W czwartek irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi w wywiadzie dla programu "NBC Nightly News" powiedział, iż jego kraj jest gotowy na inwazję lądową ze strony sił amerykańskich i izraelskich.
Trump o obaleniu władzy w Iranie. Ale inwazję lądową nazywa stratą czasu
O komentarz na tę właśnie wypowiedź został poproszony Donald Trump. Prezydent Stanów Zjednoczonych nazwał to "straconym czasem" i zasugerował, iż inwazja nie jest czymś, o czym myśli w tej chwili. – To strata czasu. Stracili wszystko (Irańczycy – przyp. red.). Stracili swoją flotę. Stracili wszystko, co mogli stracić – mówił, dodając, iż tempo i intensywność ataków będą się utrzymywać.
Trump w rozmowie z NBC News oznajmił również, iż chce całkowitego usunięcia irańskiej struktury przywódczej i iż ma na myśli kilka nazwisk "dobrych przywódców". – Chcemy wszystko wyczyścić (...) Nie chcemy kogoś, kto odbuduje wszystko w ciągu 10 lat – zaznaczył.
– Chcemy, żeby mieli dobrego lidera. Mamy kilka osób, które moim zdaniem wykonałyby dobrą robotę – określił, ale nie wymienił nikogo z nazwiska. Wspomniał jedynie, iż osoby z jego listy potencjalnych przywódcą są obserwowane.
Gen. Polko dla naTemat: Żaden reżim nie upadł od rakiet
Dodajmy, iż niedawno gen. Roman Polko w rozmowie z naTemat.pl, odnosząc się do wizji Donalda Trumpa, przyznał: – Żaden reżim nie upadł od ataków z powietrza. A Zachód może się zmęczyć szybciej niż jego przeciwnicy.
Były dowódca GROM zaznaczył, iż teraz w Iranie nie da się zrealizować niczego, bez wejścia wojskami lądowymi.
– Raczej przewiduję następstwa dłuższe niż czterotygodniowe – dodał. I podkreślił, iż żeby obalić ten reżim, trzeba mieć pomysł na to, jak Iran miałby funkcjonować po tym reżimie. – To, co nam grozi po obaleniu reżimu, to wojna domowa w samym Iranie i jeszcze większa destabilizacja. Tego nie chcemy – ostrzegał gen. Polko.
















