The public attack on Giertych is not everything. Kaczyński did not hold back in the corridors either

natemat.pl 23 hours ago
Jarosław Kaczyński wezwał do nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, na którym oskarżył Romana Giertycha o "haniebne przesłuchanie" prowadzące do śmierci Barbary Skrzypek. Na sali doszło do ostrej wymiany zdań między politykami, a napięcie sięgnęło zenitu.


Jarosław Kaczyński wystąpił podczas obrad Sejmu z mocnym przemówieniem dotyczącym przesłuchania Barbary Skrzypek, podczas którego winą za śmieć swojej wieloletniej współpracownicy oskarżył Romana Giertycha. – To jego człowiek najbardziej się znęcał podczas przesłuchania – powiedział Kaczyński. Jego słowa wywołały głośne buczenie ze strony posłów rządzącej koalicji, a politycy Zjednoczonej Prawicy nagradzali prezesa oklaskami.

Gdy na mównicy sejmowej pojawił się Roman Giertych, by odpowiedzieć na zarzuty ze strony prezesa PiS – przy jego boku niespodziewanie pojawił się Jarosław Kaczyński. – Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego – zaczął Giertych. Jego wypowiedź przerywał nieustannie prezes PiS. – Jarku siadaj spokojnie. Uspokój się – powiedział poseł KO.

– Nie jestem z tobą na "ty" łobuzie! – odkrzyknął wzburzony Kaczyński. Posłowie PiS otoczyli mównicę, wykrzykując w kierunku Romana Giertycha słowa: Morderca! Złaź z mównicy, złaź morderco!

Kaczyński atakuje ws. przesłuchania Skrzypek. To powiedział dziennikarzom


Spięcie między politykami próbował przerwać wicemarszałek Piotr Zgorzelski. W tym celu zarządził 10-minutową przerwę w obradach. Jarosław Kaczyński wraz ze swoim ugrupowaniem opuścili salę. Dziennikarzom udało się złapać prezesa, który tak skomentował zajście z Romanem Giertychem.

– Nie ma wątpliwości, iż ta sprawa doprowadziła do śmierci Barbary Skrzypek. To w wielkiej mierze dzieło tego Lesika, bodajże tak się nazywa ten człowiek, który był szczególnie agresywny w trakcie przesłuchania. A jej śmierć była niewątpliwie związana z tym wszystkim, z tym bezpodstawnym przesłuchaniem – powiedział na korytarzu sejmowym Kaczyński.

– Nie ma żadnej afery dwóch wież. Dwie wieże to był tylko rysunek w "Gazecie Wyborczej" – tak prezes PiS skomentował zaś sprawę spółki Srebrna.

Kaczyński odniósł się także do zarzutów, jakie w stosunku do niego wystosował Gerald Birgfellner, który domaga się od powiązanej z PiS spółki Srebrna prawie 40 milionów złotych. Prezes PiS zarzucił, iż proces w tej sprawie już się odbył, ale iż został ponownie wznowiony z powodów politycznych.

– Tam był bardzo niesprzyjającym nam sędzia. Pani sędzia dokładnie. I ona stwierdziła, iż wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych dokumentów, które potwierdzałyby, iż ten człowiek cokolwiek zrobił i iż spółka Srebrna jest cokolwiek mu winna – odpowiedział Kaczyński reporterce TVN24.

Nowe śledztwo ws. "dwóch wież"


Na początku lutego 2025 r. prokuratura ponownie wzięła pod lupę sprawę "dwóch wież". Śledztwa prowadzi prok. Ewa Wrzosek z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

O sprawie głośniej zrobiło się ponownie po przesłuchaniu Barbary Skrzypek, bliskiej współpracownicy Kaczyńskiego. 15 marca pojawiła się informacja o jej śmierci. Politycy PiS przekonują, iż śmierć Barbary Skrzypek ma związek z jej przesłuchaniem w prokuraturze kilka dni wcześniej.

Skrzypek została przesłuchana w charakterze świadka w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej ws. afery "dwóch wież" spółki Srebrna w środę 12 marca.

Prokurator Wrzosek, która prowadziła to przesłuchanie, odniosła się do zarzutów polityków z Nowogrodzkiej i sympatyków tej partii. 16 marca poinformowała, iż podejmie "zdecydowane i adekwatne kroki prawne" wobec osób kierujących wobec niej groźby karalne i pomówienia sugerujące, iż śmierć Skrzypek ma związek z przesłuchaniem jej w charakterze świadka.

Przeprowadzona sekcja zwłok Barbary Skrzypek ujawniła, iż "przyczyną zgonu była niewydolność krążenia w przebiegu bardzo rozległego zawału tylnej ściany serca z obecnością skrzepliny i upośledzeniem drożności gałęzi okalającej lewej tylnej wieńcowej".

Read Entire Article