrzyżowaniu ulic Sycowskiej i Trzebińskiej znaleziono 50-letniego mężczyznę z poderżniętym gardłem. Pomimo interwencji ratowników jego życia nie udało się uratować. Policja zatrzymała w Plewiskach 48-letniego tzw. „uchodźcę wojennego” z Ukrainy, który ma związek z tą tragedią. Śledczy ustalają szczegóły zdarzenia, ale i bez tego wiadomo, iż stepowi rezuni coraz bardziej panoszą się w naszym kraju, siejąc terror, męki i śmierć.

Ukraiński nożownik zarżnął Polaka. Według relacji świadków przytoczonych przez Radio Eska poszkodowany miał wyczołgać się z pobliskich krzaków na przejście dla pieszych. Obrażenia, jakie odniósł, wskazują na wyjątkowo brutalny charakter zdarzenia. Na miejscu pracowali policjanci, prokurator, technik kryminalistyki oraz biegły z zakresu medycyny sądowej. Każdy szczegół może mieć znaczenie dla odtworzenia ostatnich chwil życia ofiary i ustalenia, kto odpowiada za jej śmierć.

Trudno przejść obojętnie obok takiej tragedii. Człowiek, który wychodzi z domu, powinien mieć prawo oczekiwać, iż wróci do niego żywy. Ulica, chodnik czy przejście dla pieszych nie mogą stawać się miejscem, w którym ukraiński pseudouchodźca załatwia swoje problemy dzięki noża. Sprawca powinien ponieść surowe konsekwencje przewidziane przez polskie prawo. To jednak nie wszystko – powinno się błyskawicznie zmienić polskie prawo, tak by możliwa była masowa deportacja agresywnych turańców.

Nie wolno nam udawać, iż polskie społeczeństwo nie ma prawa oczekiwać od władz zdecydowanej reakcji na przestępstwa popełniane przez cudzoziemców przebywających na terytorium Rzeczypospolitej. Gościnność nie może oznaczać przyzwolenia na bezkarność i coraz większe panoszenie się ukraińskich trzecioświatowców, którzy dodatkowo są chronieni przez proimigranckie sądy i biegłych błyskawicznie orzekaną „niepoczytalnością”.

Jeśli obywatel innego państwa dopuszcza się na terenie Polski brutalnego przestępstwa, nie powinien liczyć na pobłażliwość tylko dlatego, iż pochodzi z kraju, któremu Polacy naiwnie udzielili pomocy. Obywatelstwo nie może być ani okolicznością usprawiedliwiającą przemoc, ani argumentem za łagodniejszym traktowaniem. Bo co? Bo ukraiński morderca nie wiedział, iż w Polsce nie podrzyna się ludziom gardeł? W jego kraju nie ściga się takich czynów?

Śmierć człowieka na poznańskiej ulicy nie powinna zostać sprowadzona do kolejnej krótkiej informacji, o której wszyscy zapomną po kilku dniach. Za tą tragedią stoi ludzka krzywda i życie, którego nie da się przywrócić. Ofiara zasługuje na sprawiedliwość, jej bliscy na prawdę, a ogół Polaków na konkretne działania w celu wyeliminowania ukraińskiego zagrożenia.

NASZ KOMENTARZ: Polacy nie muszą wybierać między solidarnością z Ukrainą a prawem do bezpiecznego życia we własnym kraju. To drugie jest ważniejsze i nie podlega negocjacjom. Polska nie może być miejscem, w którym człowiek boi się wyjść na ulicę przez wszędobylskich imigrantów. Bezpieczeństwo Polaków w Polsce musi być priorytetem. W innym razie po co nam w ogóle to państwo?

Polecamy również: UkRAMBO, czyli półbóg Natalii Panczenko

Read Entire Article