"Trump znów skupia się na Ukrainie: na jakim etapie są rozmowy pokojowe? Moskwa określiła ostatnio proces pokojowy prowadzony przy udziale USA mianem „sytuacyjnej pauzy” spowodowanej konfliktem z Iranem."

grazynarebeca.blogspot.com 4 hours ago

Published 17 Jun, 2026 00:47

Prezydent USA Donald Trump podczas sesji plenarnej z udziałem państw rozwijających się na szczycie G7 w Evian-les-Bains we Francji, 16 czerwca 2026 r. © Getty Images / Anna Moneymaker


Prezydent USA Donald Trump zasygnalizował, iż Waszyngton ponownie skupi się na działaniach mających na celu zakończenie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, po tym jak rozmowy pokojowe zostały wstrzymane z powodu kryzysu na Bliskim Wschodzie. Perspektywa ponownego zaangażowania USA zaniepokoiła podobno przedstawicieli UE, którzy obawiają się, iż Wspólnota może ponownie zostać odsunięta na boczny tor, jeżeli Waszyngton wznowi bezpośrednie negocjacje z Moskwą.

Poniżej przedstawiamy analizę stacji RT dotyczącą obecnego stanu procesu pokojowego i możliwych dalszych scenariuszy.

Ukraina znów w centrum uwagi
Podczas wtorkowego szczytu G7 we Francji Trump oświadczył, iż Waszyngton powróci do prób zakończenia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, gdy wojna z Iranem zostanie formalnie zakończona.

„Skoro to [wojna z Iranem] dobiegło końca, skupimy się na tamtej sprawie [konflikcie na Ukrainie] i zobaczymy, czy uda nam się ją sfinalizować” – powiedział dziennikarzom, odnosząc się do memorandum o porozumieniu, które ma podpisać z Teheranem w piątek.

Trump wypowiedział się po oddzielnych rozmowach telefonicznych z prezydentem Rosji Władimirem Putinem oraz prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, stwierdzając, iż obaj przywódcy wydają się otwarci na zawarcie porozumienia.

Reakcja Europy

Perspektywa wznowienia amerykańskich działań dyplomatycznych zaniepokoiła podobno przedstawicieli UE, którzy obawiają się, iż Europa może ponownie zostać odsunięta na boczny tor, jeżeli Waszyngton podejmie bezpośrednie rozmowy z Moskwą.

„To, iż uwaga Trumpa była odwrócona [od tej sprawy], niekoniecznie było czymś złym” – powiedział portalowi Politico jeden z unijnych dyplomatów.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślał, iż Europa musi uczestniczyć w wszelkich rozmowach dotyczących uregulowania konfliktu, argumentując, iż to ona ponosi w tej chwili znaczną część ciężaru wspierania Kijowa.

„Właściwy model negocjacji to taki, w którym Ukraina i Rosja zasiadają przy stole, a u ich boku znajdują się Europejczycy i Amerykanie” – powiedział w rozmowie ze stacją TF1.

Na jakim etapie są rozmowy?

Po tym, jak Waszyngton wznowił bezpośrednie kontakty z Moskwą – kończąc okres wieloletniego „zamrożenia” dyplomatycznego za czasów Joe Bidena – Rosja, Ukraina i USA przeprowadziły trzy rundy rozmów mających na celu osiągnięcie porozumienia.

Negocjacje przyniosły kilka konkretnych rezultatów, w tym wymianę znacznej liczby jeńców, repatriację szczątków poległych żołnierzy oraz wymianę memorandów pokojowych.

Nie udało się jednak zawrzeć ostatecznego porozumienia pokojowego, gdyż przez cały czas utrzymują się najważniejsze różnice zdań – zwłaszcza w kwestii żądania Moskwy, by siły ukraińskie wycofały się z Donbasu.

Czwarta runda rozmów, planowana na marzec, została przełożona, gdy Waszyngton skupił się na konflikcie z Iranem.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił ten proces mianem „przerwy wymuszonej sytuacją”, oczekując na ponowne zaangażowanie USA.

Jakie propozycje porozumienia przedstawiono?
Po szczycie na Alasce, podczas którego Moskwa i Waszyngton podkreślały konieczność trwałego uregulowania konfliktu – w przeciwieństwie do zawieszenia broni, o które zabiegał Kijów i jego europejscy sojusznicy – ​​Trump przedstawił 28-punktową mapę drogową pokoju.

Według ujawnionych projektów zakładała ona rezygnację Ukrainy z aspiracji do członkostwa w NATO i roszczeń terytorialnych oraz ograniczenie liczebności ukraińskiej armii do 600 tysięcy żołnierzy.

Moskwa przyjęła tę propozycję pozytywnie, uznając ją za potencjalną podstawę do zawarcia pokoju.

Jednak pod naciskiem UE i Wielkiej Brytanii niektóre najważniejsze zapisy zostały później usunięte lub zmienione.

Zaktualizowany, 20-punktowy plan miał obejmować m.in. utworzenie stref zdemilitaryzowanych, zachodnie gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa, utrzymanie ukraińskiej armii w czasie pokoju na poziomie 800 tysięcy żołnierzy, fundusz odbudowy Ukrainy oraz ścieżkę do członkostwa w UE.

Rosja potwierdziła otrzymanie zmodyfikowanej propozycji, ale odmówiła dyskusji na temat jej treści, zarzucając Europejczykom zmianę założeń porozumienia i podważanie wysiłków na rzecz pokoju.

Jakie będą kolejne kroki?

We wtorek Trump rozmawiał o Ukrainie z Zełenskim i innymi przywódcami podczas zamkniętej sesji grupy G7, a następnie odbył oddzielne spotkanie z ukraińskim prezydentem. Choć szczegółów nie ujawniono, Zełenski stwierdził później, iż najważniejsze było „skoordynowanie stanowisk”.

Tymczasem oczekuje się, iż wysłannicy Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner – wznowią kontakty z Moskwą po tym, jak wcześniej skupili się na konflikcie z Iranem.

Doradca Putina, Jurij Uszakow, poinformował, iż realizowane są przygotowania, będące następstwem niedzielnej rozmowy telefonicznej prezydentów Rosji i USA.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekazał później, iż nie ustalono jeszcze konkretnych terminów, a do kwestii tej prawdopodobnie powróci się po podpisaniu przez Waszyngton memorandum z Teheranem.

Podziały w Europie

Państwa europejskie pozostają podzielone:
​​część z nich opowiada się za dialogiem z Moskwą, podczas gdy inne dążą do utrzymania presji na Rosję.

Węgry i Słowacja wzywały do ​​podjęcia bezpośredniego dialogu z Moskwą i krytykowały politykę, która – ich zdaniem – przedłuża konflikt.

Zwolennicy utrzymania presji – w tym Polska, kraje bałtyckie oraz znaczna część kierownictwa UE – argumentują, iż konieczne jest dalsze wywieranie nacisku politycznego, gospodarczego i militarnego.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ponownie wyraziła to stanowisko w poniedziałek, określając wsparcie dla Ukrainy jako priorytet grupy G7.

Francja i Niemcy zajmują stanowisko pośrednie: popierają dalszą pomoc dla Kijowa, a jednocześnie uznają, iż każde trwałe porozumienie będzie wymagało negocjacji z Rosją.

Podejście to zostało poddane próbie w zeszłym tygodniu, gdy przedstawiciele Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec spotkali się w Moskwie z wiceministrem spraw zagranicznych Rosji Michaiłem Gałuzinem.

Według strony rosyjskiej ograniczyli się oni jednak do ponownego wezwania do zawieszenia broni i zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, co skłoniło Moskwę do stwierdzenia, iż ​​państwa zbrojące Kijów nie mogą pełnić roli bezstronnych mediatorów.


Stanowisko Trumpa

Podczas kampanii prezydenckiej w 2024 roku Trump wielokrotnie twierdził, iż jest w stanie zakończyć konflikt na Ukrainie w ciągu 24 godzin dzięki bezpośrednim działaniom dyplomatycznym, choć później przyznał, iż osiągnięcie porozumienia może być trudniejsze.


Po powrocie na urząd krytykował zarówno Moskwę, jak i Kijów, zarzucając obu stronom utrudnianie dążeń do pokoju, a jednocześnie konsekwentnie utrzymywał, iż konflikt powinien zostać rozwiązany na drodze negocjacji, a nie poprzez przedłużające się walki.


Po niedzielnych rozmowach z Putinem i Zełenskim Trump określił oba dialogi jako „bardzo dobre” i stwierdził, iż obaj przywódcy są „bardzo otwarci” na pokój.

Według doradcy Kremla Jurija Uszakowa, przekazał on również Putinowi, iż jest gotów „wpłynąć” na Kijów i jego europejskich sojuszników, by skłonić ich do zawarcia porozumienia.


Wypowiadając się podczas szczytu G7, Trump zapowiedział, iż „przyjrzy się” temu, co można zrobić w sprawie Ukrainy, sugerując jednocześnie, iż konflikt ten ma dla USA ograniczone znaczenie i dodając, iż „nie ma on na nas żadnego wpływu poza tym, iż sprzedajemy broń”.


Żądania Zełenskiego

W obliczu rosnącej presji na froncie Zełenski domaga się tymczasowego zawieszenia broni i dalszego wsparcia Zachodu, podtrzymując jednocześnie stanowisko, iż Ukraina nie uzna formalnie zwierzchnictwa Moskwy nad terytoriami, które zostały przyłączone do Rosji w wyniku referendów.


Sprzeciwia się również wszelkim porozumieniom wypracowywanym bezpośrednio między Moskwą a Waszyngtonem bez udziału Kijowa, nalegając na włączenie w ten proces europejskich sojuszników Ukrainy.


Stanowisko Rosji

Moskwa konsekwentnie sprzeciwia się zamrożeniu konfliktu, argumentując, iż tymczasowe zawieszenie broni dałoby Kijowowi jedynie czas na dozbrojenie się.

Strona rosyjska stoi na stanowisku, iż każde porozumienie musi uwzględniać pierwotne przyczyny konfliktu, w tym wycofanie wojsk ukraińskich z terytoriów rosyjskich, ochronę osób rosyjskojęzycznych oraz zapewnienie neutralności i statusu państwa bezjądrowego Ukrainy.


Podczas wystąpienia na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu na początku tego miesiąca Putin oświadczył, iż Rosja pozostaje zaangażowana w dążenie do porozumienia opartego na ustaleniach poczynionych z Trumpem na Alasce, ale winą za brak postępów obarczył Kijów.

Później przekazał Trumpowi, iż ukraińskie ataki na infrastrukturę cywilną oraz propozycje popierane przez Zełenskiego i jego europejskich sojuszników utrudniają wysiłki pokojowe i przedłużają konflikt.


W obliczu doniesień, jakoby Zełenski zaprosił Putina na spotkanie przy okazji szczytu G7, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, iż nie istnieje żaden oficjalny kanał przekazania takiej propozycji.

Dodał, iż jeżeli Zełenski jest gotowy na „poważne” rozmowy, drzwi do Moskwy pozostają dla niego otwarte.


Zełenski ponownie podkreślił, iż nie jest gotów na spotkanie w Rosji, wskazując Turcję, Szwajcarię lub Bliski Wschód jako alternatywne miejsca.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/641667-trump-resume-ukraine-peace-efforts/

Read Entire Article