Terlikowski bez litości o PiS, biskupach i Trumpie. "To pastiszowy antychryst"

natemat.pl 2 hours ago
– Donald Trump to taki pastiszowy antychryścik. jeżeli ktoś jest Bogiem Donalda Trumpa, to tylko Donald Trump. Zdenerwował już nie tylko najbardziej wiernych papieżowi katolików – mówi w Rozmowie naTemat Tomasz Terlikowski. Z tego odcinka dowiesz się m.in. czy Kościół boi się Trumpa. Jak skończy się wojna światów w PiS? Czy edukacja zdrowotna w szkołach powinna być obowiązkowa? Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.


– Kościół nie boi się Donalda Trumpa. jeżeli się boi, to bardziej, iż część katolików, także w Polsce, ale jeszcze bardziej w Stanach Zjednoczonych, jest zafascynowana skutecznością Trumpa – mówi w Rozmowie naTemat Tomasz Terlikowski, dziennikarz, publicysta, doktor filozofii.



Terlikowski o konflikcie Trumpa z papieżem


Jego zdaniem prezydent USA to "antychryścik", albo "pastiszowy antychryst". – jeżeli szukać definicji antychrysta, to jest ktoś, kto zajmuje miejsce Chrystusa, podszywa się pod niego i mówi: ja będę zbawcą ludzkości. Czy Donald Trump tak o sobie myśli? Myślę, iż tak – przekonuje rozmówca naTemat.

W nawiązaniu do ilustracji wygenerowanej przez sztuczną inteligencję, gdzie Trump był przedstawiony w roli Jezusa (zdaniem Trumpa była to postać lekarza - red.), dziennikarz wskazuje inne zagrożenie.

W Rozmowie naTemat zapytaliśmy też o burzę w PiS po tym, jak Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie, do którego dołączyło prawie 40 polityków partii, w tym m.in. Ryszard Terlecki.

– W PiS toczy się fundamentalny spór o to, czy ma pozostać partią wielkiego namiotu. Mateusz Morawiecki walczy długoterminowo, żeby zostać nowym prezesem PiS, a nie o nowe stowarzyszeni, które będzie miało 6-8 procent poparcia – wylicza.

Czarnek jak "wujo na weselu"


A jak wypada Przemysław Czarnek jako kandydat PiS na premiera? – W pierwszym przemówieniu miał kilka fragmentów, w których najpierw bardzo precyzyjnie, politycznie punktował rząd, także kierując się do innych wyborców niż prawicowi, po czym w kolejnych zdaniach kompletnie potrafił zaorać to, co sam powiedział. Jak wesoły wujo na weselu zaczął opowiadać o tym, kto rządzi w domu i kogo proboszcz prosi o pomoc, kobiety czy mężczyzn – ocenia Terlikowski.

I dodaje: – PiS grał lękami przed głębokimi zmianami obyczajowymi, które miała wprowadzić nowa koalicja rządząca. Od początku, mówiłem, iż nie będzie żadnych zmian obyczajowych, ponieważ jak spojrzymy na Sejm, który został wybrany 2,5 roku temu, on ma wyraźną większość antypisowską. Ale jeżeli nałożymy na nią nie kliszę podziału za i przeciw PiS, tylko kwestię światopoglądową, to on jest przez cały czas lekko wychylony w prawo.

Terlikowski o edukacji zdrowotnej w szkołach


– Przeczytałem ten projekt bardzo uważnie. On jest niekontrowersyjny i z różnych powodów edukacja zdrowotna, także z komponentem edukacji seksualnej, powinna być obowiązkowa. Było błędem ulegnięcie wówczas histerii moralnej, dlatego iż w tych dokumentach naprawdę nie ma nic takiego, co by było zasadniczo sprzeczne z nauczaniem Kościoła – wyjaśnia dziennikarz.

Jak wskazuje, większość z tych rzeczy w ogóle nie dotyczy nauczania Kościoła. – To jest kwestia zdrowia. Ale choćby w tym komponencie edukacji seksualnej nie ma nic takiego, przed czym nas bardzo głęboko ostrzegano – precyzuje.

"Bezdomność" katolika w polityce


Terlikowski w wywiadzie celnie pokazuje sytuację polskiego katolika przy urnie wyborczej. Twierdzi, iż nie istnieje partia, która w pełni realizowałaby nauczanie Kościoła, co zmusza wierzących do kompromisów i "politycznej bezdomności".

– jeżeli przyjrzymy się wypowiedziom biskupów, oni rzadko wypowiadają się na tematy polityczne. To najczęściej emeryci się wypowiadają, uczciwie trzeba powiedzieć. Chodzi o kilku biskupów i z nimi się nie zgadzam – kontynuuje.

Terlikowski zauważa, iż problemem jest "uwikłanie części proboszczów, szczególnie w niektórych miejscach Polski". – Oni nie potrafią się jeszcze nauczyć, iż ich rolą nie jest polityka. Mogą mieć poglądy polityczne, to jest ich wybór. Tylko nie mogą ich prezentować publicznie w czasie swojej pracy jako księża. Wśród ich wiernych są ludzie o najróżniejszych poglądach. Tym, co ma łączyć katolików, nie jest wybór polityczny, tylko religijny. Łączyć ma nas wspólna wiara w Jezusa Chrystusa, a nie to, czy głosujemy na PiS, Koalicję Obywatelską, Konfederację czy Lewicę – zaznacza.

Więcej dowiesz się z naszego wideo na kanale naTemat na YouTube.

Read Entire Article