Najpierw pilot musi przechwycić tankowiec, potem myśliwiec wślizguje się pod jego brzuch, utrzymując stały dystans i prędkość. Uzupełnianie paliwa w powietrzu to wymagająca procedura. – Wykonujemy ją kilka razy w miesiącu – mówi płk pil. Łukasz Gradziński, dowódca 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego. Piloci F-16 z Krzesin niedawno trenowali z załogą francuskiego Airbusa A330 MRTT.
Realizacja: Łukasz Zalesiński, Kamil Jasiński




