Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 29 września 2026 r. odmówił zawieszenia decyzji pozwalającej na tymczasowe stosowanie umowy handlowej UE z Mercosur, obowiązującej od 1 maja. Jadwiga Wiśniewska z PiS nazwała wynik kompromitacją rządu Donalda Tuska. Dla Polski oznacza to dalszą presję konkurencyjną na rolników, zanim zapadnie wyrok w głównej sprawie.
Polska nie wykazała nieodwracalnej szkody
Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE wydał 29 września postanowienie w sprawie C-460/26 R Polska przeciwko Radzie. Polska domagała się wstrzymania wykonania decyzji Rady, która dopuściła tymczasowe stosowanie handlowej części porozumienia UE z Mercosur. Z oficjalnego komunikatu TSUE wynika, iż umowa przejściowa jest stosowana od 1 maja 2026 r.
Sąd w Luksemburgu uznał, iż polski wniosek nie zawierał konkretnych dowodów pozwalających wykazać prawdopodobieństwo i bliskość poważnej oraz nieodwracalnej szkody. W ocenie Trybunału Warszawa nie przedstawiła też szczegółowych danych o sytuacji finansowej rolników, które potwierdzałyby, iż konkurencja z towarami z państw Mercosur zmusi ich do kończenia działalności. Ogólne ostrzeżenia nie wystarczyły.
Wiśniewska obciąża rząd Tuska
Jadwiga Wiśniewska, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego, powiedziała w Radiu Maryja, iż takie uzasadnienie kompromituje rząd Donalda Tuska, reprezentowany w tej sprawie przez ministra rolnictwa. Polityk wskazała, iż europejskie rolnictwo już traci konkurencyjność, a pełne skutki umowy mogą pogłębić jego problemy.
Jej zarzut trafia w słaby punkt działań gabinetu. Rząd deklarował sprzeciw wobec porozumienia, ale w postępowaniu o zabezpieczenie nie przekonał Trybunału, iż szkoda jest dostatecznie konkretna, bliska i nieodwracalna. To poważna porażka procesowa, choćby jeżeli nie przesądza jeszcze o wyniku całej sprawy. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki apelował o obronę polskiej wsi przed skutkami Mercosur.
Postanowienie nie kończy polskiej skargi
Trzeba jasno oddzielić dwie kwestie. TSUE nie orzekł teraz, iż decyzja Rady jest legalna. Odrzucił wniosek o jej pilne zawieszenie na czas rozpoznawania skargi. Polska przez cały czas żąda stwierdzenia nieważności decyzji zezwalającej na tymczasowe stosowanie umowy.
Trybunał wskazał również, iż towary rolne z państw Mercosur mogły być sprowadzane do Unii już wcześniej i podlegają unijnym regulacjom sanitarnym. Zauważył też, iż UE dysponuje środkami ochronnymi na wypadek poważnych zagrożeń dla zdrowia ludzi, zwierząt lub roślin. To argument prawny sądu. Nie usuwa on politycznego pytania o różnicę kosztów produkcji, skalę konkurencji ani o skuteczność zabezpieczeń dla rolników.
Stawką jest bezpieczeństwo żywnościowe Polski
Porozumienie z Mercosur nie może być oceniane wyłącznie przez pryzmat tańszego importu. Rolnictwo daje państwu odporność na kryzysy, miejsca pracy poza największymi miastami i zdolność do samodzielnego wyżywienia obywateli. Polscy producenci od miesięcy ostrzegają przed nierównymi warunkami konkurencji. Te obawy powinny zostać przełożone na twarde dane i skuteczną strategię procesową.
Bruksela otworzyła rynek, a polski rząd przegrał pierwszą próbę zatrzymania tej decyzji. Teraz potrzebne są dowody, precyzyjne wyliczenia i budowanie koalicji państw, które chcą bronić własnego rolnictwa. Sam sprzeciw wypowiadany na konferencjach nie ochroni ani gospodarstw, ani portfeli Polaków.
Źródła: Radio Maryja, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Źródło: Radio Maryja















