Sztuczna inteligencja na tropie tajemnic całunu turyńskiego

niepoprawni.pl 3 hours ago

Zadzam się z konstatacją Rafała ZIemkiewicza, iż wraz z ostatnimi aferami, szczególnie z tą w wykonaniu Dawida Kacprzyka, zamknięta została faza opisu działania modelu postkomunistycznej polityki uprawianej przez Tuska. Zdaniem Ziemkiewicza zadanie zostało wykonane i pozostała nam na użytek codzienny cała galeria epitetów demaskujących to towarzycho.

Ja jednak pójdę o krok dalej, wyjdę poza malownicze epitety i będę próbował powiązać ten stan rzeczy z analizami związanymi z religią. Nie da się racjonalnie opisywać struktury świata społecznego bez uwzględnienia roli religii. Tak się akurat składa, iż chrześcijaństwo stanowi modyfikację modelu podstawowego cywilizacji ludzkiej bazującej na rozwoju umysłu w wymiarach poznawczym, emocjonalnym i wolicjonalnym (prawda, miłość, wolność). Warto więc przyjrzeć się temu, co nam mówi nauka w tym temacie. A dzieją się tu rzeczy arcyciekawe.

Badania nad całunem turyńskim nabierają tempa, dzięki zastosowaniu najnowszych technologii, w tym AI. Techniki kryminalistyczne użyte w tym przypadku dają rewelacyjne wyniki, a hipotezy są coraz bardziej oszołamiające.

]]>https://www.youtube.com/embed/7p7egap55OE]]>

Ale przejdźmy do konkretów namacalnych, a tu trzeba wyraźnie porozdzielać obszary badań.

1. Najpierw pojawia się kwestia samego płótna, z którego zrobiony jest całun i jego pochodzenie.

2. Następnie idą wszelkie ślady, w tym mikrobiologiczne, jakie pojawiły się na płótnie w toku jego historii, w tym te najważniejsze, ślady krwi i ran osoby owiniętej w całun.

3. Na końcu mamy kwestię wizerunku, który pojawił się na cienkiej warstwie płótna w niewytłumaczalny sposób.

Jeśli chodzi o pkt 1 i 2 to wykazano jednoznacznie, iż samo płótno pochodzi z Palestyny sprzed 2000 lat i iż można je potraktować jako mikrobiologiczną, genetyczną mapę peregrynacji całunu po obszarze śródziemnomorskim w tym okresie.

Jednocześnie trzeba podkreślić, iż znalezione ma płótnie ślady krwi i ran jednoznacznie wskazują na tortury jakim zostało poddane ciało mężczyzny zanim zostało zawinięte w całun.

Najbardziej bulwersująca jest kwestia wizerunku, który pojawił się na cienkiej warstwie powierzchniowej płótna, a który nie mógł powstać pod wpływem działania ewentualnego fałszerza. Wizerunek powstał w efekcie jakby osmalenia powierzchni w wyniku działania ogromnego promieniowania z wewnątrz ciała, które wytworzyło na powierzchni negatyw. Na oczach zmarłego zdołano wykryć wizerunki monet bitych w okresie życia Chrystusa. Sam wizerunek ma charakter trójwymiarowego hologramu.

I jak tu można w ten układ informacji próbować wmontować ewentualnego fałszerza ? Nie da się. Okazuje się oto, iż hipoteza ewentualnego fałszerza wymagałaby przyjęcia założeń, przy których hipoteza działania nadprzyrodzonego wydaje się banalna.

Wszystkie jak dotąd uzyskane wyniki wykluczają hipotezę fałszerstwa, bo ewentualny fałszerz nie mógł dysponować odpowiednimi środkami, by uzyskać taki efekt.

Read Entire Article