Published 16 Jul, 2026 01:03

Prezydent USA Donald Trump rozmawia z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejkiem Mohamedem bin Zayedem Al Nahyanem, podczas roboczego lunchu przywódców państw G7 i Bliskiego Wschodu w Evian-les-Bains we Francji, 16 czerwca 2026 r. © Getty Images / Evelyn Hockstein
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa znalazła się pod lupą Kongresu w związku z decyzją o przyznaniu Zjednoczonym Emiratom Arabskim (ZEA) łatwiejszego dostępu do zaawansowanych układów scalonych wykorzystywanych w sztucznej inteligencji (AI). Krytycy zastanawiają się, czy na tę zmianę polityki wpłynęły powiązania biznesowe rodziny prezydenta.
Departament Handlu USA ogłosił w piątek, iż ZEA zostaną objęte procedurą umożliwiającą eksport i transfer wrażliwych technologii – w tym zaawansowanych układów AI i serwerów – bez konieczności uzyskiwania indywidualnych zezwoleń eksportowych.
Oznacza to, iż zatwierdzone podmioty nie będą już musiały ubiegać się o takie zgody.
Waszyngton uzasadnił tę decyzję „wsparciem dla realizacji interesów bezpieczeństwa narodowego USA”, w tym działań wymierzonych przeciwko Iranowi.
Abu Zabi od lat zabiegało o taką zmianę, jednak poprzednie administracje blokowały te starania z obawy, iż wrażliwa technologia może trafić w ręce Chin.
Decyzja ta zapewnia ZEA uprzywilejowany dostęp, jakiego nie posiada żadne inne państwo Bliskiego Wschodu, w tym Izrael czy Arabia Saudyjska.
Według doniesień medialnych decyzja ta wzbudziła kontrowersje, ponieważ nastąpiła po serii transakcji biznesowych między podmiotami powiązanymi z ZEA a firmami związanymi z rodziną Trumpa.
Spór koncentruje się wokół World Liberty Financial (WLF) – przedsięwzięcia z branży kryptowalut uruchomionego w 2024 roku przez Trumpa, jego specjalnego wysłannika Steve’a Witkoffa oraz ich synów.
Jak podają „The Hill” i „The Wall Street Journal”, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego ZEA, szejk Tahnoon bin Zayed Al Nahyan, nabył w zeszłym roku 49% udziałów w WLF za 500 milionów dolarów.
Inny fundusz, któremu przewodniczy – MGX – wykorzystał później emitowanego przez tę spółkę stablecoina do inwestycji o wartości 2 miliardów dolarów w giełdę kryptowalut Binance.
Krytycy zauważają, iż inwestycje te zbiegły się w czasie z negocjacjami dotyczącymi eksportu technologii AI.
Rozmowy te doprowadziły najpierw do zgody Waszyngtonu na roczną sprzedaż 500 tysięcy zaawansowanych układów AI na potrzeby planowanego w ZEA megakompleksu obliczeniowego opartego na technologii Nvidii, a w tej chwili zwieńczone zostały przyznaniem dostępu do tej technologii bez konieczności uzyskiwania licencji.
We wtorek członkowie Izby Reprezentantów poddali szczegółowemu przesłuchaniu Jeffreya Kesslera, szefa Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa (BIS), w kwestii sposobu, w jaki administracja zarządza eksportem zaawansowanych technologii AI.
Kongresmen Bill Keating (Demokrata z Massachusetts) dopytywał Kesslera, czy omawiał on kwestię kontroli eksportu układów AI do ZEA ze Steve’em Witkoffem, jednak szef BIS odmówił komentarza w tej sprawie.
„Dlaczego uchyla się pan od odpowiedzi?” – zapytał Keating.
„Czy chodzi o konflikt interesów związany z Witkoffem, firmą World Liberty Financial i administracją Trumpa, na którym prezydent osobiście skorzystał?
Czy to o to chodzi? Czy może o strach?”
Senator Elizabeth Warren, najwyższa rangą przedstawicielka Demokratów w senackiej komisji ds. bankowości, argumentowała w zeszłym tygodniu, iż przyjęta polityka faktycznie zapewnia firmom MGX oraz G42 (innemu podmiotowi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, któremu przewodniczy Tahnoon) dostęp do zaawansowanych układów scalonych do sztucznej inteligencji bez konieczności uzyskiwania specjalnych zezwoleń.
Zauważyła również, iż moment podjęcia tej decyzji budzi obawy o konflikt interesów.
Chris McGuire, były urzędnik wysokiego szczebla odpowiedzialny za amerykańską kontrolę eksportu, a w tej chwili ekspert Council on Foreign Relations, określił tę decyzję jako „niemożliwą do uzasadnienia względami bezpieczeństwa narodowego czy gospodarczymi”.
W rozmowie z „The Wall Street Journal” stwierdził, iż istnieje „tylko jedno wyjaśnienie” tej zmiany polityki:
„ZEA za to zapłaciły”.
Przedstawiciele władz USA i ZEA, cytowani przez „The Wall Street Journal”, odrzucili twierdzenia, jakoby inwestycje z Emiratów wpłynęły na zmianę stanowiska Waszyngtonu.
Ani Trump, ani Witkoff nie skomentowali tych zarzutów.
Opublikowane w zeszłym tygodniu dokumenty finansowe wykazały, iż w 2025 roku Trump osiągnął przychody w wysokości co najmniej 2,24 mld USD, w tym 1,16 mld USD z rodzinnych przedsięwzięć związanych z kryptowalutami.
Zapytany w zeszłym tygodniu o te dane, Trump zbagatelizował obawy, stwierdzając, iż jego zyski są odzwierciedleniem dobrej kondycji giełdy.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/643095-trump-scrutiny-ai-uae/











