Szesnaście modeli AI w miesiąc: chińskie firmy przyspieszają

chiny24.com 2 hours ago
Zdjęcie: Szesnaście modeli AI w miesiąc: chińskie firmy przyspieszają


We wrześniu 2026 roku dziesięć dużych chińskich firm zaprezentowało 16 nowych modeli sztucznej inteligencji. Równolegle Pekin utrzymywał system oceny bezpieczeństwa publicznych usług AI, a Chiny i USA uzgodniły dialog o ryzykach związanych z tą technologią. Cztery dni później Donald Trump odrzucił wspólny rozwój AI z Chinami.

Nowe modele dla tekstu, obrazu i programów AI

Wśród wrześniowych premier znalazły się modele językowe, systemy pracujące jednocześnie z tekstem i obrazem oraz narzędzia do tworzenia grafiki. Firmy rozwijają nie tylko pojedyncze chatboty. Coraz częściej dostarczają modele przeznaczone do programów, które samodzielnie wykonują kolejne etapy zadania: analizują dokumenty, wyszukują informacje, przygotowują kod albo tworzą materiały wizualne.

10 września DeepSeek udostępnił model V4.1-Flash. Przyjmuje on tekst i obrazy, a następnie generuje odpowiedzi tekstowe. Może pracować z materiałem o długości do miliona tokenów. Token to fragment tekstu, na który system dzieli dane podczas przetwarzania. Tak duży limit pozwala przekazać modelowi w jednym zadaniu rozbudowaną dokumentację, długi kod programu albo wieloczęściowe archiwum rozmów.

DeepSeek-V4.1-Flash działa w architekturze Mixture of Experts. Model nie uruchamia pełnej sieci przy każdej odpowiedzi, ale dobiera część wyspecjalizowanych modułów. Całość ma 552 mld parametrów, czyli wartości wyuczonych w czasie treningu. Przy odczytywaniu danych wejściowych aktywowanych jest 8 mld parametrów na token, a przy tworzeniu odpowiedzi — 16 mld. Rozwiązanie ma ograniczać koszt obliczeń przy zachowaniu dużej skali modelu.

Wagi V4.1-Flash opublikowano na licencji MIT. Można je więc pobrać i uruchomić we własnej infrastrukturze zgodnie z jej warunkami. Nie oznacza to publikacji wszystkich danych treningowych ani pełnego procesu budowy systemu. Podobny sposób dystrybucji stosowano przy wcześniejszych modelach DeepSeek.

22 września Xiaomi przedstawiło trzy modele z serii MiMo-V2.6: Pro, Flash i Pro-Ultraspeed. Pierwszy jest przeznaczony do bardziej złożonych zadań, drugi do częstych zapytań, a trzeci do pracy wymagającej krótkiego czasu odpowiedzi. Wszystkie obsługują tekst i obraz. Z kolei 20 września Alibaba udostępniła Qwen-Image-2.1 do generowania i edycji grafiki. Model tworzy obrazy z poleceń tekstowych, może korzystać z obrazów referencyjnych oraz zmieniać wskazane fragmenty gotowej grafiki. Te wydania wpisują się w rywalizację, w której wcześniej pojawił się także Kimi K3 od Moonshot AI.

Dialog uzgodniony w Waszyngtonie

Podczas wizyty Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych, od 23 do 25 września, oba państwa uzgodniły utworzenie dialogu poświęconego ryzykom i korzyściom związanym z AI. Administracja USA użyła w komunikacie określenia „superinteligencja”. Według Białego Domu pierwsza kolejna rozmowa miała odbyć się przed kolejnym spotkaniem Xi i Trumpa w listopadzie, na marginesie szczytu APEC w Shenzhen.

Uzgodniono także dwustronny kanał komunikacji dla incydentów związanych z AI. Ma on służyć przekazywaniu informacji w sytuacjach, które mogą prowadzić do nieporozumień lub szkód.

Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało po wizycie, iż Xi Jinping i Donald Trump rozmawiali o bezpiecznym i uporządkowanym rozwoju AI, o ryzykach i korzyściach tej technologii oraz o zapobieganiu jej niewłaściwemu użyciu. Było to publiczne potwierdzenie, iż oba rządy uznały potrzebę kontaktu w sprawie bezpieczeństwa, mimo trwającej konkurencji technologicznej.

29 września Trump odrzucił jednak wspólny rozwój AI z Chinami. Powiedział, iż taka kooperacja utrudniłaby amerykańskim firmom tworzenie lepszych produktów niż ich chińscy konkurenci, a Chinom mogłaby dać dostęp do rozwiązań, których jeszcze nie posiadają.

Można zakładać, aczkolwiek bez pewności, iż Waszyngton zgodził się na komunikację o ryzykach i incydentach, ale nie na wspólną pracę nad modelami ani współdzielenie technologii. Dialog ma ograniczać ryzyko nieporozumień, natomiast rozwój systemów AI pozostaje polem rywalizacji gospodarczej i technologicznej.

Anthropic między bezpieczeństwem a polityką USA

Tego samego dnia, 29 września, w Białym Domu spotkali się przedstawiciele firm AI, w tym Dario Amodei z Anthropic. Firmy podpisały dobrowolne porozumienie o współpracy z niezależnymi audytorami oraz o ograniczaniu sytuacji, w których system AI uzyskuje niezamierzony dostęp do innych systemów technicznych. Porozumienie nie jest ustawą ani warunkiem dopuszczenia modelu na rynek.

Amodei postuluje od pewnego czasu wolniejsze zwiększanie możliwości najbardziej zaawansowanych modeli do czasu, gdy ich bezpieczeństwo będzie można niezależnie sprawdzić. Jego propozycja obejmuje stały dostęp zewnętrznych audytorów do firm rozwijających modele, wspólne standardy dla przedsiębiorstw i współpracę rządów. Anthropic zapowiedział, iż pozwoli audytorom na kontrolę własnych działań.

Firma przedstawia również projekt federalnych regulacji dla największych modeli. Obejmuje on obowiązkowe testy, niezależne oceny, okresowe raporty i możliwość zablokowania wdrożenia systemu uznanego za niebezpieczny. Propozycja dotyczyłaby modeli trenowanych z użyciem ponad 10²⁵ operacji zmiennoprzecinkowych przez firmy z przychodami związanymi z AI przekraczającymi 500 mln dolarów albo z wydatkami na badania i rozwój AI powyżej 1 mld dolarów rocznie.

Takie stanowisko jest częścią amerykańskiej debaty regulacyjnej, w której Anthropic występuje jako firma rozwijająca własne modele i zarazem proponuje zasady dla całej branży. Dokumenty firmy pozwalają dokładnie opisać jej postulaty. Wielu komentatorów, jak i aktywnych uczestników tej branży zakłada, iż wypowiedzi Amodeia wynikały wyłącznie z założeń marketingowych, jak i zabiegów o przychylność polityków i inwestorów. Przekonanie to zdaje się doskonale wyjaśniać pozorne rozbieżności między wezwaniem szefa Anthropic do szerszej koordynacji i kontroli działań a odrzuceniem przez Trumpa własnej koncepcji (sic!) współpracy z Chinami przy rozwoju AI.

Dwa modele ochrony użytkowników i bezpieczeństwa publicznego

Chiny mają wiążące zasady dla publicznie dostępnych usług generatywnej AI. Obowiązują one od sierpnia 2023 roku i dotyczą systemów generujących tekst, obraz, dźwięk lub wideo dla użytkowników w Chinach. Dostawcy muszą zapewnić legalne pochodzenie danych treningowych, chronić dane osobowe, oznaczać treści syntetyczne, rozpatrywać skargi oraz reagować na treści i działania naruszające przepisy. Usługi zdolne do kształtowania opinii publicznej lub mobilizowania społeczeństwa wymagają oceny bezpieczeństwa i rejestracji algorytmów.

Od 15 lipca działają też odrębne zasady dla usług AI prowadzących ciągłą interakcję emocjonalną z użytkownikiem. Dostawcy takich systemów mają rozpoznawać ryzyko nadmiernej zależności, chronić osoby niepełnoletnie i starsze, ostrzegać o kontakcie z AI oraz reagować w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia. Ocena bezpieczeństwa jest wymagana przed uruchomieniem usługi, po wdrożeniu nowej technologii zmieniającej jej działanie, a także po przekroczeniu progów 1 mln zarejestrowanych użytkowników albo 100 tys. aktywnych użytkowników miesięcznie.

W Stanach Zjednoczonych nie obowiązuje jeden federalny system rejestracji i oceny bezpieczeństwa wszystkich publicznych usług generatywnej AI. Polityka administracji Trumpa koncentruje się na przyspieszaniu innowacji, budowie infrastruktury obliczeniowej oraz utrzymaniu przewagi technologicznej. Władze federalne korzystają z działań wykonawczych, kompetencji poszczególnych agencji i dobrowolnych zobowiązań przedsiębiorstw.

Różnica dotyczy nie tylko zapisów, ale również sposobu ich egzekwowania. W Chinach dostawca publicznej usługi AI ma obowiązki wynikające z regulacji i może podlegać ocenie przed uruchomieniem określonego rodzaju usługi. W Stanach Zjednoczonych wrześniowe porozumienie największych firm opiera się na deklaracji uczestników. Nie pełni roli przepisów, które wprowadzałyby porównywalną procedurę wobec wszystkich dostawców publicznych usług AI.

Fala wrześniowych premier pokazuje, iż chińskie przedsiębiorstwa rozwijają modele o coraz szerszym zastosowaniu, od analizy tekstu po tworzenie obrazu. Potwierdza to nasze wcześniejsze przekonanie, ze Chiny nie podejmą dyskusji o przyszłości AI w formule zaproponowanej przez szefa Anthropic, a sugerowanej przez samego Trumpa. Zatrzymanie prac nad najbardziej rozwiniętymi modelami? Kto miałby oceniać poziom rozwoju, od którego dany model podlega ustaleniom? Kto miałby kontrolować i dać gwarancję, iż w czasie, gdy pewne modele zostały poddane badaniom bezpieczeństwa, inne są rozwijane bez żadnych ograniczeń?

W tej sprawie gdzie indziej leży problem. Być może nie zaakcentowany dostatecznie mocno w powyższym tekście. Chiny, przez wzgląd na swój kształt instytucjonalny, od początku rozwijania technologii AI budują dla nich ramy prawne. W przypadku USA takich ram nie ma. A choćby jeżeli zostałyby stworzone, byłyby ignorowane przez wielkich graczy technologicznych. Z tej perspektywy ostrzeżenia Dario Amodei nabierają przewrotnie złowróżbnego znaczenia.

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Źródła:

Read Entire Article