„Szkoła Wylogowana” – sześć miesięcy pracy na rzecz szkoły wolnej od presji telefonów

instytutsprawobywatelskich.pl 3 hours ago

Ostatnie sześć miesięcy projektu „Szkoła Wylogowana” pokazało, iż rozmowa o telefonach w szkołach przestała być niszową debatą ekspertów, rodziców i organizacji społecznych. Stała się jednym z ważniejszych tematów dotyczących polskiej edukacji, zdrowia dzieci i odpowiedzialności dorosłych za cyfrowe środowisko najmłodszych.

Projekt realizowany przez Instytut Spraw Obywatelskich miał jasny cel: uruchomić społeczną energię wokół ochrony dzieci przed negatywnymi skutkami nieumiejętnego korzystania z nowych technologii oraz działać na rzecz wprowadzenia zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach przez uczniów szkół podstawowych.

Nie chodziło wyłącznie o sam zakaz. Chodziło o coś szerszego: o odzyskanie szkoły jako miejsca koncentracji, relacji, rozmowy, nauki i realnego kontaktu między dziećmi.

Szkolna wojna o uwagę w Europie: zmiana podejścia do telefonów w edukacji Justyna Łobodzińska

W pierwszej połowie 2026 roku projekt wszedł w decydującą fazę. Temat obecności telefonów w szkołach coraz mocniej przebijał się do debaty publicznej, a Instytut Spraw Obywatelskich konsekwentnie przypominał, iż problemu nie da się rozwiązać przez przerzucanie odpowiedzialności wyłącznie na dyrektorów, nauczycieli i rodziców. Szkoły przez lata zostawały same z konfliktem interesów, presją uczniów, oczekiwaniami rodziców i brakiem jednoznacznych zasad.

„Szkoła Wylogowana” wskazywała, iż potrzebne są rozwiązania systemowe, a nie kolejne półśrodki ukryte pod hasłem „higieny cyfrowej”.

Tygodnik Spraw Obywatelskich

Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.

Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą

Edukacja, konsultacje i dyskusje

Ważnym elementem projektu były działania edukacyjne skierowane bezpośrednio do szkół. Do wszystkich szkół podstawowych w Polsce wysłane zostały materiały służące podwyższeniu świadomości na temat wpływu ekranów na codzienne życie dzieci. Jednym z nich był materiał „Mój dzień z ekranem i bez ekranu”, który pomagał uczniom, nauczycielom i rodzicom spojrzeć na technologię nie abstrakcyjnie, ale przez pryzmat codziennych nawyków, czasu spędzanego przed ekranem, relacji, odpoczynku i aktywności poza światem cyfrowym.

rys. Jakub Ferenc

Projekt miał również wymiar konsultacyjny. W konsultacjach wzięło udział 61 szkół podstawowych, które podzieliły się swoimi doświadczeniami, potrzebami i obserwacjami dotyczącymi korzystania przez uczniów ze telefonów oraz innych urządzeń elektronicznych. To ważne, bo realna zmiana w szkole nie może opierać się wyłącznie na decyzjach podejmowanych zza biurka. Musi uwzględniać głos tych, którzy każdego dnia mierzą się z problemem na lekcjach, przerwach, w świetlicach i w relacjach z rodzicami.

Spośród szkół uczestniczących w konsultacjach 20 zostało odznaczonych certyfikatem „Cyberbezpieczna Szkoła”. Było to wyróżnienie dla placówek, które aktywnie zaangażowały się w działania na rzecz bezpieczniejszego, bardziej świadomego i odpowiedzialnego korzystania z technologii.

Certyfikat podkreślał, iż ograniczanie obecności telefonów w szkole nie jest działaniem przeciwko nowoczesności, ale elementem troski o bezpieczeństwo, rozwój i dobrostan dzieci.

Równolegle projekt rozwijał debatę ekspercką i publicystyczną. W tekstach, rozmowach i komentarzach publikowanych przez Instytut poruszano skutki nadmiernego korzystania ze telefonów przez dzieci i młodzież, wpływ ekranów na koncentrację, relacje rówieśnicze, zdrowie psychiczne i rozwój społeczny. W rozmowie ze Sławomirem Broniarzem, prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego, temat został postawiony wprost: państwo nie może umywać rąk i pozostawiać szkół samych z problemem, który wyrósł daleko poza pojedyncze statuty szkolne.

W publikacjach i działaniach kierowanych do rodziców oraz nauczycieli podkreślano, iż telefon nie jest neutralnym narzędziem, kiedy trafia w ręce dziecka zbyt wcześnie i bez odpowiednich granic.

W centrum rozmowy znalazły się nie tylko lekcje, ale też przerwy, świetlice, grupy klasowe, media społecznościowe, gry, pornografia, cyberprzemoc i mechanizmy uzależniające projektowane przez firmy technologiczne. To ważne, bo problem telefonów w szkole nie zaczyna się i nie kończy na szkolnym korytarzu. Szkoła jest jednym z miejsc, w których szczególnie dobrze widać skutki szerszego kryzysu cyfrowego dzieciństwa.

Szkoła wylogowana. Dlaczego dzieci nie powinny używać telefonów? Daniel Dziewit

Przełomowym momentem ostatnich miesięcy była zapowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej dotycząca zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych od 1 września 2026 roku, a następnie przyjęcie przez rząd projektu ustawy regulującej korzystanie z telefonów i innych urządzeń elektronicznych w szkołach. Dla projektu „Szkoła Wylogowana” był to istotny punkt odniesienia. Pokazywał, iż wielomiesięczna presja społeczna, głos rodziców, nauczycieli, ekspertów i organizacji obywatelskich przebiły się do decyzji politycznych.

Nie oznacza to jednak końca pracy. Przyjęcie projektu ustawy nie rozwiązuje automatycznie wszystkich problemów. najważniejsze pozostaje to, jak przepisy zostaną wdrożone, jak będą egzekwowane i czy szkoły otrzymają realne wsparcie. o ile państwo ograniczy się do ogłoszenia zakazu, a całą odpowiedzialność za konflikty i praktyczne rozwiązania zostawi szkołom, efekt może być słabszy niż oczekiwany. „Szkoła Wylogowana” pokazała właśnie to: potrzebujemy nie tylko decyzji prawnej, ale też społecznego zaplecza, edukacji dorosłych i odwagi w stawianiu granic technologiom, które zbyt długo traktowano jak nieunikniony element postępu.

Zakaz telefonów w szkołach. Rząd przyjął projekt ustawy – co dalej? Rafał Górski

Poszerzenie perspektywy projektu

W maju br. projekt wyszedł poza szkoły, debaty eksperckie i prace legislacyjne. Instytut Spraw Obywatelskich był obecny z „Szkołą Wylogowaną” na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie na PGE Narodowym. Odwiedzający mogli spotkać przedstawicieli Instytutu, zespół projektu oraz autorów publikacji podejmujących temat nowych technologii i ich wpływu na dzieci. Na stoisku znalazły się m.in. książka Daniela Dziewita „Enter i znikasz”, publikacja „Kyre i kosmiczne wrota” o rozmowie z dziećmi o technologii oraz numer gazety „Aktywność Obywatelska” poświęcony oddziaływaniu telefonów na dzieci i młodzież, przygotowany w ramach projektu.

Obecność na targach była czymś więcej niż promocją publikacji. Była wejściem w bezpośrednią rozmowę z rodzicami, nauczycielami, czytelnikami i osobami zainteresowanymi wychowaniem dzieci w świecie ekranów. To ważne, bo temat telefonów w szkołach nie jest wyłącznie sprawą ministerstwa, ustaw i regulaminów. Jest również sprawą kultury, codziennych nawyków, domowych decyzji i odpowiedzialności dorosłych za to, jakie środowisko tworzą dzieciom.

rys. Jakub Ferenc

W ostatnich miesiącach projekt rozszerzał także perspektywę. Dyskusja nie zatrzymała się na telefonach w podstawówkach. Pojawiły się pytania o ekrany w przedszkolach, wirtualną rzeczywistość w edukacji, presję cyfrowego biznesu oraz europejską zmianę podejścia do telefonów w szkołach. To potrzebne, bo zakaz telefonów w szkołach podstawowych może być dopiero początkiem. Prawdziwe wyzwanie polega na tym, czy dorośli odzyskają kontrolę nad technologią, zanim technologia jeszcze głębiej przejmie dziecięcą uwagę, wyobraźnię i relacje.

Podsumowując ostatnie sześć miesięcy, „Szkoła Wylogowana” była projektem obywatelskim, edukacyjnym i rzeczniczym jednocześnie. Łączyła działania informacyjne, wysyłkę materiałów edukacyjnych do szkół podstawowych, konsultacje z placówkami, wyróżnianie szkół zaangażowanych w cyberbezpieczeństwo, rozmowy z ekspertami, mobilizację społeczną, nacisk na decydentów i obecność w przestrzeni publicznej.

Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!

Dołącz do nas!

Jej najważniejszy efekt nie sprowadza się tylko do tego, iż temat zakazu telefonów trafił do projektu ustawy. Równie ważne jest to, iż udało się przesunąć granice debaty: od pytania „czy wolno ograniczać dzieciom telefony?” do pytania „dlaczego tak długo pozwalaliśmy, by telefony przejmowały szkołę?”.

To nie jest koniec tematu. To raczej koniec etapu, w którym można było udawać, iż problemu nie ma. Teraz najważniejsze będzie pilnowanie jakości prawa, wspieranie szkół we wdrażaniu nowych zasad i dalsza rozmowa z rodzicami oraz nauczycielami.

Bo szkoła wylogowana nie oznacza szkoły przeciwnej technologii. Oznacza szkołę, w której technologia ma znać swoje miejsce — a w centrum pozostaje dziecko, jego rozwój, zdrowie, uwaga i relacje z innymi ludźmi.

Beata Macherzyńska

Read Entire Article