Kandydat KO mówił wcześniej o roli prezydenta jako ambasadora polskiego przemysłu, produktów i przedsiębiorczości. - Mówiłem już w Gliwicach, iż są takie polskie firmy, które handlują na całym świecie. Że prezydent powinien wspierać takie firmy, iż do samolotu, o ile gdzieś leci, choćby na drugi koniec świata, powinien zabierać ze sobą polskich przedsiębiorców, polskie firmy.
Ogórki, czekoladki i wafelek
- Jak o tym mówiłem, przypomniałem sobie kilka anegdot, które słyszałem od swoich przyjaciół. […] Mój przyjaciel wrócił z Mongolii i opowiadał, iż adekwatnie wszędzie gdzie był, to na każdej półce w każdym sklepie stały ogórki Urbanka […]. o ile udaje się, żeby w Mongolii taki produkt […] był symbolem i były na każdej półce, to trzeba go promować na całym świecie - mówił, pokazując słoik z ogórkami.
Następnie pokazał opakowanie czekoladek. - Jak ktoś nie lubi ogórków, to może lubi czekoladki. […] Firma Solidarność, powstała wiele lat zanim powstała nasza ukochana „Solidarność”. Okazuje się, iż produkty firmy Solidarność z Lublina są najbardziej popularne w Azerbejdżanie.
Wreszcie pokazał wafelek. - Prince Polo. Trzeba przedstawiać? Nie trzeba. Olza Cieszyn. o ile pojedziecie do Islandii, wszyscy zajadają się tam Prince Polo. Dzisiaj w polskie miejsca pracy Amerykanie zainwestowali, w związku z tym można jasno mówić do prezydenta Trumpa: panie prezydencie, pan mówi o Grenlandii, a jak relacje z Islandią? Tam się je Prince Polo. Najlepszy możliwy symbol współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.