Andrej Babiš przywdziewa różne oblicza, wyłamując się ze schematu prawicowego populisty. / Źródło: https://www.flickr.com/photos/voxespana/54314449106/, fot. Vox España (Public Domain)Hegemon czeskiego rolnictwa. Baron medialny. Pragmatyczny wilk w owczej skórze populisty. Wszystkie te określenia są trafne, gdy mowa o premierze Czech Andreju Babišu. Choć media porównują go do DonaldaTrumpa i Viktora Orbana, Babiš zdaje się kierować w polityce zupełnie inną filozofią. Gdy trzeba, potrafi rozegrać społeczne nastroje. Gdy ma w tym interes, bez skrupułów współpracuje z głównym nurtem Unii Europejskiej. Jak wygląda świat według Babiša? Dokąd jest w stanie zaprowadzić Czechy, by utrzymać władzę?
Gdy Polską rządzi koalicja od centrum po lewicę, Słowacja pod rządami populistów zdaje się zmierzać ku orbicie Moskwy, a Węgry przymierzają się do nowego kursu, Czechy wyłamują się z wyszehradzkiego schematu. Od grudnia ubiegłego roku na fotel premiera Czech powrócił Andrej Babiš, retoryczny populista w praktyce zakorzeniony w kolejnych układach rządzących Czechami po 1992 roku. W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego w Polsce i Viktora Orbána na Węgrzech, Babiš był w poprzednim systemie komunistą z wpływowej rodziny. W kontraście do słowackiego premiera Roberta Fico, nacjonalistycznego socjaldemokraty i zawodowego polityka, Babiš stworzył imperium biznesowe na długo nim zdominował krajową politykę. Na arenie międzynarodowej pozostaje orędownikiem NATO, sprzeciwiając się znoszeniu sankcji nałożonych na Rosję. Choć jego obecny rząd pozostaje sceptyczny w kwestii europejskich aspiracji Ukrainy, to nie zaprzestał udzielania jej pomocy. Jego partia, ANO 2011, do 2024 roku należała do liberalnej partii europejskiej ALDE, nim przeszła do eurosceptycznych Patriots.eu. W przeciwieństwie do PiSu i Fideszu Babiš nigdy nie sprowadził na Czechy procedury ochrony praworządności UE. Wobec powyższych faktów można zadać pytanie o to, kim tak naprawdę jest Babiš? Prawdziwym populistą czy politycznym kameleonem? Eurosceptykiem czy pragmatycznym biznesmenem?
Tajemnicze początki fortuny
Premier Czech jest w tej chwili siódmym najbogatszym Czechem, z majątkiem szacowanym przez Forbes na 4,6 miliarda dolarów. Z racji panującego w Czechosłowacji komunizmu w momencie narodzin Babiša, nie mógł on odziedziczyć wielkiej fortuny. Nie znaczy to jednak, iż można go nazwać „self-made manem”. Babiš urodził się w 1954 roku w inteligenckiej słowackiej rodzinie, ściśle związanej z Komunistyczną Partią Czechosłowacji. Jego ojciec był dyplomatą, dzięki czemu Babiš mógł uczęszczać do szkół we Francji i Szwajcarii. W 1980 roku wstąpił do Partii, a według akt słowackiego Instytutu Pamięci Narodu był też informatorem ŠtB, czechosłowackiej tajnej policji. Na lata 80. i początek lat 90. przypada kariera Babiša w państwowym przedsiębiorstwie Petrimex. Od 1985 roku był jego przedstawicielem w Maroku. To właśnie praca w Petrimexie okazała się trampoliną na ścieżce kariery przyszłego oligarchy.
W 1993 roku, tuż po przemianach ustrojowych tzw. aksamitnym rozwodzie Czech i Słowacji, Babiš zaoferował szefostwu Petrimexu stworzenie nowej firmy, Agrofertu. W bliżej nieokreślonych okolicznościach Babiš, wyznaczony przez szefostwo Petrimexu do kierowania nową spółką w Czechach, został wyłącznym udziałowcem, wspartym finansowo przez szwajcarski fundusz inwestycyjny o poufnej strukturze własnościowej. Sam Babiš twierdzi, iż pieniądze pozyskał od szwajcarskich przyjaciół z czasów szkolnych, natomiast nigdy nie uznał za stosowne, aby podzielić się ich personaliami z opinią publiczną.
Kolejne lata przyniosły Babišowi liczne sukcesy biznesowe. Agrofert stał się jednym z najpotężniejszych konglomeratów biznesowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Działalność spółki rozszerzyła się na rolnictwo, przetwórstwo, rynek paliw, przemysł chemiczny, a od 2013 roku również na czeski rynek medialny. Agrofert stał się właścicielem największych gazet i najpopularniejszego radia w kraju. Dla krytyków Babiš, ściśle powiązany z elitami postkomunistycznych Czech, zwłaszcza z wieloletnim premierem i prezydentem Czech Milošem Zemanem, stał się symbolem faktycznej oligarchii rządzącej czeskim życiem gospodarczym. Jednak magnat biznesowy postanowił przeistoczyć się z biznesmena w polityka, korzystając z frustracji Czechów rzeczywistością, którą sam współtworzył.
Z magnata w orędownika ludu
W 2011 roku Babiš stał się orędownikiem walki z korupcją w Czechach, tworząc stowarzyszenie Akcja Niezadowolonych Obywateli, z którego rok później zrodziło się ANO 2011. ANO od początku kreowała się na partię populistyczną broniącą interesów zwykłych Czechów. Jednak praktyka polityczna Babiša okazała się zupełnie inna niż partii pokroju PiS w Polsce czy Fideszu na Węgrzech. ANO dołączyło na poziomie europejskim do liberalnego głównego nurtu, prowadząc na scenie krajowej politykę określoną przez Babiša jako ,,partyjną prawicowość ze społeczną empatią”.
Po wyborach parlamentarnych w 2013 roku ANO zignorowało swoje antysystemowe korzenie, wchodząc w skład rządu kierowanego przez kluczową dla postkomunistycznej sceny politycznej Czeską Partię Socjaldemokratyczną. Babiš został ministrem finansów, mimo oskarżeń o konflikt interesów. Jako właściciel i prezes Agrofertu Babiš odnosił korzyści zarówno z dotacji unijnych dla jego przedsiębiorstwa, jak i z polityki gospodarczej rządu. Jako minister finansów oligarcha wprowadzał przepisy zwiększające ingerencję państwa w małe przedsiębiorstwa, jednocześnie pozostawiając wolną rękę korporacjom. W 2017 roku zarzuty pod adresem Babiša o unikanie przez Agrofert płacenia podatków doprowadziły do rozpadu koalicji i przyspieszonych wyborów. Największym wygranym okazał się sam Babiš, który stworzył rząd mniejszościowy.
Nowy rząd, nowy Babiš
Pierwsze premierostwo Babiša przypadło na lata 2017-2021. Rząd ANO był wspierany przez socjaldemokratów i Komunistyczną Partię Czech i Moraw. Babiš jako premier potrafił rozgrywać prawicowo-populistyczną retorykę przy jednoczesnym odwoływaniu się do lewicowej wrażliwości większości wspierającej rząd. Najważniejszym sojusznikiem premiera był MilošZeman, w latach 2013-2023 pełniący funkcję prezydenta Czech. To właśnie Zeman zmusił parlament do ponownego zaakceptowania rządów Babiša w 2018 roku, gdy rząd był na skraju upadku w wyniku wotum nieufności. Masowe protesty przeciwników Babiša nie zdołały osłabić jego poparcia, a jego pragmatyzm w polityce zagranicznej zapewniał przychylne milczenie UE.
Kres rządom Babiša przyniosły wybory w 2021 roku, w których szeroka koalicja centrum, tradycyjnych konserwatystów i progresywnej lewicy odsunęła od władzy ANO. Babiš przez wiele lat potrafił bronić swej polityki, mimo oskarżeń o korupcję i konflikt interesów, jednak pandemia Covid–19 i spowolnienie gospodarcze zdawały się kierować jego karierę polityczną na równię pochyłą. Klęska w wyborach prezydenckich w 2023 roku zdawała się potwierdzać tę trajektorię.
Kariera Babiša zawiera w sobie zasadniczą lekcję: nigdy nie można spisać go na straty. Oligarcha powrócił na szczyty władzy w 2025 roku. Tym razem Babiš przeistoczył się w polityka prawicy nieomal spod znaku MAGA. Dokooptował do rządu skrajnie prawicowe partie: „Wolność i Demokracja Bezpośrednia” Tomio Okamury oraz „Kierowcy dla Siebie” Petra Macinki. Koalicjanci ANO mogą swobodnie promować swoje skrajne poglądy. Natomiast Babiš przez cały czas prowadzi zaskakująco zachowawczą politykę. Nie wchodzi w starcie z Unią. Nie blokuje sankcji na Rosję. Publicznie apeluje o zaangażowanie się Polski w działalność Grupy Wyszehradzkiej, bez względu na orientacje polityczne poszczególnych rządów V4.
Kilkusettysięczne protesty społeczne wobec rządów Babiša, zarzucanej mu korupcji oraz sojuszu ze skrajną prawicą, są stałym elementem czeskiej polityki. Jednak dla milionów Czechów Babiš uosabia nadzieję na mniej skorumpowany kraj. Dokąd premier Czech zaprowadzi swój naród? Na ten moment tego nie wiemy. Pewne jest natomiast, iż Babiš będzie kierował Czechami nie w duchu ideologicznej wiary, ale dogłębnego pragmatyzmu, który zdaje się definiować jego życie.
Oskar KMAK









