Do dziewięciu wzrosła w sobotę liczba ofiar strzelaniny w szkole w Tajlandii, której sprawcą był 14-letni uczeń: w sobotę zmarła 12-letnia postrzelona dziewczynka – poinformowała agencję Reutera policja podokręgu Plai Bang w prowincji Nonthaburi.
Poprzedni bilans ofiar mówił o ośmiu zabitych.
Sprawca ataku najpierw zabił w domu swoich dziadków, a potem otworzył ogień w szkole pod Bangkokiem i popełnił samobójstwo.
Według premiera Anutina Charnvirakula atak był zaplanowany, a motywem była presja związana z nauką – babcia wychowująca sprawcę po rozwodzie rodziców, była nauczycielka, miała być wyjątkowo wymagająca.
Do zdarzenia doszło w piątek tuż po godz. 10 czasu lokalnego (godz. 5 w Polsce) w renomowanej szkole, do której uczęszcza ok. 3 tys. uczniów.
JG, PAP
















