Szwecja z SAFE nie skorzysta. Wyjaśnienia ich ministra zdają się mieć sens

natemat.pl 6 hours ago
Dyskusja dotycząca programu SAFE trwa nie tylko w polskiej polityce. Wciąż nie wiemy, czy prezydent Karol Nawrocki podpisze, czy zawetuje ustawę. Wiadomo za to, iż z pożyczki o niskim oprocentowaniu w ramach unijnego programu nie skorzysta Szwecja. Minister obrony Pal Jonson przedstawił powód.


Unijna pożyczka na korzystnych warunkach w ramach programu SAFE jest przedmiotem debaty nie tylko na naszym rodzimym podwórku. Przypomnijmy, iż przewiduje on przeznaczenie 150 miliardów euro wsparcia na modernizację armii w Unii Europejskiej. Środki mają być przyznawane w formie pożyczek o niskim oprocentowaniu, które pozwolą na zakup sprzętu wojskowego. Czy Polska z SAFE skorzysta – dalej nie wiadomo. Ale Szwecja decyzję już podjęła. Negatywną. I wiadomo, jaki jest powód.

Szwecja nie skorzysta z programu SAFE. Minister obrony wyjaśnia


Minister obrony Szwecji Pal Jonson w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" wytłumaczył, dlaczego jego kraj nie zamierza korzystać z programu SAFE. Zgodnie z jego tłumaczeniem nie ma to nic wspólnego z uprzedzeniami; Szwecja może pozwolić sobie na jeszcze atrakcyjniejszą pożyczkę – i zamierza z niej skorzystać.

– Nie bierzemy udziału w tym programie nie dlatego, iż jest zły, ale dlatego, iż mając trzeci najniższy dług w Unii Europejskiej, możemy pożyczać na rynkach międzynarodowych na warunkach korzystniejszych, niż sama Unia. Ale my też pożyczamy na modernizację sił zbrojnych: do 2035 r. 30 mld euro – poinformował Jonson.

W tej samej rozmowie polityk komentował również sprawę wojny w Ukrainie, której "z pewnością nie wygrywa Rosja". Jonson wskazał, iż Rosjanie ponoszą ogromny koszt: 300 tysięcy zabitych i rannych w 2025 roku (przy zajęciu 0,7 proc. terytorium Ukrainy), "rosyjska gospodarka krwawi, deficyt rośnie, rezerwy państwowe topnieją, problemy systemu bankowego narastają". Szwedzki minister obrony wskazał też, iż agresor w ubiegłym roku nie przeprowadził znaczącej ofensywy na froncie. Jak zaznaczył, Rosja "nie zdołała przejąć żadnego dużego miasta" ani dokonać planowanego na ubiegły rok zajęcia całego Donbasu.

Program SAFE to miliardy dolarów dla Polski. O ile prezydent nie zawetuje ustawy


Wróćmy jednak do SAFE, bo to temat, który rozgrzewa obie strony polskiej sceny politycznej. Nasz kraj miałby otrzymać 43,7 miliarda euro w formie korzystnej pożyczki (oprocentowanej na 3 proc.). Skorzystanie z unijnych środków krytykuje m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, który twierdzi, iż "proponowana jest nam Polska pod niemieckim butem", a prezydent "powinien to zawetować". Karol Nawrocki zdaje się mieć wątpliwości, a temat SAFE był jednym z punktów obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołała głowa państwa.

Po drugiej stronie barykady jest minister spraw zagranicznych i wicepremier Radosław Sikorski, który w niedzielę grzmiał o "ruskiej trollowni". Polityk już wcześniej odpierał argument o warunkowości SAFE, tłumacząc tę kwestię we wpisie na X.

Czy miliardy z SAFE trafią do Polski? Wciąż nie wiadomo. Sejm przegłosował ustawę wdrażającą program, a Senat przyjął część postulowanych poprawek. Zgodnie z pierwszą z nich środki na spłatę SAFE nie będą wliczane do limitu wydatków obronnych. Druga zakłada, iż rząd będzie musiał przedstawiać sprawozdania z realizacji programu w parlamencie. Trzecia tymczasem wprowadza kontrolę służb nad wydatkami z unijnej pożyczki.

Projekt trafi ponownie do Sejmu, a jeżeli posłowie przegłosują go w obecnym kształcie, powędruje na biurko prezydenta. Nie wiadomo, czy Karol Nawrocki podpisze, czy zawetuje ustawę – jak opisywaliśmy ze szczegółami, wciąż nie podjęto decyzji.

Read Entire Article