Test w stratosferze

polska-zbrojna.pl 8 hours ago

Przelecą z Powidza do Ustki na wysokości od 18 do 21 km, a zainstalowane na nich urządzenia pozwolą sprawdzić nowe rozwiązania w zakresie rozpoznania i łączności. Już niebawem armia USA wypuści w Polsce mikrobalony stratosferyczne. Będzie to kolejny taki eksperyment na Starym Kontynencie. W maju podobny Amerykanie przeprowadzili w Szwecji.

Balony pojawią się nad Polską na przełomie lipca i sierpnia. Będą startować z Powidza, gdzie stacjonuje amerykańskie wojsko i kierować się na północ. W założeniu powinny dotrzeć na poligon w Ustce. Ćwiczenie, jak podkreślają Amerykanie, zostało zaplanowane w koordynacji z polskimi władzami. Balony mają poruszać się w ściśle określonej i kontrolowanej przez wyspecjalizowane instytucje przestrzeni, na wysokości od 18 do 21 km, zaś same przeloty nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców. Nie powinny też wpływać na ich codzienne funkcjonowanie.

Mikrobalony zostaną wyposażone w specjalistyczną aparaturę, która pozwoli żołnierzom przetestować nowe rozwiązania w dziedzinie łączności i rozpoznania. – Dzięki eksperymentom z platformami typu Micro-HAB, siły USA stale zwiększają świadomość sytuacyjną, elastyczność operacyjną, a także usprawniają proces podejmowania decyzji na wschodniej flance NATO – tłumaczy kpt. Victoria J. Connell z amerykańskiego Dowództwa Wielodomenowego w Europie MDC-E.

REKLAMA

Ćwiczenie w polskiej przestrzeni powietrznej pozwoli Amerykanom na weryfikację długiej listy procedur. – Obejmują one start, monitorowanie lotu, testowanie aparatury pokładowej i samo odzyskiwanie balonów – wylicza kpt. Connell. Ryzyko, iż któryś z balonów nie doleci do celu albo po drodze zgubi jakąś część wyposażenia jest nikłe, jednak jak to w przypadku eksperymentów – nie można go wykluczyć. Dlatego polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych apeluje do osób zamieszkałych w pobliżu tras przelotu: „W razie odnalezienia elementów mogących pochodzić z mikrobalonu stratosferycznego prosimy o ich niedotykanie i niepodejmowanie prób samodzielnego zabezpieczenia. O znalezisku należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby”. Najlepiej zadzwonić na policję, która z kolei powiadomi wojsko.

Balony stratosferyczne nie są wynalazkiem nowym. Przez lata były jednak wykorzystywane przede wszystkim w misjach naukowych – do badania zjawisk zachodzących w drugiej warstwie ziemskiej atmosfery, a także promieniowania kosmicznego. – Łączenie ich z technologiami rozpoznawczymi czy łącznościowymi jest stosunkowo nowym podejściem. Nie jest to jeszcze powszechnie praktykowane – podkreśla kpt. Connell. W ostatnim czasie jednak US Army stosunkowo intensywnie testuje stratostaty w Europie. W maju balony zostały wypuszczone w Szwecji, przy okazji ćwiczeń „Sword 2026”. W powietrzu spędziły od 24 do 30 godzin, by wylądować na Łotwie. – Testowanie takich rozwiązań pomaga nam lepiej zrozumieć sposób ich działania i ocenić, w jakim stopniu mogą zostać wykorzystane w przyszłych operacjach na rzecz regionalnego bezpieczeństwa – mówił wówczas płk Jeffrey Pickler, cytowany przez służby prasowe US Army.

Amerykanie podkreślali przy tym, iż wypuszczanie balonów odbywa się w czasie, kiedy po niekonwencjonalne platformy powietrzne coraz częściej sięgają Rosja i Białoruś. Balony i niewielkie drony są wykorzystywane do prowadzenia rozpoznania, monitoringu infrastruktury, a choćby działań hybrydowych. Eksperymenty ze swoimi stratostatami pomagają więc także w gromadzeniu wiedzy, niezbędnej do neutralizacji poczynań potencjalnych przeciwników. A podnoszenie własnych kompetencji wpisuje się w natowską strategię odstraszania.

Łukasz Zalesiński
Read Entire Article