Trzynastoletni chłopiec zmarł w wyniku poparzenia przez śmiertelnie jadowitą kostkomeduzę, zwaną
też osą morską, podczas kąpieli w Zatoce Tajlandzkiej – przekazała dzisiaj agencja dpa. Władze Tajlandii zaostrzyły środki bezpieczeństwa
i ostrzegają turystów przed wchodzeniem do wody. Ratunkiem po poparzeniu jest ocet.
Do zdarzenia doszło 1 sierpnia na plaży Ban Fai Tha
w prowincji Nakhon Si Thammarat, ok. 800 km na
południe od stolicy kraju, Bangkoku – poinformował tajski Departament Zasobów Morskich i Przybrzeżnych (DMCR). Jak podają lokalne media, meduzy poparzyły również dwójkę innych dzieci i dorosłą osobę, jednak zdołano
ich uratować.
To nie pierwszy śmiertelny przypadek w Tajlandii.
W ostatnich latach ofiarami kostkomeduz w rejonie
wysp Koh Samui i Koh Phangan padali turyści,
m.in. z Niemiec, Francji i Izraela.
W odpowiedzi na tragedię władze zarządziły wzmożone patrole na odcinkach wybrzeża, gdzie zauważono meduzy.
Kostkomeduzy, należące do najgroźniejszych zwierząt wodnych, występują głównie w ciepłych wodach północnej Australii oraz Azji Południowo-Wschodniej. Ich jad może
w kilka minut doprowadzić do zatrzymania akcji serca.
Służby przypominają, iż w razie poparzenia rany nie wolno pocierać i należy natychmiast polewać ją octem przez co najmniej 30 sekund. Nie wolno używać słodkiej wody
ani alkoholu.
APW, PAP













