- Odpowiedzią na razie jest milczenie - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do swojego apelu o zabranie głosu przez prezydenta Karola Nawrockiego po ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Szef rządu podczas środowej konferencji prasowej dodał, iż godna potępienia jest nie tylko sama przemoc, ale też "godzenie w najważniejszy interes Polski, jakim jest nasza reputacja".
"To godzenie w najważniejszy interes Polski". Tusk z apelem do Nawrockiego

We wtorek Donald Tusk przed posiedzeniem rządu zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, aby "przestał milczeć" w sprawie niedawnego ataku na ukraińską parę we Wrocławiu.
- Bardzo chwalił ustawki jako szlachetne, męskie walki wręcz - mówił Tusk. Podobne wezwanie skierował też do Jarosława Kaczyńskiego, wskazując politykowi by "przestał wzywać do tworzenia bojówek, jak to zrobił niedawno, bo mu policja nie odpowiada".
"Odpowiedzią jest milczenie". Tusk o apelu do Nawrockiego
- Odpowiedzią na razie jest milczenie. Odpowiedzią prezydenta na mój apel, aby wszyscy, którzy czują się odpowiedzialni za to, co dzieje się w Polsce i co ma bezpośredni związek adekwatnie z tym, o czym my dzisiaj rozmawiamy z panią profesor (prof. Barbarą Mróz-Gorgoń, red.), a więc z wizerunkiem i reputacją Polski. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości - powiedział podczas środowej konferencji prasowej Donald Tusk.
ZOBACZ: Tusk po atakach na Ukraińców. "Zwracam się do prezydenta"
Szef rządu ogłosił chwilę wcześniej, iż Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocnikiem rządu do spraw promocji marki Polska. Przekazał, iż jej kluczowym zadaniem będzie skupienie starań różnych rządowych instytucji i ministerstw, by lepiej promować Polskę.
- Ja wczoraj zareagowałem w sposób taki bardzo emocjonalny, bo byłem naprawdę najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, kiedy wiedziałem, jak powstaje absolutnie spontanicznie, zupełnie niezorganizowana, wielka promocja Polski poprzez wpisy, rolki, filmiki tysięcy turystów ze wszystkich państw świata, zachwyconych tym, co widzą w Polsce - kontynuował premier.
- Równocześnie widzę, jak wielką popularność zdobywają niestety filmiki z tego, co się dzieje czasami, na szczęście ciągle bardzo rzadko, ale niestety coraz częściej na naszych ulicach, czyli z aktami przemocy - dodał.
Pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu. Tusk: To godzenie w najważniejszy interes Polski
Do pobicia pary Ukraińców doszło w niedzielę we Wrocławiu. Ofiarami pobicia są 20-latka oraz jej 21-letni partner. Policja zatrzymała w poniedziałek dwóch mężczyzn, którzy byli wielokrotnie notowani.
27-letni Tomasz M. oraz 45-letni Adam C we wtorek usłyszeli zarzuty. Mężczyźni są podejrzani m.in. o pobicie i stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej. Prokuratura zakwalifikowała ten czyn jako występek o charakterze chuligańskim. Adam C. usłyszał dodatkowo zarzut dotyczący popełnienia czynu w warunkach recydywy.
ZOBACZ: Pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu. Jest ruch prokuratury
- Jak wiecie, zło jest wizualnie atrakcyjniejsze, ciekawsze i o wiele mniej trzeba wysiłku, żeby zrujnować czyjąś reputację, niż żeby ją zbudować. Polacy budowali tę reputację dziesiątki lat bardzo ciężką pracą - kontynuował Tusk. Dodał także, iż "sama przemoc jest godna potępienia i kary, ale oprócz tego to też jest godzenie w najważniejszy interes Polski, jakim jest nasza reputacja".
- Dlatego oczekuję od pana prezydenta, który wsławił się niejednokrotnie promowaniem raczej postaw przemocowych czy siłowych. Mówię o tym wprost, nie odkrywam przecież Ameryki, żeby bardzo wyraźnie postawił jednak tę granicę i powiedział, podobnie jak i inni liderzy, którzy zachłysnęli się przemocą i w polityce i w życiu, żeby głośno powiedzieli: Stop, iż nie ma absolutnie żadnego alibi, żadnego usprawiedliwienia dla tego typu aktów - zaapelował.















