Trump w objęciach Jezusa. Nie wiem, co szokuje bardziej: obrazek czy komentarz

natemat.pl 2 hours ago
Donald Trump dopiero co zszokował świat, publikując na Truth Social grafikę, na którym przedstawiono go w roli Jezusa. Wpis spotkał się z ostrą krytyką. Zaledwie kilka dni później prezydent wrzucił do sieci kolejny obrazek. Tym razem jest na nim.. Jezus obejmujący Trumpa. Niewiarygodne, co o tym napisał polityk.


W ostatnich tygodniach Donald Trump wielokrotnie wywoływał kontrowersje za sprawą głośnych wypowiedzi oraz internetowych publikacji. Zaledwie w marcu pisaliśmy w naTemat o wideo z Gabinetu Owalnego, na którym prezydenta USA otaczała grupa modlących się za niego pastorów. Trump był na nim niczym Jezus, ale okazało się to dopiero wstępem do tego, co polityk zaczął publikować w sieci.

Jezus obejmuje Donalda Trumpa. Przecieram oczy ze zdumienia


Tak, dobrze przeczytaliście. Donald Trump postanowił ponownie sprowokować internautów i dostarczyć światu kolejnych powodów do gorących dyskusji (i, nie łudźmy się, prawdopodobnie następnej fali krytyki). Tym razem za sprawą obrazka z Jezusem.

Tym razem prezydent Stanów Zjednoczonych wrzucił do sieci zrzut ekranu przedstawiający obrazem dodany przez szerzej nieznanego użytkownika serwisu X. Na grafice wygenerowanej przez sztuczną inteligencję widzimy, jak już mogliście przeczytać, Jezusa obejmującego Donalda Trumpa i przykładającego czoło do jego głowy. W tle widoczna jest jasna poświata i, oczywiście, flaga USA.

Jakby tego było mało, polityk dorzucił od siebie komentarz. "Szaleńcom z radykalnej lewicy może się to nie podobać, ale moim zdaniem to całkiem fajne!!!" – stwierdził, na końcu zamieszczając, jak to nieraz ma w zwyczaju, swój podpis: "Prezydent DJT".

Trump jak Jezus. Od tego zaczęła się fala krytyki


Pozwolimy sobie przypomnieć, od czego w ogóle zaczęło się to całe zamieszanie z Donaldem Trumpem i... Jezusem. Bo tak, wideo z "apostołami", czyli pastorami, wywołało duże poruszenie. Ale pierwsze bezpośrednie nawiązanie do religii pojawiło się w zasadzie zaledwie kilka dni temu. A zaczęło się od konfliktu polityka z papieżem Leonem XIV.

Prezydent USA zaatakował głowę Kościoła katolickiego, twierdząc, iż "papież jest słaby", a także wspominając, iż "mówi o 'strachu' przed administracją Trumpa, ale nie wspomina o STRACHU, który Kościół katolicki i wszystkie inne organizacje chrześcijańskie odczuwały podczas pandemii COVID, kiedy aresztowano księży, duchownych i wszystkich innych za odprawianie nabożeństw".

Później Donald Trump wrzucił na Truth Social grafikę, którą wygenerowała sztuczna inteligencja. Prezydent USA pojawiał się na niej w roli Jezusa Chrystusa. Postać miała na sobie białą szatę oraz czerwony płaszcz, a jedną dłoń trzymała na czole chorego. Wokół niego znajdowała się grupa modlących się Amerykanów, w tym pielęgniarka i żołnierz. Trump-Jezus miał też promienie światła wokół rąk.

Nagranie wywołało ogromne zamieszanie, a zachowanie polityka spotkało się z ostrą krytyką. Takie głosy płynęły także z Polski. Donald Trump przyznał, iż obrazek opublikował on sam (nie był to, jak niektórzy sugerowali, efekt cyberataku), ale tłumaczył, iż inaczej zrozumiał przekaz płynący z grafiki.

– Myślałem, iż to ja jako lekarz i iż to ma związek z Czerwonym Krzyżem, który wspieramy. I tylko fake newsy mogły to wymyślić – twierdził, dodając, iż "jako lekarz ma pomagać ludziom" i rzeczywiście tak się dzieje. – Sprawiam, iż ludziom robi się o wiele lepiej – utrzymywał.

Ostatecznie obrazek z sieci usunął. Ale nowy wpis Trumpa z obejmującym go Jezusem (który wciąż widnieje na jego profilu) raczej ciężko już wytłumaczyć w podobny sposób...

Read Entire Article