Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”

polska-zbrojna.pl 8 hours ago

Nad jednym z obiektów należących do instalacji Baltic Pipe pojawił się bezzałogowy statek powietrzny. Informację o dronie otrzymali policjanci z Gryfic i w reakcji na nią do akcji wkroczyli m.in. żołnierze z 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Tak wyglądały ćwiczenia służb związane z ochroną infrastruktury krytycznej.

Wielozadaniowym ćwiczeniom poświęconym ochronie infrastruktury krytycznej nieprzypadkowo nadano kryptonim „Baltic Pipe ‘26”, nawiązujący do nazwy strategicznego gazociągu przesyłającego gaz ziemny z Norwegii przez Danię do Polski. To właśnie nad obiektem należącym do instalacji Baltic Pipe zauważono bezzałogowy statek powietrzny. Scenariusz przedsięwzięcia zakładał naruszenie przez drona systemów bezpieczeństwa oraz jego eksplozję na terenie chronionego obiektu.

Jednak zanim zrealizowano ten epizod ćwiczeń, grupa ludzi spacerujących przez las zauważyła porzucony pojazd i powiadomiła o nim policję. Policyjny patrol gwałtownie przybył do wskazanego przez spacerowiczów miejsca. Funkcjonariusze znaleźli w samochodzie materiały wskazujące na to, iż podróżujące nim wcześniej osoby mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa sąsiadującego z kompleksem leśnym obiektu infrastruktury krytycznej. Policjanci, przeszukując teren w okolicach pozostawionego pojazdu, natrafili na drugie auto. Zgodnie z założeniami tego epizodu osoby, które porzuciły samochody, ukryły się w lesie. Funkcjonariusze podejrzewali, iż ludzie ci mogą prowadzić działalność o charakterze dywersyjno-rozpoznawczym.

REKLAMA

Dywersanci poszukiwani

Potencjalne działania dywersyjno-rozpoznawcze grupy nieokreślonych osób zmusiły służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo do podjęcia akcji przeszukania rozległego obszaru leśnego. – Zgodnie ze scenariuszem ćwiczeń wojewoda zachodniopomorski wystąpił z wnioskiem o wsparcie działań układu pozamilitarnego przez wojska obrony terytorialnej. Do realizacji zadań skierowano żołnierzy kompanii lekkiej piechoty 14 Zachodniopomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Pododdział podzielono na grupy odpowiedzialne za wsparcie izolacji wyznaczonego rejonu oraz za prowadzenie działań poszukiwawczych we współdziałaniu z policją i Strażą Graniczną – informuje plut. Arkadiusz Sekuła, rzecznik prasowy 14 Zachodniopomorskiej BOT.

Terytorialsi ruszyli do akcji w pełnym wyposażeniu bojowym oraz ze środkami łączności zapewniającymi bieżącą wymianę informacji i koordynację działań z przedstawicielami innych służb. – Istotnym elementem wsparcia było wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych, które umożliwiały prowadzenie rozpoznania z powietrza oraz obserwację trudno dostępnych fragmentów terenu. Udało nam się zlokalizować siedem osób. Po ich ujęciu terytorialsi przekazali je funkcjonariuszom policji i Straży Granicznej – wyjaśnia plut. Sekuła.

Dron nad strategicznym obiektem

Od zatrzymanych osób, podejrzanych o działania dywersyjno-rozpoznawcze, udało się wyciągnąć informację, iż ich grupa była liczniejsza. Kontynuowano więc akcję poszukiwawczą. Około godziny 12.30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Gryficach zostali poinformowani o pojawieniu się bezzałogowego statku powietrznego nad obiektem związanym z infrastrukturą Baltic Pipe. Zgodnie z planem ćwiczeń symulowano naruszenie systemów bezpieczeństwa oraz eksplozję drona na terenie chronionego obiektu, co spowodowało natychmiastową reakcję i skoordynowane działania kilku służb.

– Na miejsce skierowano dodatkowe siły policji oraz żołnierzy naszej brygady. Ich zadaniem było wsparcie zabezpieczenia obiektu, izolacja zagrożonego rejonu oraz rozpoznanie przyległego terenu pod kątem potencjalnej obecności grupy dywersyjno-rozpoznawczej. Równolegle strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej realizowali zadania związane z likwidacją dwóch symulowanych ognisk pożaru oraz zabezpieczeniem pozostałych elementów infrastruktury przed rozprzestrzenieniem się zagrożenia – relacjonuje rzecznik prasowy 14 Zachodniopomorskiej BOT.

Terytorialsi też użyli dronów

Po zakończeniu działań ratowniczo-gaśniczych do czynności przystąpili policyjni technicy kryminalistyki, którzy zajęli się zabezpieczaniem materiału dowodowego. Natomiast terytorialsi kontynuowali realizację zadań związanych z ochroną obiektu i rozpoznaniem jego otoczenia. Po zapadnięciu zmroku żołnierze przez cały czas prowadzili swoją akcję, a w warunkach ograniczonej widoczności skorzystali z pomocy bezzałogowych statków powietrznych wyposażonych w systemy termowizyjne, umożliwiające wykrywanie obecności ludzi w terenie. Operatorzy dronów zarejestrowali podejrzaną aktywność w pobliżu chronionego obiektu, a po krótkim czasie zniknięcie osób z tego terenu. gwałtownie wyciągnęli wniosek, iż przeciwnik zorientował się, iż jest obserwowany i się oddalił.

Informacja o tych działaniach dywersantów zmusiła wszystkie służby do utrzymania gotowości do reagowania na kolejne zagrożenia. Około godziny 22.00 operatorzy dronów ponownie namierzyli przemieszczające się osoby. Podjęte przez służby działania doprowadziły do kontaktu z grupą pozorującą przeciwnika, której zadaniem było przeprowadzenie akcji dywersyjnej wymierzonej w chronioną infrastrukturę. – Symulowane starcie ogniowe doprowadziło do udaremnienia przez żołnierzy próby podejścia grupy dywersyjno-rozpoznawczej do obiektu. Trzech członków strony przeciwnej zostało wyeliminowanych z dalszych działań, natomiast pozostali wycofali się z rejonu kontaktu – wyjaśnia rzecznik prasowy 14 Zachodniopomorskiej BOT.

Procedury weryfikowane w praktyce

Plutonowy Sekuła podkreśla, iż jednym z najważniejszych założeń ćwiczeń było stworzenie warunków możliwie najbardziej zbliżonych do rzeczywistych sytuacji kryzysowych. –Uczestniczący w nich żołnierze nie znali wcześniej dokładnego rozmieszczenia osób odgrywających role przeciwnika, ich liczebności ani zamiarów. Grupa tworząca tzw. podgrywkę otrzymała zadania polegające na unikaniu wykrycia, maskowaniu się w terenie oraz podejmowaniu działań zgodnych z przyjętym scenariuszem. Co szczególnie istotne, żołnierze prowadzący działania poszukiwawcze nie mieli bezpośredniego kontaktu z „podgrywką” ani wiedzy o rzeczywistym położeniu poszukiwanych – przyznaje rzecznik.

Terytorialsi również podczas działań przeprowadzanych nocą nie byli informowani o składzie osobowym oraz wyposażeniu grup pozorujących przeciwnika, co wymuszało na żołnierzach ciągłą ocenę sytuacji i samodzielność w podejmowaniu decyzji. – Nie było miejsca na wyuczone schematy ani przewidywalny przebieg wydarzeń. Liczyły się reakcja, adekwatna ocena zagrożenia i zdolność do działania w warunkach niepewności – podkreśla plut. Arkadiusz Sekuła.
Ćwiczenia „Baltic Pipe ‘26” były nie tylko sprawdzianem dla żołnierzy 14 ZBOT, ale przede wszystkim okazją do praktycznego doskonalenia współdziałania wojska oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny. Podczas działań przećwiczono procedury alarmowania, wymiany informacji, koordynowania akcji, zabezpieczania rejonów zagrożenia, prowadzenia poszukiwań oraz reagowania na zdarzenia mogące stanowić zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. Zachodniopomorscy terytorialsi po raz kolejny potwierdzili umiejętność skutecznego wspierania układu pozamilitarnego, znajomość lokalnego terenu oraz gotowość do szybkiego reagowania na zagrożenia występujące w stałym rejonie odpowiedzialności.

Jacek Szustakowski
Read Entire Article