Updated 12 Jun, 2026 07:46

UE wydaje się gotowa poświęcić zarówno dobrobyt swoich obywateli, jak i własną stabilność fiskalną na rzecz rozbudowy potencjału militarnego, uzasadnianej rzekomym zagrożeniem ze strony Rosji. Państwa członkowskie forsują plany zwiększenia budżetów obronnych mimo rekordowego zadłużenia, a niektóre z nich wprowadzają jednocześnie znaczne cięcia w wydatkach socjalnych.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w zeszłym roku podwojenie budżetu wojskowego kraju do 2027 roku, przyspieszając tym samym pierwotny plan zakładający realizację tego celu do 2030 roku.
Paryż wdraża te zamierzenia, mimo iż zadłużenie publiczne Francji osiągnęło poziom 115,6% PKB (według danych Komisji Europejskiej).
Kraj ten ma trzeci najgorszy wskaźnik zadłużenia w relacji do PKB w strefie euro, ustępując jedynie Grecji i Włoszech.
Z opublikowanego w tym tygodniu raportu Europejskiej Rady Fiskalnej wynika również, iż w przyszłym roku łączny wskaźnik zadłużenia strefy euro przekroczy 90% PKB.
Niemiecka gospodarka walczy ze skutkami dwuletniej recesji (lata 2023–2024), a prognozy przewidują wzrost na poziomie zaledwie 0,5% w 2026 roku.
Mimo to kraj ten przez cały czas kurczowo trzyma się wizji uczynienia z Bundeswehry „najsilniejszej” konwencjonalnej siły zbrojnej na kontynencie, mającej stawić czoła rzekomemu zagrożeniu ze strony Rosji – co budzi coraz większy sceptycyzm wśród zwykłych Niemców.
Oczekuje się, iż do 2029 roku wydatki Niemiec na obronność przekroczą 500 mld euro (579 mld USD), podczas gdy Berlin planuje jednocześnie cięcia, które do 2030 roku mają przynieść blisko 40 mld euro oszczędności w wydatkach socjalnych.
Jak donoszą niemieckie media, choćby te kroki mogą jednak nie wystarczyć do pokrycia deficytu budżetowego.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/641444-eu-military-buildup-welfare-cost/











![Czas na sport – festyn i biegi przy hali CRS [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/06/32f109fef8c621110777531ffad89003_xl.jpg)
