Straż Graniczna zatrzymała 21 września 61-letniego obywatela Ukrainy, a następnie wydaliła go z Polski na wniosek szefa ABW. Mężczyzna otrzymał 10-letni zakaz wjazdu do państw strefy Schengen. Powodów wniosku nie podano w dostępnych informacjach. Dla Polski liczy się skuteczne działanie służb, oparte na prawie i kontroli.
Zatrzymanie na wniosek szefa ABW
61-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany 21 września przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Podstawą działania był wniosek szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Następnie mężczyznę wydalono z Polski i objęto 10-letnim zakazem wjazdu do państw strefy Schengen.
Dostępne źródło nie podaje powodów, dla których ABW wystąpiła o usunięcie cudzoziemca z kraju. Nie informuje też o zarzutach karnych ani wyroku. Nie ma więc podstaw do przypisywania mężczyźnie konkretnego czynu. Można natomiast stwierdzić, iż polskie instytucje wykorzystały przewidziane prawem narzędzie i doprowadziły procedurę do skutku.
Narodowość nie zastępuje dowodów
Obywatelstwo mężczyzny zostało potwierdzone w źródle i jest elementem tej sprawy. Nie przesądza jednak o winie i nie może być podstawą odpowiedzialności zbiorowej. Państwo ocenia konkretną osobę, konkretne okoliczności oraz ryzyko rozpoznane przez adekwatne służby. Tak powinna działać poważna administracja.
Zarazem gościnność wobec osób z Ukrainy nie oznacza rezygnacji z polskiej suwerenności. Prawo pobytu cudzoziemca nie jest bezwarunkowe, a państwo ma obowiązek reagować, kiedy adekwatny organ występuje o jego wydalenie. Decyzja musi jednak mieć podstawę prawną, podlegać kontroli i dotyczyć jednostki, nie całej narodowości.
Osobna akcja na Warmii i Mazurach
W odrębnych działaniach na Warmii i Mazurach służby ujawniły 13 cudzoziemców przebywających w Polsce nielegalnie. Źródło nie podaje ich narodowości ani nie łączy tej grupy ze sprawą 61-latka. Tych postępowań nie wolno mieszać.
Skala podobnych decyzji pokazuje jednak, iż egzekwowanie przepisów pobytowych jest stałym zadaniem państwa. Dziennik Narodowy opisywał wcześniej ponad tysiąc decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu oraz przypadek, gdy Straż Graniczna wydaliła trzech obywateli Ukrainy po indywidualnej ocenie ich sytuacji. Każda taka sprawa wymaga osobnej podstawy i osobnej odpowiedzialności.
Bezpieczeństwo Polski wymaga sprawnych instytucji
Najważniejszy jest interes państwa polskiego i bezpieczeństwo jego obywateli. ABW ma rozpoznawać zagrożenia, a Straż Graniczna wykonywać legalne decyzje. o ile służby uznają, iż cudzoziemiec nie powinien pozostawać w kraju, państwo nie może być bezradne ani przewlekłe.
Równie istotna jest elementarna przejrzystość. Opinia publiczna nie musi poznawać informacji niejawnych, ale powinna otrzymywać możliwie jasny komunikat o charakterze rozstrzygnięcia i jego podstawie prawnej. To chroni powagę służb przed spekulacjami.
Dziesięcioletni zakaz wjazdu do całej strefy Schengen jest dotkliwą konsekwencją. Pokazuje, iż decyzja nie ogranicza się do terytorium Polski. Suwerenne państwo ma prawo usuwać cudzoziemców zgodnie z prawem, a jednocześnie ma obowiązek oceniać ich indywidualnie. Twardość bez samowoli. Właśnie tak buduje się zaufanie Polaków do własnych instytucji.
Źródło: Kresy.pl
Źródło: Kresy.pl















