Jak podkreślił szef resortu obrony, jeszcze pół roku temu ewakuacja rannych z wykorzystaniem naziemnych dronów była rzadkością. w tej chwili roboty regularnie wjeżdżają w strefy podwyższonego ryzyka, dostarczają amunicję, realizują zaopatrzenie logistyczne oraz wywożą rannych żołnierzy z miejsc, gdzie obecność ludzi wiązałaby się z nadmiernym zagrożeniem.